Facebook Google+ Twitter

"Diablo" kontra Fragomeni. Włoch musiał się poddać

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-05-15 21:29

O godzinie 19.55 w łódzkiej Atlas Arenie rozpoczęła się historyczna walka o pas WBC. Krzysztof "Diablo" Włodarczyk ponownie staje na deskach przeciwko Fragomeniemu. Jedno jest pewne. Tym razem Włodarczyk prędzej padnie, niż da się "zajechać". Kolejna szansa walki o pas WBC może nie zdarzyć mu się już nigdy.

 / Fot. Krzysztof Szymczak/PolskapresseDziewiątą rundę walki z 16 maja 2009 r. z Giacobbe Fragomenim Krzysztof "Diablo" Włodarczyk pewnie zapamięta do końca życia. Gdyby nie angielski sędzia ringowy Ian John-Lewis, Polak pewnie byłby mistrzem świata.
Włodarczyk mistrzem. Dwa razy posłał Fragomeniego na deski.
Po lewym sierpowym "Diablo" Fragomeni przyklęknął. Nim sędzia dopadł do pięściarzy, Polak zadał jeszcze cios rywalowi, który był już na deskach. Lewis ostrzegł Włodarczyka, by więcej tego nie robił, ale wyliczył Włocha. Runda była wygrana 10:8. Chwilę później Fragomeni znów był na deskach. Znów jednak Włodarczyk uderzył go, gdy ten już klęczał. To się jednak w boksie zdarza i praktycznie żaden sędzia nie robi z tego problemu!
Anglik zrobił. Nie wyliczył Włocha i dał mu odpocząć. Do końca rundy zmęczony atakiem Włodarczyk zamiast dokończyć dzieła, bronił się przed Giacobbe. Walka zakończyła się remisem. Fragomeni zachował pas mistrza świata federacji WBC w kategorii junior ciężkiej. Włodarczyk, który był już kiedyś mistrzem w tej wadze, ale federacji IBF, mógł tylko pluć sobie w brodę. Bo poza dziewiątą rundą to była bardzo słaba walka w jego wykonaniu.
"Diablo" zarzeka się, że w sobotnią noc w Łodzi podobna historia już się nie przydarzy. Że tym razem nie da szans arbitrowi na ingerencję. - Wtedy w Rzymie nie byłem sobą. Od trzeciej rundy bardziej pływałem w ringu, niż walczyłem. Te ciosy, które zadałem Fragomeniemu, gdy już był na deskach, wynikały raczej z mojego zmęczenia niż chęci faulowania - mówi dziś polski pięściarz.
- Nie wiem, co wtedy stało się z Krzyśkiem. On zawsze miał świetną kondycję. W tej walce jakby ktoś odciął mu zasilanie. Może gdzieś w podświadomości trochę zlekceważył Giacobbe, patrząc na jego metrykę, zakładając, że prędzej czy później go "zajedzie". Prawda zaś była taka, że to Fragomeni go "zajechał" - przyznaje trener "Diablo" Fiodor Łapin.
Fragomeni ma 41 lat i choć wielu fachowców uważa go za
przeciętnego pięściarza, w ostatnich swych walkach pokazał, że potrafi być twardy, agresywny, narzucać styl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Trzeba dodać, że Fragomeni mimo porażki, bardzo ładnie zachował się w stosunku do Włodarczyka, jaki i kibiców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i "zajechał" Włodarczyk ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.