Facebook Google+ Twitter

Diabeł tkwi w szczegółach. O sile telewizyjnych debat

Jak w godzinę zdobyć milion głosów wyborców? Jak strącić w polityczny niebyt kandydata konkurencyjnej partii? Dlaczego dobór garnituru i krawata podczas telewizyjnej debaty jest niezwykle ważny?

Dlaczego początkowo Jarosław Kaczyński unikał spotkania telewizyjnego z Donaldem Tuskiem? Czyżby się obawiał, że go nie pokona? Nic z tych rzeczy. Sztabowcy PiS-u dobrze wiedzieli ile mogą zyskać decydując się na takie posunięcie.

Wiadomo, że losy kampanii wyborczej potoczyły się jednak w taki sposób, że doszło do spotkania obu panów na wizji, ale jeszcze dwa tygodnie temu nie było to takie pewne. Nim jednak odbyło się pierwsze telewizyjne starcie między liderami PiS i LiD, fachowcy od marketingu politycznego, z obu partii, mieli masę roboty. To od nich zależy wynik takiej debaty. Do nich należy przygotowanie rozmówcy pod każdym względem. Wyszukują różne "trudne tematy" z życia politycznego swoich rywali, którymi można zaatakować na wizji. To oni układają listę pytań, na które później będzie odpowiadał konkurent.

Kadr z debaty telewizyjnej Tusk - Kaczyński. / Fot. PAPCzęsto w ramach przygotowania do takiej debaty, politycy wcielają się w rolę swojego rywala politycznego i próbują bronić jego poglądów. Jest to skuteczna metoda, ponieważ pozwala spojrzeń na zbliżającą się debatę z dystansem, ale także polityk w ten sposób zapoznaje się dokładnie z argumentami rywala, dzięki czemu później łatwiej z nimi polemizować.

Następnie następuje burza mózgów i wybiera się kwestie, o które prawdopodobnie polityk zostanie zapytany. Jest to wybieg, który ma na celu przygotowanie odpowiedzi, by na wizji uniknąć zaskoczenia i zdenerwowania. Później politycy muszą skutecznie sobie przyswoić ten cały materiał przygotowany przez sztab wyborczy i dobrze się wyspać.

Gdy spece od marketingu politycznego wykonali już pierwszą część swojej pracy, należy jeszcze zadbać o szczegóły, które są równie ważne, jeśli nie ważniejsze, niż przygotowanie merytoryczne. Do tych szczegółów zalicza się wybór koloru garnituru, który nie będzie zlewał się z tłem, a jednocześnie w którym polityk będzie dostojnie wyglądał. Podobnie jest z wyborem krawata. Jego kolor powinien być stonowany, ale mimo to musi dodawać elegancji i dobrze się komponować z twarzą. Może się wydawać, że to nieistotne szczegóły, ale historia pokazuje, że tak nie jest.

W słynnej debacie prezydenckiej z 1960 r. między Kennedym, a Nixonem, to właśnie szczegóły zadecydowały
o wyniku wyborów. Po latach przyznało to wielu politologów. Kandydat republikanów (Nixon) był zmęczony, niedokładnie ogolony, miał szary, niewyróżniający się garnitur. Dodajmy też fakt, że się denerwował i pocił. Nawet dobre przygotowanie merytoryczne nie pomogło mu pokonać Kennedy’ego, który był pełni sił (pomimo problemów z kręgosłupem), tryskał energią i celnie ripostował.

Jak to było w naszych politycznych debatach, każdy widział. Warto w poniedziałek, w czasie spotkania Aleksandra Kwaśniewskiego i Donalda Tuska, zwrócić uwagę na te szczegóły, gdyż ważniejsze jest to jak się wygląda i jak się mówi, niż to co się mówi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Podsłyszane: Zabierz babci kapcie , niech glosuje na Bosaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.10.2007 21:09

Interesujący artykuł. Hymm, ale w większości przypadków tak jest, że szczególy są istotne. Może nie dla wszystkich widzów, ale niektórzy zwracają uwagę np. na ubiór czy też czy też sposób wypowiadania się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.