Facebook Google+ Twitter

Diariusz urzędniczej (nie)mocy, czyli co może zrobić ci sąsiad (1)

Silnego państwa potrzebujemy najbardziej wówczas, kiedy dzieje się nam krzywda. Nie ta wyimaginowana. W skali kraju mała, jak sąsiad zalewający ci mieszkanie, ale konkretna, dla ciebie bolesna. Szukasz pomocy u państwa. I zostajesz sam?

Pokój po radosnym praniu dzikiego sąsiada / Fot. Tadeusz WojewódzkiScena 1.

Fakty:

Na pierwszym piętrze jest mieszkanie komunalne, na dole własnościowe. Mieszkanie komunalne zamieszkuje oficjalnie Pan X. Ale w nim nie mieszka .Nie potrzebuje go, ale je ma. Wynajął ludziom. Ludzie zalewają sąsiadów na dole. Coraz intensywniej. Ostatnie zalanie to prawdziwa pozwódź. Jakim sposobem?

Miało miejsce pranie. Piorący stali prawie po kostki w wodzie. Na pierwszym piętrze. Dorośli
ludzie. Woda ubywała powoli, ale "się zeszła". Skoro sposób się sprawdził, na 100 proc. go powtórzą. - To powódź - zauważa pierwszy z inspektorów. Widział wiele zalań, ale nie takich.

Obejrzycie zdjęcia z "powodzi zalaniowej". Nie oddają tego, co tam się działo, ale pomyślcie, że to Wasze mieszkanie, świeżo wyremontowane - po poprzednim zalaniu. Są oczywiście większe tragedie, ale to zdarzenia losowe, niezależne często od człowieka. Tutaj jest inaczej. Człowiek robi to specjalnie. Niszczy dobro innego człowieka, gdyż zna ten kraj. Wie, że jest bezkarny. Nie będę powtarzał, co mówi na ten temat, gdzie mu mogą skoczyć. Robi - co chce i jeszcze grozi.

świeżo wyremontowana kuchnia świeżo po ekscesach nazywanych w cywilizowanych kulturach PRANIEM / Fot. Tadeusz WojewódzkPropozycja. Aby przygotować się lepiej do następnej scenki przepytajcie znajomych o upierdliwych (urzędowo - uciążliwych) sąsiadów, o problemy jakie z nimi mają ci normalni. Takie zdarzenia nie są odosobnione.

Jak reaguje na to ich administracja?

Zapraszam do wymiany informacji.
Ustalmy wspólnie:Na kogo możesz w naszym państwie liczyć? W konkretnej sytuacji? Jako normalny, przeciętny Kowalski? Bez znajomości. Pracujący, płacący podatki, wychowujący dzieci?
Masz problem - jak na niego spojrzą ludzie, którzy są dla ciebie przedstawicielami władzy? Nie tej z mediów. Tutaj - na miejscu. Gdzie żyjesz, pracujesz i masz problem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Nic dalej.
Te same pokraczne postaci życia publicznego trwają na swoich stołkach. Nawet nie odpowiedzieli na pisma. Znają życie. Wzięli na przeczekanie.Ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie. Patologia po cichu wyniosła się w inne miejsce. A właściciel sprzedał mieszkanie. Polski scenariusz.
Można to wszystko zmienić.
Trzeba przejść na inny system rozliczania pracy urzędniczej - metaforyczność decyzyjną. Ale to zupełnie inny system, inaczej kształconych ludzi oraz inaczej rozliczanych. To administracja transparentna, publiczna i odpolityczniona.
Dużo pracy. Ale warto przejść przez ten kolejny etap przejęcia państwa przez interes już nie mafijny /decyzje w interesie nie wiadomi czyim/, nie polityczny /decyzje w interesie partii aktualnie rządzących/, a obywatelki / merytoryczne decyzje zgodne z celami hierarchizowanymi przez organizacje pozarządowe/.

Komentarz został ukrytyrozwiń
rene
  • rene
  • 26.11.2011 16:18

I co dalej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

PODPALANIE SIĘ PUBLICZNE

nie jest wyjściem. Mamy tego polski przykład - jak bardzo nieskuteczny jest to protest.

Administracja gdańskiego BOM -u, z którym walczę - jest jak relikt komuny - w pudełeczku nowoczesnego samorządu. Ci ludzie myślą, jak klasyczni, komunistyczni urzędnicy. I tak działają.
Do czasu.
To jest nasz kraj. Urządzajmy go po swojemu. To znaczy z prawem NORMALNYCH LUDZI do NORMALNEGO ŻYCIA. Czyli w spokoju, ciszy,bez wiecznej obawy o dorobek swego życia, który może być bezkarnie niszczony w cichym przyzwoleniu nieruchawej administracji.
Dzięki Bogu politycy bardziej zajęci są życiem POCZĘTYM niż ROZPOCZĘTYM.
Zróbmy to sami.
Proszę pisać do mnie. Damy radę!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alicja Brzeska
  • Alicja Brzeska
  • 16.07.2011 09:32

Pozdrawiam Pana Serdecznie,

mam ten sam problem. Zalewają mi mieszkanie ci z komunalnego. Bezczelni, wulgarni. Ale mają małe dzieci. Są jak święte krowy. Też siedzą nielegalnie. Tez nie ma kontaktu z formalnym najemcą i tez administracja twierdzi, że nic nie może zrobić.
Pytam się publicznie:

JESTEM JUŻ TAK ZDESPEROWANA, ŻE GOTOWA JESTEM PÓJŚĆ DO TYCH Z ADMINISTRACJI I SIĘ PODPALIĆ

nie ma u nas - w Polsce -kraju UE - sposobu na zapewnienie normalnemu kowalskiemu prawa do życia w spokoju, bez włażenia tego motłochu na głowę, niszczenia nam mienia i zdrowia?

Kto się tutaj liczy? Czy równość oznacza prawo dla żurów do bezkarności i bezsilność normalnego Obywatela?
Czy tego nikt nie widzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

ADMINISTRACJA NA WIDELCU

Z administracją nie poradził sobie premier. Co może wobec administracji zwyczajny Kowalski. Nie żur, ale też nie człowiek z układami. Taki normalny Kowalski, normalnie pracujący.
Co myśli sobie o nim urzędnik kiedy Kowalski twierdzi, że urzędnik źle myśli?
Jak myśli urzędnik o swojej pracy?
Jeśli premier powiedział, że sobie nie poradził z administracją, to jak ma to rozumieć Kowalski?
Co i jak trzeba zmienić?
Dzięki Robercie za głos!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieszkania komunalnego nie można wynająć bez zgody administracji. A ta dział tak że szkoda mówić, wiem coś o tym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.