To prawdziwy fenomen festiwalowy. Ludzie o drugiej w nocy wracają do Słupska i okolicznych miejscowości... pieszo! I mało kogo to zniechęca. Od wczoraj będą musieli czekać do przyszłego roku, do IV Festiwalu Legend Rocka. Rock wróci za rok.

Ostatni dzień tegorocznej edycji tej imprezy w Dolinie Charlotty rozpoczął się od dobrego wprowadzenia w nastrój wspólnej zabawy. Publiczność żyła przebojami Sweet i uczestniczyła w charakterystycznym dla tej grupy show. Pamiętne "Action" zachęcało przecież do... działania!
Nie tylko oni! Amfiteatr wstrzymywał oddech kilkakrotnie, by po chwili wybuchnąć aplauzem dla muzyków, którzy łącznie mają ponad 300 lat! Tak było przy popisowym solowym numerze - śpiewanym i granym na basie - Collina Hodgkinsona. Jego wykonanie "San Francisco Bay Blues" zasłużenie przeszło do legendy. Zachwyty wzbudzały także solówki i wokale lidera grupy, gitarzysty Millera Andersona i klawiszowca Eddiego Hardina, który powściągliwym wykonaniem bluesowych ballad potrafił już pierwszymi akordami wprowadzić widzów w prawdziwie liryczny nastrój.
Cały recital przepełniała niemal młodzieńcza radość z granej muzyki, a ta była wręcz perfekcyjna - zarówno pod względem technicznym jak i aranżacyjnym. Gra i postać Hodgkinsona tak przypadła publiczności do gustu, że nie tylko nie chciano Davis Group puścić ze sceny, lecz również sprzedane zostały wszystkie płyty zespołu z jego udziałem. 
Potem już estradą w amfiteatrze zawładnęli muzycy z Nazareth. Widzowie nie mieli problemu ze wspólnym śpiewaniem "Zip Sausage", "Country Girl" czy "Red Light Lady". Są one doskonale znane niemal wszystkim fanom tej grupy. Poczucie więzi publiczności z artystami wzmacniały także dowcipne komentarze Dana McCafferty'ego a entuzjazm wzbudzały brawurowe solówki gitarzysty Jimmy'ego Murrisona. Rzecz jasna nie obyło się bez bisów. 
Zobacz także:
Artykuły
(76)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 58 | Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
O mnie: "Nie tylko wpierw się najadłszy mandragor, Błądziły w limbach szalone kobiety, Nie tylko Dante i trzeźwy Pitagor – Byłem i ja tam… pamiętam, niestety!" (C.K. Norwid) Bywa, że pojawiam się i tutaj http://blog.gotowalniapism.eu/
Ostatnie artykuły autora:
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8261)