Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

159724 miejsce

"Die Welt" prostuje informację o Majdanku "polskim obozie koncentracyjnym"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-11-25 10:55

Publikacja w niemieckim "Die Welt", traktująca były obóz zagłady w Majdanku jako "polski obóz koncentracyjny", wzbudza nie tylko oburzenie Polaków. Nie jest to pierwszy błąd tego typu na łamach niemieckich czasopism. Wprawdzie na stronie internetowej Die Welt pojawiło się już sprostowanie, ale protestujmy wszyscy przeciwko takim praktykom. Zresztą to nie pierwsza taka "wpadka" Die Welt.

 / Fot. Screen z art. Die WeltProtest polskiej ambasady w Berlinie to protest czynników oficjalnych. Protestujmy i my! Nie pozwólmy fałszować historii! Krótki e-mail, w tysiącach posłany na adres leser@welt.de, powinien ochronić nas w przyszłości przed "błędami" niemieckiego dziennika.

Przykładowa treść:
Sehr geehrte Damen und Herren,
in Bezug auf Ihr Artikel über "polnisches Konzentrationslager in Majdanek" vom 24.11.2008 , sehe ich mich gezwungen einiges klar zu stellen. Während des zweiten Weltkrieges existierte kein „polnisches Konzentrationslager“. Die Benutzung dieses Ausdruckes in Ihrem Text, zeugt vom Mangel an historischem Wissen!

Ich fordere Sie hiermit auf, in einer der nächsten Ausgaben Ihrer Tageszeitung, diesen gravierenden Fehler zu berichtigen und verbleibe

mit freundlichen Grüßen
Imie, Nazwisko

UWAGA. Na stronie internetowej Die Welt sprostował już swoją informację.

To nie pierwsza taka wpadka niemieckiego dziennika. W 2007 r. w tekście opisującym działalność przedsiębiorcy Ernsta Leitza, znalazło się sformułowanie, iż Oskar Schindler ratował Żydów z „polskich obozów”.
W reakcji na tę publikację ambasada RP w Berlinie wystosowała protest do redaktora naczelnego "Die Welt" - Thomasa Schmida. W odpowiedzi redaktor naczelny przeprosił za użyte sformułowanie, zapewniając, iż była to niezamierzona niezręczność językowa. - Nie było absolutnie w naszym zamiarze obarczanie narodu polskiego winą za obozy koncentracyjne. To właśnie wydawnictwo Axel Springer Verlag czuje się w dużej mierze zobowiązane do informowania o zbrodniach narodowego socjalizmu - napisał m.in. w 2007 r. Thomas Schmid.
O tej sprawie można przeczytać na stronie naszego MSZ. Redaktorem naczelnym Die Welt nadal jest Thomas Schmid.

Jak podaje serwis Gazeta.pl polskie władze zastanawiają się nad zdecydowanym protestem. - Jestem zwolennikiem radykalnych środków. Mam na myśli wytoczenie poważnego procesu sądowego, na dużą skalę, za duże pieniądze takiej właśnie gazecie. Tak, aby odbiło się to echem w prasie światowej - wiceminister spraw zagranicznych Ryszrad Schnepf komentował w TOK FM. Zapewnił, że rozmawiał już o tym z premierem Tuskiem i ministrem Sikorskim. - Jesteśmy jednomyślni - podkreślił Schnepf podaje Gazeta.pl. Minister nie przesądził jednak, że "wielki proces" będzie wytoczony akurat "Die Welt".

Sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne" nie jest też obce włoskim gazetom. Tak pisała m.in. La Repubblica.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (51):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 13.12.2008 01:02

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno wyrabiać sobie o kimś opinię na podstawie jednego komentarza, czy jednego artykułu. Nie byłbym sobą, gdybym nie dał plusa za artykuł, z którym się zgadzm i pod którym się podpisuję.
Więc daję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.11.2008 12:16

Historia dostała tak gwałtownego i kunktatorskiego przyspieszenia, że nie można wręcz nadążyć z przystosowaniem się do nowych czasów.... Jedni lubią prostować ścieżki historii, inni - historię tych ścieżek.... Miałem to szczęście w PRL-u, że zawsze mogłem polegać na przekazach i wykładach moich profesorów historii. Nie, nie kończyłem Oxfordu...., tylko XVII LO im Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Warszawie oraz UW i nie mam żadnych kompleksów, że jestem niedouczony. Unia Europejska jest jak walec, który "wyrównuje" - Jak śpiewał Wojciech Młynarski i tak "jedność w różnorodności Ojczyzny Ojczyzn" - staje się jeno sloganem ! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tak a propos. Ja broniłam swojego dyplomu w 1992 roku :) są to już czasy transformacji ustrojowej,
a pisząc moją pracę na temat stosunków polsko - niemieckiech opierałam się na głównych tytułach prasowych polskich i niemieckich. Osobiście wysoko sobie cenię swój dyplom historyka i nietylko...

To jest właśnie to, co ja nazywam krzywdzącym uogólnianiem, choć osobę, która wypowiedziała te słowa także sobie wysoko cenię i pozdrawiam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że największym naszym błędem jest odwoływanie się do stereotypów i generalizowanie. W każdym środowisku znajdą się obok białych kruków i czarne wrony.
Nie mam aż tak dużo czasu, aby wyśilić się na kolejny wpis, dlatego pozwolę sobie przekleić swój komentarz, który zamieściłam pod atrykułem Wieni.

Ja nigdy nie potrzebowałam do prowadzenia swych wykładów książek, a audytorium miałam wypełnione po brzegi. Myślę, że najważniejsze w życiu jest to, żeby wykonywać swój zawód z pasją i zawsze wsłuchiwać się w to, co mają do powiedzenia inni. Proszę mnie dobrze zrozumieć.
Nie są to żadne przechwałki, ani kryptoreklama. Nie jestem zarozumiała. Znam swoją wartość ale i słabości, których mi wcale nie brakuje :)))
Nadal często się zastanawiam nad tym, co znaczy być dobrym wykładowcą historii ? Jakim kryteriom
miałby sprostać dobry rzemieślnik słowa ? Czy dobrym jest ten, kto posiada ogromną wiedzę faktograficzną i skrupulatnie ją egzekwuje, czy pięknie i płynnie opowiadający erudyta, czy wreszcie ten, co stale zadaje pytania, wątpi i poszukuje ? Wszystkie te cechy są dobremu nauczycielowi potrzebne, jednak sądzę, że ta ostatnia najskuteczniej kształtuje nauczyciela twórczego, ambitnego, otwartego na zmiany, rozumiącego nie tylko treści przedmiotu historia ale przede wszystkim jego istotę. Otwartość na zmiany to u nauczyciela historii cecha niezbędna. Najważniejsze wg. mnie to uprzytamnie uczniom , że historia to nie nudny rejestr minionych wydarzeń. W doborze materiału programowego kieruje się zawsze tym kryterium. Zaciekawić, pośmiać się, pożartować, wyszukiwać analogie i umiejętnie łączyć fakty ze sobą związki przyczynowo- skutkowe, które niczym puzzle układają się nam w zrozumiałe obrazy historyczne.
To jest według mnie najważniejsze. Rozdrapywanie ran nikomu nie słuzy, ale musimy pamiętać jednak, że naród, który traci pamięć traci życie. Bądźmy pamiętliwi, asertywni... ale zawsze gotowi do wyciągnięcia w geście przyjaźni dłoni, nawet do największego wroga.

Pozdrawiam wszystkich Państwa optymistycznie... wszak dziś mamy Dzień Optymizmu...
życząc, aby wszystkim udzielił się dobry humor w ten "magiczny" andrzejkowy wieczór.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grażynko racja. Odpisze na Twojego maila nieco później, wysiadła mi poczta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

EWO , napisałam tekst pt:Jak przywracać pamięć, dedykuje go Tobie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, Twoja reakcja nie jest "niezwykle emocjonalna" Reagujesz właściwie. Znasz historię i nie musisz niczego tłumaczyć. Ja też jestem oburzona zaistniałym faktem i nie prosiłam o sprostowanie , ale żądałam , czy się to komu podoba czy nie. Każdy szanujący sie Polak powinien na to zareagować.
A wykładowcy na UAM są super!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.11.2008 15:58

Ok, przepraszam za przerwe. Tlumaczenia ciag dalszy:

Jestem w pelni swiadoma odpowiedzialnosci Niemcow za okropne przestepstwa, ktore popelniono tam rowniez na narodzie polskim. Wrzeczy samej odwiedzilam w zeszlym roku, razem z grupa mlodych Polakow i Zydow, Auschwitz (Oswiecim). Wiele rozmawialicmy na temat tego, co Niemcy zrobili w Polsce.

Tym bardziej zaluje, ze przez moja bezmyslnosc podczas pisania tekstu, zranilam polskich czytelnikow


Z powazaniem

Miriam Hollstein

Tlumaczenie nie jest praca fachowca. Oddaje jednak w pelni sens wypowiedzi autorki artykulu. Mysle, ze to wystarczy. Wierze pani Hollstein, ze to bezmyslnosc. Wystarczy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo,
bardzo prosze, podchodzisz do sprawy niezwykle emocjonalnie dodając komentarz podgrzewasz atmosfere zajadliwości, a jak sama piszesz kiepsko rozumiesz, czym skręcasz sprawę i wyjaśnienie oraz przeprosiny autorki. Po co rozniecać niepotrzebnie urazy i zawziętą wrogość.

Pani dziennikarka palnęła głupote, w emailu o d p o w i a d a na z a r z u t jaki jej postawiono. A opieprzono ją w mailu ostro.
Dlatego pisze. że ....nigdy nie miała zamiaru sugerować... sumituje się i przeprasza..

Bo ja osobiście jej wierzę, że zamiaru złego nie miała.
Napisała to zdanie wtrącone w tekst niezręcznie, bo artykuł w ogóle nie był na ten temat i śmiało bez tego fragmentu sobie istnieje nadal w sensie i wyrazie.
Polecam Tira -mi- su, świetnie działa. Spadł już do piwnicy w m3g, ale via moj profil znajdziesz. Pozdrawiam B.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.