Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18610 miejsce

Dewiacje w strukturach Kościoła. Książka Carmelo Abbate szokuje

3 tys. duchownych oskarżonych o molestowanie dzieci, 4,5 tys. ofiar pedofilii w Stanach Zjednoczonych, 80 przypadków zwyrodniałych księży we Włoszech i ponad 2,6 mld dolarów strat finansowych poniesionych przez Kościół. To dane z książki "Golgota, sekretna podróż między Kościołem a pedofilią", której publikacja wywołała ogromne poruszenie

 / Fot. Petr Kratochvil / publicdomainpictures.netKsiążka, ukazująca problem pedofilii wśród duchowieństwa na świecie, wywołała ogromne poruszenie i wzbudziła zaciekłą debatę we Włoszech. "Golgota, sekretna podróż między Kościołem a pedofilią" to najnowsza i zarazem jedyna pozycja prezentująca statystyki wykorzystywania seksualnego nieletnich w szeregach Kościoła katolickiego. Autorem publikacji jest dziennikarz śledczy tygodnika "Panorama", Carmelo Abbate.

Według danych, opublikowanych w pracy Abbate, w Brazylii oskarżono 1700 duchownych o wykorzystywanie seksualne dzieci. W Stanach Zjednoczonych zarejestrowano 4,5 tys. incydentów pedofilii, zaś za 30 tys. przypadków molestowania nieletnich muszą odpowiedzieć księża w Irlandii. W Australii skazano 110 duszpasterzy. Nieznane są oficjalne dane dot. przypadków molestowania nieletnich we Włoszech, jednak szacuje się, że problem dotyczy ok. 80 duchownych.

Autor wskazuje na liczne przykłady dowodzące, że mimo świadomości poszczególnych biskupów o haniebnych czynach kapłanów, nie informowali oni odpowiednich organów o popełnianym przestępstwie. "W Kościele wciąż istnieje pewna kultura milczenia, z której musimy wyjść" - apelował ks. Charles Scicluna podczas sympozjum rzymskiego na temat dewiacji seksualnych w strukturach Kościoła. Maltański ksiądz oznajmił również, że niemal wszystkie napływające zgłoszenia zostają skrupulatnie sprawdzone i osądzone.

Ponad 2,6 mld dolarów - to koszty całkowite poniesione przez Kościół, będące konsekwencją wstrząsających występków w szeregach duchowieństwa. Sumę tę stanowią nie tylko kwoty będące zadośćuczynieniem dla ofiar, ale także straty poniesione w wyniku utraty wiernych. "To szkody dla całej misji Kościoła" - oświadczyli amerykańscy przedstawiciele w trakcie trwania sympozjum.

W toku obrad padło również stwierdzenie, że w ostatnich latach drastycznie wzrosła liczba doniesień o czynach pedofilskich wśród duchownych. "To zło ciemięży nas od stuleci i stanowi utrapienie dla naszego społeczeństwa oraz Kościoła" - zakomunikował ks. Stephen Rossetti. "Nareszcie Kościół jest świadom występków, jakich dopuszczają się jego duszpasterze i faktu, że problem ten dotyczy całego świata" - dodał amerykański ksiądz.

Podczas rzymskiego sympozjum powołano do życia Centrum na rzecz ochrony dzieci oraz ośrodek online, którego zadaniem jest opracowywanie materiałów edukacyjnych z zakresu przeciwdziałania i reagowania w sytuacjach, o których mowa. "Sprawiedliwość stanowi konieczność dla ofiar wykorzystywania seksualnego ze strony duchowieństwa" - obwieściła w trakcie obrad Marie Collins, która padła ofiarą pedofilii przebywając w szpitalu.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku. Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dziennikarz śledczy może się mylić, ale w tych sprawach powstały już przerażające raporty, których Watykan nie kwestionuje. Wobec tego zapytam: czy biskupi, którzy ukrywali przestępstwa, pomagali dewiantom uniknąć sprawiedliwości i tym samym dawali przyzwolenie na cierpienie kolejnych ofiar, stanęli przed świeckim trybunałem i otrzymali wyroki? Czy pozbawiono ich kościelnych godności? A może zostali ekskomunikowani?
Jeśli nie, to jedyną kara, jaką ponieśli hierarchowie, była konieczność wypłaty odszkodowań - nie z własnej kieszeni, tylko z majątku Kościoła, czyli de facto z ofiar wiernych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam lekturę "Grzechów" link

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pitol
  • Pitol
  • 07.03.2012 18:07

Zasadnicze pytanie: a ile przypadków w Polsce?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Polsce ani jednego nie ukarano. Jesteśmy esencją wszelkich wzorów! Tylko przykład z nas brać!
Pamiętam, jak spotykaliśmy się nad jeziorem z pewnym proboszczem. Komplet do brydża jest cztery osoby. Może być z "dziadkiem" trzy, ale ta liczba niektórym przejadła się. Dobrze wspominam ten czas. Ja z kolegą byliśmy jedną parą, proboszcz ze swoją panią. Pani ta miała pozwolenie na taki czas od męża, ponieważ był od niej starszy o trzydzieści lat i podchodziło mu pod siedemdziesiątkę, więc za dużo nie mógł zdziałać. Ale był to człowiek nad wyraz wyrozumiały. Wypił z "pucharu" tyle, na ile miał sił. Z wysokiej półki to człowiek.
Ona?! Wcale nie przypominała mi człowieka! Raczej Anioł, to prędzej. Obserwowałem ich przez dłuższy czas. Byli połączeni prawdziwą miłością. Czy Bóg może się gniewać na coś, co sam uwielbia?! Oczywiście miłość, której obce jest pożądanie. Uważam, że Bóg stworzył piękną istotę, która potrafi miłować.
Pewnego razu rzekł: "Nie widzę Ciebie na nabożeństwach?" A ja? "Proszę księdza proboszcza, mam przerwę. Jak ja mam wejść do świątyni zanieczyszczonej?! Kiedy z niej wychodzę, mam więcej grzechów niż wchodząc!" Byłem wtedy w wieku ponad dwadzieścia lat. "Jak ja mam tam wejść?! Skoro parafianki młode przychodzą do kościoła jak na plażę?! Zamiast brać udział w nabożeństwie, to oczy uciekają w drugą stronę?! Żadne hamulce nie działają a wszystkie członki chce krew rozerwać?! I to się tak nakłada, że wszystko rozgrzane do czerwoności?!" "No, oby Ci Bóg przebaczył" i tak to się zakończyło. Nigdy nie molestował mnie niepoważnymi pretensjami, czy uwagami. Mogę rzec, że poznałem wielu wspaniałych księży. Dopiero przed "zachodem Słońca" poznałem smak goryczy i łańcuch rozczarowań z nowych powołań. W miejscu poświęconym słyszę z ust człowieka w sutannie: "Ach wino! Wino! Narodowy napój żydowski! Jak ja tego nie cierpię!" Oraz jego zaciśnięte zęby.
No, ale życie jest brutalne i skierowało mnie na zupełnie inne doświadczenia. Ksiądz podłapuje mężatkę a mąż się wiesza. Rozmawiałem z tym księdzem. Czy mam go potępić? Nie! To tylko tak się zdawało, że żyje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, brawo! Same wzory postępowania!link oraz link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.