Facebook Google+ Twitter

Detoks po Facebooku

Facebook ma 800 milionów użytkowników. To ponad 10 % wszystkich mieszkańców ziemi. Ponad połowa z tej liczby, nie wyobraża sobie normalnej egzystencji bez codziennego kontaktu ze społecznościówką Marka Zuckerberga. Skąd ten fenomen?

Korzystanie z Facebooka daje poczucie bezpieczeństwa i wpływa na poprawę samooceny. Jest to jednak pułapka, która może wpędzić w poważną chorobę, porównywalną z silnym uzależnieniem od http://olcha.waw.pl/index.php/alkoholizm, http://olcha.waw.pl/index.php/hazard czy http://olcha.waw.pl/index.php/narkomania.


Wszystko zaczęło się od Internetu

Media zmieniają się w ekspresowym tempie. Internet już od dawna jest podstawą wszystkich naszych działań, zarówno w szeroko pojętej sferze zawodowej jak i zwykłej egzystencjonalnej. Nikogo nie dziwi kupowanie produktów przez Internet, czytanie książek oraz korzystanie z platform typu helpdesck, w każdej możliwej sytuacji. Powszechnie korzystamy z niego w pracy i w szkole. Nie jest ważne czy mówimy o pracy bibliotekarza czy dyrektora korporacji i nie ma tez znaczenia czy chodzi nam o ucznia prowincjonalnej szkoły podstawowej, czy o doktoranta na uczelni wyższej.
Jesteśmy odsłonięci na zagrożenia jakie przynosi świat wirtualny. Już wiele lat temu psycholodzy rozpoznali uzależnienie od Internetu i uznali je za jednostkę chorobową.
Globalna wioska ulega ciągłym zmianą, ewoluują także płynące z niej zagrożenia.

Bergeńska Skala Uzależnienia od Facebooka

Nic więc dziwnego, że Cecilie Schou Andreassen, pracownik naukowy Uniwersytetu w Bergen uznała, że pora odróżnić uzależnienie od Internetu, od uzależnienia od platform społecznościowych. Podczas przeprowadzanych przez jej zespół badań, opracowana została nowa definicja chorobowa.
Bergeńska Skala Uzależnienia od Facebooka opiera się na 18 wskaźnikach — po 3 dla każdego z 6 charakterystycznych symptomów uzależnień, czyli: fascynacji bodźcem, zmiany nastroju pod jego wpływem, wzrostu tolerancji, objawów głodu, konfliktu oraz powrotu do uzależnienia.
Skala powstała na podstawie badań, w których wzięło udział 227 kobiet i 196 mężczyzn.
Przy okazji tworzenia skali, norweskim psychologom udało się określić, kto jest najbardziej narażony na uzależnienie od Facebooka. Prawdopodobnie z powodu bardziej społecznościowego nastawienia, kobiety są bardziej narażone od mężczyzn, zaś osoby młode, wychowane w internetowej kulturze, są bardziej podatne, niż ich rodzice. Ciekawy jest fakt, że w tej samej grupie znajdują się zarówno osoby o usposobieniu ekstrawertycznym, jak i posiadający niską samoocenę, introwertycy. Dla osób, które nie czują się bezpiecznie w społeczeństwie, Facebook jest potwierdzeniem akceptacji, oraz narzędziem ułatwiającym komunikację, zaś dla ekstrawertyków jest to kolejny, bardzo skuteczny sposób na przesłanie światu informacji – popatrzcie jaki jestem świetny !.

Kiedy powinniśmy się bać?

Symptomy są takie same, jak w przypadku innych uzależnień. Powinniśmy
się martwić jeżeli,
zdarza się, że spędzamy dużo czasu myśląc Facebooku i mamy nieodpartą potrzebę korzystania z niego. Myślimy, że
jest to sposób by choć na chwilę zapomnieć o prawdziwych problemach. Jeżeli nie udaje się ograniczyć korzystania z serwisu, a odcięcie od Facebooka powoduje dyskomfort i oczywiście, jeśli ma on negatywny wpływ na naszą pracę lub naukę.
Jeżeli, choć kilka opisanych objawów rozpoznajesz u siebie, może to oznaczać, że jesteś uzależniony.
W naszym kraju z portali społecznościowych korzysta około 13 mln osób. Szacuje się, że objawy uzależnienia mogą występować nawet u 3 milionów Polaków.

Zaczyna się niewinnie
Ktoś namawia, abyś założył konto na Facebooku. Zapisujesz się do kilku grup, umieszczasz parę zdjęć, powiększasz grono znajomych. Wszystko pod kontrolą. Ale po jakimś czasie zaczynasz myśleć o Facebooku nawet, gdy jesteś offline. Denerwujesz się, gdy ktoś do ciebie dzwoni, kiedy właśnie zbierasz ziemniaki w wirtualnej grze „Farm Ville”. Wreszcie ogarnia cię lęk, że pewnego dnia trafisz w dziurę czasoprzestrzenną, czyli miejsce bez Internetu i zostaniesz odcięty od Facebooka, czyli od świata.
Najchętniej byś się zdigitalizował i stał się... wyłącznie własnym profilem.
W październiku 2010 roku na łamach „Wprost” ukazał się artykuł pt. „Chorzy na Facebook”
w którym znany tancerz i choreograf Michał Piróg, podzielił się historią swojej fascynacji Facebookiem. Stwierdził, że zaczął się bać, gdy znajomi namówili go do przygody z „Farm Ville", w której użytkownicy zarządzają wirtualnym gospodarstwem rolnym.
– Od dziecka miałem tendencję do uzależniania się od gier, ale myślałem, że mam to już za sobą. Tymczasem niepostrzeżenie zaczęło mi zależeć na tym, żeby moja farma była najlepsza. Kupowałem wirtualne nasiona, sadziłem ziemniaki, zbierałem plony – opowiada Piróg (za „Wprost” 10/2010).
Pewnego dnia koleżanka, która wciągnęła go w farmę, wyjechała do Wielkiej Brytanii. On zauważył, że w swoim facebookowym gospodarstwie nie pozbierała jabłek. Zadzwonił do niej, gdy była w trakcie spotkania biznesowego w Londynie. – Nie mogę rozmawiać, mam spotkanie – ucięła. Jej podenerwowanie wywołało jednak niepokój u dziewczyny z którą negocjowała.
„Może to coś pilnego? Proszę porozmawiać" – powiedziała Angielka. „Nie, chodzi o farmę” – odparła Polka. – „Skoro tak, to możemy przerwać. Ja też uprawiam i wiem, że to ważne” – usłyszała w odpowiedzi.
– Dwie dorosłe kobiety były gotowe przerwać spotkanie biznesowe ze względu na wirtualną farmę! To mnie zaniepokoiło – przyznaje Piróg. - Bo i mnie zdarzało się skończyć spotkanie ze znajomymi, żeby o odpowiedniej porze zebrać truskawki.

Lęk o komentarz
Wszystko to może wydawać się zabawne, do momentu gdy symptomy przerodzą się w poważny problem.
– Mnie to nie śmieszy – wyznaje Marek, student trzeciego roku socjologii na warszawskim Uniwersytecie. Facebook doprowadził mnie na skraj obłędu. Po umieszczeniu filmu z YouToube, potrafiłem przez cały wieczór patrzeć na niego i czekać czy ktoś to polubi. Wiele lików – czułem się świetnie, brak kciuka sprawiał, że moja samoocena gwałtownie leciała w dół – twierdzi.
Potrafiłem obudzić się w środku nocy, pełen lęku o to czy ktoś skomentował mój post.
Marek zgłosił się do poradni terapeutycznej w której usłyszał, że jest uzależniony. Psycholodzy zaobserwowali u niego zespół odstawienia, objawiający się agresją i objawami psychosomatycznymi taki jak bóle głowy i skurcze mięśni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.