Facebook Google+ Twitter

Dla aktorów i nie tylko. Lincolny z Hollywood

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-11-25 13:50

Grzegorz Sut jest właścicielem dwóch amerykańskich lincolnów. Są najdłuższymi samochodami poruszającymi się po łódzkich drogach.

Pan Grzegorz sprowadził auta aż z Hollywood. Jeździły nimi amerykańskie gwiazdy filmowe.
Lincolny z Konstantynowa wyróżnia także wytłoczony w tapicerce prezydencki emblemat: godło USA i napis "presidential limusines" (limuzyna prezydencka). Fot. Express Ilustrowany

- To bardzo ekskluzywne samochody - mówi Grzegorz Sut. - Prawdopodobnie jeździli nimi także dygnitarze z Białego Domu. Udało mi się sprowadzić je dzięki pomocy przyjaciela, który mieszka w Stanach. Są w nich miejsca dla 9 osób, narożne kanapy, telewizor, barek, telefon stacjonarny, intercom umożliwiający pasażerom łączność z siedzących za dźwiękoszczelną szybą kierowcą. W Polsce samochodami pana Grzegorza również jeżdżą znani ludzie. Fot. Express Ilustrowany

- Woziłem już Daniela Olbrychskiego, Adriannę Biedrzyńską, Zbigniewa Brzezińskiego (doradca prezydenta Jimmyego Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego), Miss Polonię Aleksandrę Spieczyńską, reżysera Jana Jakuba Kolskiego i członków zespołu De Mono. W jednym z moich lincolnów teledysk nagrywała też Natalia Kukulska - wylicza właściciel limuzyn.
Każdy konstantynowski lincoln ma ponad 8 m długości i motor o pojemności 4,6 litra. Na sto kilometrów spala prawie 20 litrów benzyny. Nowy, w zależności od wersji, kosztuje od 60 do 92 tys. dolarów. Grzegorz Sut nie chce zdradzić, ile zapłacił za swoje używane wozy.

Szampan dla zakochanych


Coraz więcej osób dzwoni do Konstantynowa w sprawie wynajęcia lincolnów na specjalne okazje.
- Niedawno zadzwoniła do mnie para emerytów. Powiedzieli, że odłożyli sobie trochę pieniędzy i chcieliby je wydać na kilkugodzinną przejażdżkę jedną z moich limuzyn - mówi Grzegorz Sut.
Wynajęcie amerykańskiego "krążownika szos" to wydatek rzędu 300 złotych za godzinę. Najczęściej taką przejażdżką zainteresowani są nowożeńcy.
- Mają w barku szampana, kanapy są bardzo wygodne, a gruba szyba oddziela ich od kierowcy. Takie auto to idealny wybór dla zakochanych - mruga porozumiewawczo właściciel ekskluzywnych aut.
(stop)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.12.2006 07:39

Ten artykuł o limuzynie podoba mi się znacznie lepiej od artykułu Wojciech Mizery. Masz duży +

Komentarz został ukrytyrozwiń

napis "presidential limusines" (limuzyna prezydencka) - raczej *limousine* (liczba poj.), ale może to jakiś amerykański...
Ostatni akapit to niezła reklama i zachęta...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.