Facebook Google+ Twitter

Dla kogo Puchar Króla?

W środowy wieczór na Estadio Vicente Calderón zostanie rozegrany finał Copa del Rey, w którym Valencia zmierzy się z Getafe.

Estadio Vicente Calderón - miejsce finału Copa del Rey w sezonie 2007/2008. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:VicenteCalderon.jpgEkipa z Walencji nie ma udanego sezonu. Obecnie znajduje się dopiero na 15. pozycji w tabeli Primera Division i do miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach brakuje jej 12 punktów. Do końca rozgrywek pozostało zaledwie sześć kolejek i tak duża strata może okazać się nie do odrobienia. W ostatniej kolejce Valencia przegrała 1:2 na własnym stadionie z Racingiem Santander.

Natomiast Getafe rozgrywa najlepszy sezon w historii. Drużyna z przedmieść Madrytu posiada coraz więcej fanów, których zdobyła po fantastycznych występach w obecnej edycji Pucharu UEFA. Podopieczni Michaela Laudrupa dotarli do ćwierćfinału rozgrywek, gdzie po dramatycznym spotkaniu z Bayernem Monachium na Coliseum Alfonso Pérez (zakończyło się wynikiem 3:3), pożegnali się z rozgrywkami pucharowymi. Teraz Getafe okupuje środek tabeli La Liga, a do szóstego miejsca, które zapewnia grę na europejskich arenach, zespół traci 10 punktów.

Łyk historii

Michael Laudrup. / Fot. PAPOd 1983, czyli od początku istnienia Getafe CF, ten zespół ani razu nie wygrał Pucharu Hiszpanii, lecz rok temu zagrał w finale, w którym przegrał 0:1 z Sevillą. Dzięki wysokiemu miejscu Andaluzyjczyków w lidze i wygranej w Copa del Rey, podopieczni duńskiego trenera mogli wystąpić w tym sezonie w europejskich pucharach.

Valencia już sześciokrotnie zdobyła Puchar Króla, ostatni raz w 1999 roku. Finałowym rywalem "Los Ches" było Atlético Madryt, które zostało pokonane 3:0.

Droga do decydującego starcia

Getafe na swojej drodze miało zdecydowanie słabszych przeciwników niż ich środowy przeciwnik. Najsilniejszym z nich byli Real Mallorca (w ćwierćfinale) i Racing Santander (w półfinale). Valencia wyeliminowała Atlético Madryt (dzięki większej ilości trafień na wyjeździe) i Barcelonę.

"Azulones" w ośmiu potyczkach PH strzelili 14 goli, tracąc zaledwie pięć. Bilans bramkowy "Blanquinegros" w takiej samej ilości spotkań wynosi 16-9.

"Porażka w finale nie byłaby nieszczęściem"

Słowa Michaela Laudrupa przytacza marca.com. - Celem tego klubu [Getafe] nie jest zwyciężanie w finałach, tylko stabilizacja i dojście do miejsca w lidze, które zagwarantuje grę w Pucharze UEFA. Inni są od wygrywania tytułów - kontynuuje wypowiedź Duńczyk. Trudno mu się dziwić, ponieważ chyba nikt nie będzie miał za złe "Azulones", że przegrali z bardziej utytułowanym przeciwnikiem.

Na zawodnikach Ronalda Koemana ciąży presja związana z tym, iż mogą nie zagrać w przyszłym sezonie w żadnym z europejskich pucharów. Pokonanie Getafe jest ich celem priorytetowym, ponieważ dzięki temu wystąpią w PU. Zdaje sobie z tego sprawę prezydent "Blanquinegros" Agustín Morera, który stwierdził, że "drużyna będzie zmotywowana, ponieważ jest to ważny finał dla nas" (wypowiedź marca.com).

Podobnie uważa najgroźniejszy piłkarz VCF, David Villa, który został wymieniony przez Laudrupa jako jeden z czterech najgroźniejszych zawodników holenderskiego szkoleniowca. - Obecnie myślimy tylko o Pucharze Króla. Oczekujemy, że damy z siebie wszystko w każdym aspekcie. Wygrana poprawi nasze morale, co przyda się przed spotkaniem z Athletic Bilbao (w niedzielę Valencia zagra z tą drużyną w Primera Division - przyp.red.)
- powiedział dla valenciacf.es.

Luźne podejście trenera "Geta" kontra presja ciążąca na "Los Ches". Bardzo dobry sezon przeciw fatalnym (jak na potencjał piłkarski) występom podopiecznych Koemana. Kto wygra jutro?

Mecz rozpocznie się w środę o godz.22. Transmitować spotkanie będzie TVP 2.

Prawdopodobne składy:
Valencia: Hildebrand - Caneira, Albiol, Helguera, Moretti - Marchena, Mata - Joaquín, Baraja, Silva - Villa
Trener: Ronald Koeman
Getafe: Abbondazieri - Cortés, Belenguer, Mario, Licht - Contra, Celestini, De la Red, Granero - Albín, Braulio
Trener: Michael Laudrup

Kto zdobędzie Puchar Hiszpanii? Odpowiada Mikołaj Dymek, dziennikarz Wiadomości24.pl:

 / Fot. Mikołaj Dymek- Dla mnie faworytem jest Valencia. Ekipa Ronalda Koemana spisuje się w tym sezonie La Liga poniżej oczekiwań, więc będzie chciała zdobyć Puchar Króla, by w przyszłym sezonie zagrać w europejskich pucharach. Przekonuje mnie o tym fakt, iż w poprzednim meczu nawet David Villa zasiadł na ławce rezerwowych. Koeman wyraźnie oszczędzał swojego najlepszego piłkarza na potyczkę z Getafe. Natomiast klub spod Madrytu jest zmęczony i załamany porażką w Pucharze UEFA z Bayernem. Nie należy zapominać również, że VCF pokonała w drodze do finału samą Barcelonę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.