Facebook Google+ Twitter

„Diablo” Włodarczyk wygrał walkę. Posłał Fragomeniego na deski!

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2010-05-15 09:08

Po pierwszych rundach w Atlas Arena w Łodzi widać było, że Krzysztof „Diablo” Włodarczyk dość ostrożnie poczynał sobie z Włochem Giacobbe Fragomenim w walce o mistrzostwo świata federacji WBC. Ale okazało się to tylko świetna taktyka. Bo szósta, siódma i ósma runda zakończyły walkę. Dwa razy Krzysztof Włodarczyk posłał Włocha na deski.

Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (z prawej) zmierzy się w Atlas Arena z Włochem Giacobbe Fragomenim. / Fot. Krzysztof SzymczakPierwsza runda to wzajemne opukiwanie rękawic. Włodarczyk trzymał się na dystans, a podejmowane przez Fragomeniego próby skrócenia dystansu likwidował klinczem. Ciosów było bardzo mało. W drugiej i trzeciej rundzie Włoch widocznie nabierał pewności siebie. parł do przodu. Włodarczyk trafił kilka razy, ale ciosy były pojedyńcze. - Nie przysypiaj - mówił mu trener w narożniku przed czwartą rundą.

Trzecie starcie zaczęło się znów na warunkach Fragomeniego. Wraz z Włodarczykiem odtańczył taniec równoległy wzdłuż lin - Polak w lewo, on w lewo. Polak w prawo, Włoch w prawo. Tuż przed końcem czwartej rundy Włodarczyk znów obejmował ramionami Włocha unikając półdystansu. Zbiera siły? Wciąga przeciwnika w pułapkę? Nie wciągnął.

Piąta runda. Kilka ładnych ciosów Włodarczyka. I kilka równie ładnych zejść z linii ciosów, jakie wyprowadzał jego rywal. Ale poza strzelaniem prostymi Polak nadal tulił się do przeciwnika z równym zacięciem co na początku walki gdy przychodziło do skrócenia dystansu.

Nooo! W szóstej rundzie Fragomeni leży na deskach. Prawy sierpowy Włodarczyka! Do atomowego ciosu doszło po wielkim biciu z obu stron. To samo w siódmej rundzie, gdy obraz walki zmienił się diametralnie. Ciosy Włocha spadały na Włodarczyka często, ale nie było widać, by robiły wrażenie na naszym 28-latku. Jego zaś szybkie serie chwiały Włochem przynajmniej trzykrotnie.

Ósma runda. I od razu podbródkowy w wykonaniu Włodarczyka. Potem serie w narożniku. Włoch usiadł. I nie chciał już walczyć dalej. Koniec! Włodarczyk wygrał. Jak stwierdził jeden z telewizyjnych komentatorów, żona Krzysztofa Włodarczyka obiecała mu, że urodzi bokserowi kolejne dziecko. Gratulacje dla przyszłego taty!

Wybrane dla Ciebie:


Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.