Facebook Google+ Twitter

Djurdjević bohaterem. Lech w 1/16 Pucharu UEFA!

"Kolejorz" jako pierwsza polska drużyna od lat będzie grać na wiosnę w pucharowych rozgrywkach europejskich. Lech wygrał 1:0 z Feyenoordem, a Deportivo pokonało u siebie Nancy, co w efekcie dało drużynie z Poznania 3. miejsce w grupie.

Na zdjęciu Jakub Wilk - lewoskrzydłowy "Kolejorza". / Fot. fot. Wojciech KuchtaDrużyna Franciszka Smudy od początku przejęła inicjatywę. Nic jednak nie wychodziło z rzutów wolnych wykonywanych przez Semira Stilicia, które najczęściej zatrzymywały się na defensorach rywali. "Kolejorz" pierwszy strzał oddał w 7. minucie właśnie za sprawą aktywnego Bośniaka. Jednak z uderzeniem w wykonaniu odkrycia sezonu wg tygodnika "Piłka Nożna" poradził sobie Henk Timmer. W odpowiedzi strzelał dwukrotnie Roy Maakay. Najpierw jego uderzenie zza pola karnego zostało zablokowane przez jednego z kolegów, a dwie minuty później Holender głową trafił wprost w ręce Ivana Turiny.

Napastnicy Lecha Poznań - Piotr Reiss i Hernan Rengifo. / Fot. fot. Wojciech KuchtaLech nadal nie odpuszczał i miał optyczną przewagę. Jednak nic z tego nie wynikało. "Kolejorz" nie potrafił poradzić sobie z nieźle grającą defensywą Feyenoordu, aż do 27. minuty. Wtedy z rzutu rożnego zacentrował Stilić, a do piłki dopadł Ivan Djurdjević i strzałem głową w długi róg dał prowadzenie gościom. Bramka nie rozluźniła lechitów, dodała im jeszcze większego animuszu i ochoty do gry. W 34. minucie powinno być 2:0. Po dośrodkowaniu Zlatko Tanevskiego do piłki dopadł Robert Lewandowski, lecz jego strzał głową okazał się niecelny. Minutę później również wyśmienitą okazję miał Hernan Rengifo, lecz tak samo, jak jego kolega z ataku, pomylił się. Kolejna akcja Lecha również mogła skończyć się bramką. Jednak Sławomir Peszko nie potrafił z ostrego kąta posłać piłki do siatki. Lech w tym momencie dzielił i rządził na De Kuip!

Ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy było nieco inne. Podopieczni Franciszka Smudy cofnęli się i inicjatywę przejęli gospodarze. Holendrzy nie potrafili jednak stworzyć sobie dogodnej okazji, lecz te minuty pokazały, że jeszcze nic nie jest pewne i Feyenoord wcale łatwo skóry nie sprzeda. Choć w to nie wierzyła już część kibiców, która po stracie bramki przez Feyenoord postanowiła wyjść ze stadionu.

Na zdjęciu Bosacki, Arboleda, Djurdjević i Henriquez. / Fot. fot. Wojciech KuchtaDruga połowa, tak samo jak pierwsza, rozpoczęła się od ofensywy Lecha. Już chwilę po rozpoczęciu, ciekawą akcję rozegrała dwójka Stilić-Lewandowski, jednak w decydującym momencie Bośniak niedokładnie odgrywał piętą do Rengifo, który na dodatek był zupełnie nieprzygotowany na takie rozwiązanie. "Lewy" próbował również strzału z dystansu, lecz Timmer nie musiał interweniować. W 57. minucie gospodarze mieli najlepszą okazję do wyrównania. Po naprawdę ciekawej akcji w wyśmienitej sytuacji znalazł się Luigi Bruins, ale jego strzał w krótki róg obronił bezrobotny do tej pory Turina.

Kolejne minuty były coraz bardziej wyrównane. Feyenoord atakował śmielej, a Lech wyprowadzał groźne kontry, które jednak były nieskuteczne. W 65. minucie na boisku pojawił się 18-letni Michał Janota, którym podobno w kontekście występów w reprezentacji interesuję się Leo Beenhakker. Wychowanek UKP Zielona Góra już w pierwszej akcji został wzorowo powstrzymany przez Grzegorza Wojtkowiaka. Smuda w 70. minucie na boisko wpuścił Tomasza Bandrowskiego, a z placu gry zszedł Stilić, co znamionowało, że Lech będzie raczej chciał utrzymać korzystny rezultat niż strzelić kolejnego gola.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Panie Józefie nie gra się za zasługi, tylko ze względu na obecną dyspozycję, a ta w przypadku Reissa jest po prostu słaba. W meczu PE z Arką miał okazję i nie zagrał najlepiej, w dodatku zmarnował rzut karny. A w dodatku lepsi są Rengifo i Lewandowski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bajeczka - tak, Reiss jest ikoną i na swój wiek, ale jeżeli już wchodzi, to wnosi porządek do gry. Mnie jednak szkoda, ze trener wpuszcza Go tylko na 5-10 min, jak zapchajdziurę. Czekam na wiosnę ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do wejścia Reissa. To Smuda jest znany, że raczej nie robi za wiele zmian. Przy korzystnym wyniku trzymał dwie zmiany do końca, a Bandrowski wszedł za Stilicia, bo ten już nie miał sił i chodził po boisku.

Sewerynie ja się nie zgodzę. Nerwowo i to bardzo było. Lech się pogubił i już samo wejście Bandrowskiego znamionowało grę na utrzymanie wyniku. Inna sprawa, że "Kolejorz" już w pierwszej połowie powinien rozstrzygnąć wynik meczu i sprawę awansu. A tak, to gdyby Bahia wykorzystał jedną z dwóch okazji, to Lech już by się nie podniósł.

Ale szczęście sprzyja lepszym i w przekroju całej fazy grupowej i Poznaniacy zasłużyli na awans ; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Józef, Reiss jest ikoną Lecha ale ma już swój wiek, na pewno wpływa na morale całej drużyny ale kondycyjnie to on już by takiego tempa nie wytrzymał. A tak poza tym to bardzo się cieszę, że Lech zagra w kolejnej fazie pucharu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na znanych sportowców (i nie tylko) można oddawac swe głosy w ramach rankingu http://asycieniasy.pl

Przykładowe linki do Franciszka Smudy:
http://www.asycieniasy.pl/index.php?task=view&id=424

i do Roberta Lewandowskiego:
http://www.asycieniasy.pl/index.php?task=view&id=266

Dobrej zabawy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozytywne zaskoczenie, bo przed spotkaniem byłem realistą i spodziewałem się heroicznie wywalczonego remisu, po którym polska prasa piałaby z zachwytu "graliście wspaniale, nie udało się awansować ale to nieważne" itd itp. A tu niespodzianka. Inna sprawa że Feyenoord faktycznie w dużym kryzysie, myślałem że jednak postawią trudniejsze warunki.

Szczególnie godna uwagi umiejętność utrzymania korzystnego wyniku - i to na wyjeździe! - której tak brakowało w poprzednich meczach. Nie zgodziłbym się, że "ostatnie minuty były bardzo nerwowe" - wprost przeciwnie, oglądając końcówkę wręcz czuło się, że Lech dowiezie to prowadzenie do końca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz raczej nieładny, liczyłem na wyższy wynik. W Kolejorzu wyrażny brak współpracy między "gwiazdami", jedynie Murawski pracował za trzech. Dlaczego Reiss wchodzi tak późno?!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.