Pozycja materiału w rankingach:
Silnego państwa potrzebujemy najbardziej wówczas, kiedy dzieje się nam krzywda. Nie ta wyimaginowana. W skali kraju mała, jak sąsiad zalewający ci mieszkanie, ale konkretna, dla ciebie bolesna. Szukasz pomocy u państwa. I zostajesz sam?
Scena 1.
Propozycja. Aby przygotować się lepiej do następnej scenki przepytajcie znajomych o upierdliwych (urzędowo - uciążliwych) sąsiadów, o problemy jakie z nimi mają ci normalni. Takie zdarzenia nie są odosobnione. Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.61)
Wiek: 64 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Teoria Kultury - kontynuacja przemyśleń prof. J.Kmity- Metodologiczna Szkoła Poznańska,Trener Wiodący CRM SA Metodyka Syndromiczna - bariery mentalne w kulturze projektowej;naukowiec, dziennikarz, www.infobrokerstwo.pl; www.barierymentalne.pl;... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tadeusz Wojewódzki 16.07.2011 10:39
PODPALANIE SIĘ PUBLICZNE
nie jest wyjściem. Mamy tego polski przykład - jak bardzo nieskuteczny jest to protest.
Administracja gdańskiego BOM -u, z którym walczę - jest jak relikt komuny - w pudełeczku nowoczesnego samorządu. Ci ludzie myślą, jak klasyczni, komunistyczni urzędnicy. I tak działają.
Do czasu.
To jest nasz kraj. Urządzajmy go po swojemu. To znaczy z prawem NORMALNYCH LUDZI do NORMALNEGO ŻYCIA. Czyli w spokoju, ciszy,bez wiecznej obawy o dorobek swego życia, który może być bezkarnie niszczony w cichym przyzwoleniu nieruchawej administracji.
Dzięki Bogu politycy bardziej zajęci są życiem POCZĘTYM niż ROZPOCZĘTYM.
Zróbmy to sami.
Proszę pisać do mnie. Damy radę!
Alicja Brzeska 16.07.2011 09:32
Pozdrawiam Pana Serdecznie,
mam ten sam problem. Zalewają mi mieszkanie ci z komunalnego. Bezczelni, wulgarni. Ale mają małe dzieci. Są jak święte krowy. Też siedzą nielegalnie. Tez nie ma kontaktu z formalnym najemcą i tez administracja twierdzi, że nic nie może zrobić.
Pytam się publicznie:
JESTEM JUŻ TAK ZDESPEROWANA, ŻE GOTOWA JESTEM PÓJŚĆ DO TYCH Z ADMINISTRACJI I SIĘ PODPALIĆ
nie ma u nas - w Polsce -kraju UE - sposobu na zapewnienie normalnemu kowalskiemu prawa do życia w spokoju, bez włażenia tego motłochu na głowę, niszczenia nam mienia i zdrowia?
Kto się tutaj liczy? Czy równość oznacza prawo dla żurów do bezkarności i bezsilność normalnego Obywatela?
Czy tego nikt nie widzi?
Tadeusz Wojewódzki 09.07.2011 19:51
ADMINISTRACJA NA WIDELCU
Z administracją nie poradził sobie premier. Co może wobec administracji zwyczajny Kowalski. Nie żur, ale też nie człowiek z układami. Taki normalny Kowalski, normalnie pracujący.
Co myśli sobie o nim urzędnik kiedy Kowalski twierdzi, że urzędnik źle myśli?
Jak myśli urzędnik o swojej pracy?
Jeśli premier powiedział, że sobie nie poradził z administracją, to jak ma to rozumieć Kowalski?
Co i jak trzeba zmienić?
Dzięki Robercie za głos!
Robert Ramark 08.07.2011 13:19
Mieszkania komunalnego nie można wynająć bez zgody administracji. A ta dział tak że szkoda mówić, wiem coś o tym
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)