Facebook Google+ Twitter

DiCaprio, Winslet, Blanchett wśród nominowanych. Czy Oscary będą przewidywalne?

Nominacja dla Leonardo DiCaprio, Cate Blanchett czy Kate Winslet wskazują oscarowych faworytów? Wielu wielbicieli kina uznało wynik za przewidywalny? 28 lutego dowiemy się czy faworyci wygrali.

Cate Blanchett / Fot. materiały prasoweInteresująco z polskiej perspektywy wyglądają nominacje w kategorii „film nieanglojęzyczny”. Doceniono m.in. „Syna Szawła” węgierskiego debiutanta Laszlo Nemesa. Opowieść o Żydzie, który w obozie koncentracyjnym ma kilkadziesiąt godzin na to, by pochować swojego syna, zdobyła już prestiżowe Grand Prix w Cannes. W docenionym dziele zagrało trzech polskich aktorów, w tym Marcin Czarnik związany na co dzień z Narodowym Starym Teatrem w Krakowie. – Chyba nikt z ekipy filmowej nie spodziewał się, że film odniesie tak wielki sukces najpierw w Cannes, a teraz w kontekście oscarowych nominacji. Była to przecież produkcja na wpół niezależna, niskobudżetowa. Towarzyszyło nam jednak przekonanie, że bierzemy udział w czymś naprawdę ważnym – mówi Marcin Czarnik.

Na kilka minut przed ogłoszeniem nominacji do Oscarów liczba widzów oglądających ogólnoświatową prezentację nazwisk najlepszych filmowców i tytułów ich dzieł w internecie rosła w ekspresowym tempie. Dodatkową atrakcją była możliwość publikacji komentarzy na żywo. Inter­nauci, zanim usłyszeli wynik prac członków Amerykańskiej Akademii Filmowej, mogli obstawiać własnych faworytów. Najczęściej pojawiały się nazwiska Leonardo DiCaprio i Cate Blanchett. Kinomani z różnych stron świata mieli nosa. Zarówno boski „Leo” jak i eteryczna Blanchett otrzymali nominacje w kategorii „najlepszy aktor/aktorka”. Wniosek? Werdykt Amerykańskiej Akademii Filmowej można uznać za przewidywalny.

Zaskoczeń nie było również wśród nominacji dla najlepszych filmów. Trafiły one do kasowych pewniaków: „The Big Short”, „Most szpiegów”, „Marsjanin”, „Zjawy”, „Mad Max: Na drodze gniewu”, głośnego dzieła o pedofilskim skandalu w kościele rzymskokatolickim: „Spotlight”, kameralnego „Pokoju” i zdaje się klasycznego dramatu – „Brooklyn” opowiadającego o dylematach młodej Irlandki, która w latach 50. ubiegłego wieku opuszcza swój rodzinny kraj i wyprowadza się do Nowego Jorku.

(aip)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Z kolei przed laty ani Faraon ani Ziemia Obiecana nie dostały ostatecznie Oscara sla filmu obcojęztcznego. Części jurorow nie podobał się sposob pokazania Żydow w tych filmach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepszy nieanglojęzyczny musi opowiadać o Żydach albo LGBT, to już taka tradycja.

A DiCaprio jak zwykle nominowany oskara nie dostanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo malo mnie obchodzą od jakiegoś czasu Oscary a to z powodu upadku formy kina amerykańskiego. Ma ono jeszcze wplyw na kino światowe, ale wchodzą do niego inne kinametografie od chińskiej po turecką i obserwowanie ich daje mi duzo jako analitykowi sztuki filmowej i jako "zwyklemu" widzowi. To nie jest zjawisko nowe że wypatrujemy w Polsce nowej wrązliwości także kulturowej ..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.