Facebook Google+ Twitter

Deszczowe Hinterzarten łaskawe dla Polaków! Małysz zwycięzcą

Pogoda zepsuła nam widowisko, a zmieniający się wiatr, był chwilami tak agresywny, że zawodnikom odejmowano aż po 13 pkt! Jednak dla nas najważniejszym jest fakt, iż nasz Adam znów tryumfuje, a i pozostali Polacy nie przynoszą hańby.

Adam Małysz szybuje w powietrzu / Fot. Patrycja Przychodzka

I seria

I seria konkursu indywidualnego w Hinterzarten przebiegła po naszej myśli. Deszcz i ciemne chmury nie przeszkodziły Polakom, którzy pewnie awansowali do kolejnej serii. Nie zawiódł ulubieniec kibiców – Adam Małysz, który skokiem 103,5m zapewnił sobie prowadzenie w konkursie.

Świetnie spisali się także Dawid Kubacki (104,5m; 3. miejsce), Maciej Kot (100m; 10. miejsce) i Stefan Hula (99,5m; 16. miejsce). Wyjątkiem okazał się tylko Krzysztof Miętus. Nie zakwalifikował się on do dalszego etapu rywalizacji.

Doskonałą formę zaprezentował Taku Takeuchi z Japonii (5. miejsce) oraz najlepszy z Finów – Kalle Keituri (4. miejsce). Thomas Morgenstern skoczył najdalej – 107m. Miał jednak kłopoty z lądowaniem. Zachwiał się i choć utrzymał się na mocnych nogach, to i tak dostał niższe noty i do tego odjęto mu punkty za silny wiatr. Austriak uplasował się na 2. pozycji, tuż za naszym orłem z Wisły. Simon Ammann objął 6. lokatę (102,5m).

Kilku popularnych zawodników rozczarowało nas – m. in. Janne Ahonen, Harri Olli i Robert Kranjec. Po oddaniu dość przeciętnych skoków odpadli oni z konkursu. Dla rekordzisty skoczni – Noriakiego Kasai, który skoczył dziś zaledwie 96m, z ledwością starczyło miejsca w pierwszej trzydziestce. Rosjanin – Dymitry Ipatov został zdyskwalifikowany.

 / Fot. Patrycja Przychodzka

II seria

W drugiej serii nie zabrakło należytych emocji. Na początku niebo się nieco rozchmurzyło, jednak po chwili znów zaczęło padać. Pierwszy z naszych reprezentantów – Stefan Hula – oddał bardzo dobry skok (102,5m). Odjęto mu 9,1 pkt za wiatr. To pozwoliło mu zakończyć konkurs na 11. pozycji. Najlepszą dziesiątkę otworzył Maciej Kot. Mimo że odjęto mu aż 13,6 pkt, zajął 10. miejsce.

Simon Ammann – dwukrotny mistrz olimpijski z Vancouver – okazał się cieniem zawodnika z sezonu zimowego i podzielił się dopiero 6. lokatą razem z Dawidem Kubackim (97,5m) i Japończykiem – Ito. Adam Małysz potwierdził swoją wyśmienitą formę i skoczył 107m, tym samym wygrywając dzisiejsze zmagania. Drugi był Austriak – Morgi (106m), a na najniższym stopniu podium stanął Keituri (106m). Niespodzianką stał się Zografski z Bułgarii (101m w pierwszej serii i 100m w drugiej).

Świetni w sezonie zimowym zawodnicy odpoczywają lub szukają formy, skacząc bez rewelacji. Wielką radość sprawili nam Polacy, którzy potwierdzili, że historyczne drużynowe zwycięstwo we wczorajszych zawodach przypadkiem nie było. Na czele naszych reprezentantów – Adam Małysz, który w powietrzu szybuje jak za dawnych lat.




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Cudownie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.08.2010 20:44

Oby tak było w sezonie zimowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.