Facebook Google+ Twitter

"Detektywi w służbie miłości", czyli tak się pisze opowiadania

Jak przekonać zaborczą matkę do narzeczonej syna? Jak udowodnić, że rzekome samobójstwo było w rzeczywistości morderstwem? Dla detektywów stworzonych przez Agathę Christie nie ma rzeczy niemożliwych.

okładka / Fot. Wydawnictwo Dolnośląskie"Detektywi w służbie miłości" to zbiór 8 opowiadań kryminalnych i detektywistycznych. Jednak głównym ich motywem nie zawsze jest zbrodnia. Natomiast wspólny mianownik stanowi... miłość. Detektywi ratują zapobiegają zbrodni w imię miłości albo ratują uczucia.

Na kartach książki pojawiają się dobrze znani miłośnikom Agathy Christie: Parker Pyne ("lekarz dusz", zamieszczający w gazetach ogłoszenia dotyczące swoich usług), Hercules Poirot (ekscentryczny Belg z sumiastym wąsem i jajowatą głową, zwolennik wytężania "małych szarych komórek") oraz Harley Quin ("opiekun zakochanych" i "adwokat umarłych").

Wszystkie opowiadania bardzo mi się podobały, dzięki nim odkryłam moją ulubioną autorkę kryminałów retro na nowo. Moim ulubionym opowiadaniem okazał się "Drugi gong", w którym swoimi niezwykłymi umiejętnościami dedukcyjnymi wykazał się Hercules Poirot. Jak zawsze udało mu się udowodnić swoje racje. Świetne było także tytułowe opowiadanie, w którym prym wiódł Harley Quin. Nie trzeba chyba dodawać, że poznał prawdę tajemniczego morderstwa, do którego przyznały się aż dwie osoby. Na uwagę zasługuje także "Gwiazda Zaranna", choć nie ma w niej zbrodni, nadrabia zagadką zniknięcia drogocennego kamienia. W tym przypadku swoje szare komórki musiał ćwiczyć Parker Pyne.

W trakcie czytania kolejnych opowiadań z tego zbioru powtarzałam sobie: Jak to, już się skończyło? A mnie znowu nie udało się rozwikłać zagadki! Trzeba przyznać, że Christie potrafiła wodzić za nos. I chyba nigdy nie uda mi się jej rozgryźć, choćbym przeczytała całą jej twórczość kilka razy. Ale chyba o to chodzi w dobrym kryminale.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pani Adrianno - warto wrócić do Christie, wszak to klasyka gatunku :)
Panie Andrzeju - nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tym podbiciem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyznaję się do dawnej fascynacji literaturą detektywistyczną... Chętnie bym do niej wróciła:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.