Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1751 miejsce

Deweloper też człowiek

... chociaż dość chciwy i trochę kłamczuch.Wyciska pieniądze ze wszystkiego kłamiąc przy tym na potęgę i obiecując wszystko byle tylko sprzedać mieszkania.

Wyciska pieniądze ze wszystkiego kłamiąc przy tym na potęgę i obiecując wszystko byle tylko sprzedać mieszkania. Stan deweloperski mieszkania nikogo już dziś nie dziwi, wszyscy jakoś akceptują drak futryn, drzwi podłóg, wyposażenia łazienki i kuchni. Każdy ma w lokalu dwufukcyjny piec gazowy, bo tylko budowa takiego ogrzewania jest dla dewelopera opłacalna, jeżeli jednak ktoś się nie upomni o instrukcje i kartę gwarancyjną pieca to jej nie dostanie. Niestety problemy w lokalu to nie wszystko, chociaż tak myśli większość kupujących. Dopiero później szczęśliwi nabywcy mieszkań, już jako wspólnota mieszkaniowa zaczynają powoli zauważać problemy. Od zauważania jednak do rozwiązania jest długa droga.
Akurat w przypadku dewelopera, o którym piszę dotkliwym mankamentem oddawanego budynku jest całkowity brak piwnic. Deweloper obiecał wprawdzie ustnie każdemu nabywcy mieszkania, że udostępni im pomieszczenia gospodarcze ale ... No właśnie, na każdej z trzech kondygnacji jest 5 mieszkań i 1 niewielkie pomieszczenie gospodarcze, z ty, że w pomieszczeniu na I kondygnacji znajduje się tablica elektryczna i liczniki prądu, na II maszynownia dźwigu, na III wyłaz na dach. Żadnego nie powinno się zagracać.
kuszenie / Fot. internetW budynku są jedne schody i na każdym piętrze rozchodzą się od nich długie korytarze, na których są drzwi wejściowe do mieszkań. Na każdej kondygnacji jest 14 lamp, na klatce schodowej 3 grzejniki elektryczne i nowoczesna winda hydrauliczna, co z pewnością stanowi imponujący widok i miało duży wpływ na kupujących podczas prezentacji mieszkań. Deweloper przemilczał jednak, że rachunki za prąd w tym budynku wynoszą 2.000 zł miesięcznie, a sama konserwacja windy kosztuje 2.500 rocznie.
Sprzedaż pojedynczych miejsc parkingowych w znajdującym się na najniższej kondygnacji budynku nie jest możliwa. Deweloper wyodrębnił więc cały lokal garażowy, nadał mu księgę wieczystą i sprzedawał chętnym po 1/19 części tego lokalu, bo jest w nim 19 miejsc, tworząc de fakto swoistą wspólnotę wewnątrz wspólnoty. Przy tym nie wszyscy właściciele lokali w budynku wykupili miejsce w garażu, a kilka osób które wykupiły miejsce w garażu mieszka w innych budynkach. Doszło do dość kuriozalnej sytuacji, bo właściciel miejsca garażowego, który nie mieszka w budynku płaci teraz za zużycie prądu w garażu, a także za ogrzewanie i oświetlenie klatki schodowej, na którą nie ma wstępu. Podobnie jak właściciel mieszkania w budynku, który nie wykupił miejsca garażowego musi płacić za oświetlenie garażu i za otwieranie jego bram. Deweloper wcale się tym nie martwi, bo sprzedał już wszystkie mieszkania i prawie wszystkie miejsca garażowe.
Odrębną sprawą jest uzyskanie gwarancji, które przeważnie są zawarte w umowach z wykonawcami poszczególnych elementów budynku. Deweloper umów nie udostępnia twierdząc, że dotyczą one także innych budynków, a po naleganiu wręcza wspólnocie tak zwane „gwarancje ogólne”. Rzecz jednak w tym, że wykonawcy biorą podwykonawców i do wykonania niektórych

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.