Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Publikacja w niemieckim "Die Welt", traktująca były obóz zagłady w Majdanku jako "polski obóz koncentracyjny", wzbudza nie tylko oburzenie Polaków. Nie jest to pierwszy błąd tego typu na łamach niemieckich czasopism. Wprawdzie na stronie internetowej Die Welt pojawiło się już sprostowanie, ale protestujmy wszyscy przeciwko takim praktykom. Zresztą to nie pierwsza taka "wpadka" Die Welt.
Protest polskiej ambasady w Berlinie to protest czynników oficjalnych. Protestujmy i my! Nie pozwólmy fałszować historii! Krótki e-mail, w tysiącach posłany na adres leser@welt.de, powinien ochronić nas w przyszłości przed "błędami" niemieckiego dziennika.Zobacz także:
Artykuły
(77)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.76)
Wiek: 48 | Miejscowość: Hameln | Kraj: Niemcy
O mnie: Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza... Albert Einstein
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bogusław Sielecki 03.12.2008 23:22
Trudno wyrabiać sobie o kimś opinię na podstawie jednego komentarza, czy jednego artykułu. Nie byłbym sobą, gdybym nie dał plusa za artykuł, z którym się zgadzm i pod którym się podpisuję.
Więc daję.
Autor usunął profil 30.11.2008 12:16
Historia dostała tak gwałtownego i kunktatorskiego przyspieszenia, że nie można wręcz nadążyć z przystosowaniem się do nowych czasów.... Jedni lubią prostować ścieżki historii, inni - historię tych ścieżek.... Miałem to szczęście w PRL-u, że zawsze mogłem polegać na przekazach i wykładach moich profesorów historii. Nie, nie kończyłem Oxfordu...., tylko XVII LO im Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Warszawie oraz UW i nie mam żadnych kompleksów, że jestem niedouczony. Unia Europejska jest jak walec, który "wyrównuje" - Jak śpiewał Wojciech Młynarski i tak "jedność w różnorodności Ojczyzny Ojczyzn" - staje się jeno sloganem ! Marr
Lidia N 29.11.2008 15:30
A tak a propos. Ja broniłam swojego dyplomu w 1992 roku :) są to już czasy transformacji ustrojowej,
a pisząc moją pracę na temat stosunków polsko - niemieckiech opierałam się na głównych tytułach prasowych polskich i niemieckich. Osobiście wysoko sobie cenię swój dyplom historyka i nietylko...
To jest właśnie to, co ja nazywam krzywdzącym uogólnianiem, choć osobę, która wypowiedziała te słowa także sobie wysoko cenię i pozdrawiam...
Lidia N 29.11.2008 15:22
Myślę, że największym naszym błędem jest odwoływanie się do stereotypów i generalizowanie. W każdym środowisku znajdą się obok białych kruków i czarne wrony.
Nie mam aż tak dużo czasu, aby wyśilić się na kolejny wpis, dlatego pozwolę sobie przekleić swój komentarz, który zamieściłam pod atrykułem Wieni.
Ja nigdy nie potrzebowałam do prowadzenia swych wykładów książek, a audytorium miałam wypełnione po brzegi. Myślę, że najważniejsze w życiu jest to, żeby wykonywać swój zawód z pasją i zawsze wsłuchiwać się w to, co mają do powiedzenia inni. Proszę mnie dobrze zrozumieć.
Nie są to żadne przechwałki, ani kryptoreklama. Nie jestem zarozumiała. Znam swoją wartość ale i słabości, których mi wcale nie brakuje :)))
Nadal często się zastanawiam nad tym, co znaczy być dobrym wykładowcą historii ? Jakim kryteriom
miałby sprostać dobry rzemieślnik słowa ? Czy dobrym jest ten, kto posiada ogromną wiedzę faktograficzną i skrupulatnie ją egzekwuje, czy pięknie i płynnie opowiadający erudyta, czy wreszcie ten, co stale zadaje pytania, wątpi i poszukuje ? Wszystkie te cechy są dobremu nauczycielowi potrzebne, jednak sądzę, że ta ostatnia najskuteczniej kształtuje nauczyciela twórczego, ambitnego, otwartego na zmiany, rozumiącego nie tylko treści przedmiotu historia ale przede wszystkim jego istotę. Otwartość na zmiany to u nauczyciela historii cecha niezbędna. Najważniejsze wg. mnie to uprzytamnie uczniom , że historia to nie nudny rejestr minionych wydarzeń. W doborze materiału programowego kieruje się zawsze tym kryterium. Zaciekawić, pośmiać się, pożartować, wyszukiwać analogie i umiejętnie łączyć fakty ze sobą związki przyczynowo- skutkowe, które niczym puzzle układają się nam w zrozumiałe obrazy historyczne.
To jest według mnie najważniejsze. Rozdrapywanie ran nikomu nie słuzy, ale musimy pamiętać jednak, że naród, który traci pamięć traci życie. Bądźmy pamiętliwi, asertywni... ale zawsze gotowi do wyciągnięcia w geście przyjaźni dłoni, nawet do największego wroga.
Pozdrawiam wszystkich Państwa optymistycznie... wszak dziś mamy Dzień Optymizmu...
życząc, aby wszystkim udzielił się dobry humor w ten "magiczny" andrzejkowy wieczór.
Magda Wieczorek 29.11.2008 13:51
Grażynko racja. Odpisze na Twojego maila nieco później, wysiadła mi poczta.
Magda Wieczorek 27.11.2008 21:48
EWO , napisałam tekst pt:Jak przywracać pamięć, dedykuje go Tobie
Magda Wieczorek 26.11.2008 17:19
Ewo, Twoja reakcja nie jest "niezwykle emocjonalna" Reagujesz właściwie. Znasz historię i nie musisz niczego tłumaczyć. Ja też jestem oburzona zaistniałym faktem i nie prosiłam o sprostowanie , ale żądałam , czy się to komu podoba czy nie. Każdy szanujący sie Polak powinien na to zareagować.
A wykładowcy na UAM są super!!!!!!!!!!!!
Autor usunął profil 26.11.2008 15:58
Ok, przepraszam za przerwe. Tlumaczenia ciag dalszy:
Jestem w pelni swiadoma odpowiedzialnosci Niemcow za okropne przestepstwa, ktore popelniono tam rowniez na narodzie polskim. Wrzeczy samej odwiedzilam w zeszlym roku, razem z grupa mlodych Polakow i Zydow, Auschwitz (Oswiecim). Wiele rozmawialicmy na temat tego, co Niemcy zrobili w Polsce.
Tym bardziej zaluje, ze przez moja bezmyslnosc podczas pisania tekstu, zranilam polskich czytelnikow
Z powazaniem
Miriam Hollstein
Tlumaczenie nie jest praca fachowca. Oddaje jednak w pelni sens wypowiedzi autorki artykulu. Mysle, ze to wystarczy. Wierze pani Hollstein, ze to bezmyslnosc. Wystarczy...
BARBARA Romer Kukulska 26.11.2008 15:49
Ewo,
bardzo prosze, podchodzisz do sprawy niezwykle emocjonalnie dodając komentarz podgrzewasz atmosfere zajadliwości, a jak sama piszesz kiepsko rozumiesz, czym skręcasz sprawę i wyjaśnienie oraz przeprosiny autorki. Po co rozniecać niepotrzebnie urazy i zawziętą wrogość.
Pani dziennikarka palnęła głupote, w emailu o d p o w i a d a na z a r z u t jaki jej postawiono. A opieprzono ją w mailu ostro.
Dlatego pisze. że ....nigdy nie miała zamiaru sugerować... sumituje się i przeprasza..
Bo ja osobiście jej wierzę, że zamiaru złego nie miała.
Napisała to zdanie wtrącone w tekst niezręcznie, bo artykuł w ogóle nie był na ten temat i śmiało bez tego fragmentu sobie istnieje nadal w sensie i wyrazie.
Polecam Tira -mi- su, świetnie działa. Spadł już do piwnicy w m3g, ale via moj profil znajdziesz. Pozdrawiam B.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)