Facebook Google+ Twitter

Dla kogo technika, a dla kogo cuda?

Podobno postulator, szukający dowodów na cuda czynione jakoby przez zmarłego papieża, zawiesił oko i nadzieje na zawodniku formuły pierwszej, który dzięki zaawansowanej technologii wyszedł cało ze spektakularnego wypadku.

Można w związku z tym poczytać przeróżne spekulacje, mające zasugerować samemu Kubicy, a przede wszystkim szerokiej publiczności niewątpliwy dowód na "cud".
Cyt. "Czy będzie Pan świadkiem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II? Tak pisze polska prasa...
- Nic nie wiem na ten temat. W Polsce gazety często piszą nieprawdę.

To wiadomość z Watykanu. Chodzi o to, że w chwili wypadku miał Pan na głowie kask z napisem Jan Paweł II, tak?
- Nie wiem. Może jest ten napis, może nie. Nie Pański interes. Sprawa nie jest związana z wyścigami samochodowymi, tymczasem bębni się o tym od trzech tygodni. To osobiste."

Otóż to! Odpowiedzi Kubicy nie pozostawiają wątpliwości. Osobiste!
Techniczne rozważania na temat coraz doskonalszych konstrukcji w bolidach zajmowały zapewne fachowców jeszcze długo po wypadku. A podejrzewam, że do tej pory trwają wszelkiego typu badania laboratoryjne nad szczątkami pojazdu, którym Kubica tak spektakularnie orła (bez korony i złotych pazurów) wywinął. Wyszedł z tego bez szwanku, unosząc tors - kapsułą a głowę - kaskiem osłonięte. Dzięki ich specjalnej konstrukcji z nadzwyczajnych materiałów, czyli cudu techniki. I tu zaczyna się historia cudu cudownego: wyjścia z opresji przy pomocy największego kibica i wielbiciela formuły pierwszej, czyli śp. Jana Pawła Drugiego.

Skoczył był w ostatniej potrzebie jeszcze nie całkiem święty ale całkiem nieżywy papież i ocalił Kubicy żywot szalony. Dlaczego? Ponieważ Kubica, mający prywatnie śp. Nieboszczyka za wielki moralny autorytet, napisał był sobie (podobno) jego imię na kasku okrywającym głowę; co stało się natychmiast, dla szukających dowodów cudownej działalności Wielkiego Nieboszczyka, kluczem do ocalenia Kubicy.

A zatem gdyby nie miał napisu – zginął by niechybnie. Co widać na zdjęciach i filmach. Wyjawienie prywatnego Kubicy sposobu na przeżycie jest więc wskazówką dla wszystkich, którzy w tym czasie zginęli, utopili się, powiesili lub zostali zakatowani: zachowali by życie, gdyby nosili garderobę z odpowiednim monogramem.

Czy Kubica będzie „spontanicznym” świadkiem cudu? Nie wiemy. Jeżeli będzie po tak zmasowanej akcji propagandowej, to na pewno nie spontanicznym. Jeżeli zaś nie wystąpi dobrowolnie pod wpływem perswazji – zostanie postawiony w sytuacji czarnego luda, niedowiarka, zaprzańca i zakały polskiego ludu bożego.
Postulator prowadzący Jana Pawła II do świętości - postuluje, czyli podwiesza się (co wynika z doniesień) do wydarzenia, o którym sam zainteresowany zdaje się w kategoriach cudu nie mówił ani nie myślał. A ponieważ słowem „cud” posługujemy się potocznie, jak każdym innym słowem-wytrychem, i od zawsze celują w tym komentatorzy radiowi oraz telewizyjni w trakcie sprawozdań z wydarzeń, imprez, wypadków, przypadków i wszelkich innych gwałtownych okoliczności – cuda oglądamy na co dzień i od święta przy każdej okazji.

W tym zalewie cudów godne zastanowienia byłyby nie tyle ich objawy, co przyczyny. Któż był bowiem na tyle złośliwy, aby bolidem Kubicy w bandę rąbnąć? Czy sam „cudotwórca”, aby potem łaski i siły cudownej swej dowieść? Niemożliwe! Czy też rogaty diabeł z kopytem zamiast lewej stopy? Bo jeżeli diabeł – to ile ich się na końcu szpilki mieści? Któż dopuszcza ich wredną działalność, a przede wszystkim czemu tak się lenią wszyscy starzy i najnowsi święci zamiast tak potrzebne cuda czynić? Czemuż to w rozmodlonym kraju o ujemnym przyroście niewiniątka giną marnie? Jeżeli tu i teraz szlag trafi jakąś starą heretyczkę - pół biedy. Ale co z przyszłością narodu? Cała litość dla jednego Kubicy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

zx - wpis usunięty ponieważ zawiera zarzuty nieprawdziwe na temat treści.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pytanie tylko, kto jest sprawcą nadinterpretacji. Wszystko wskazuje na to, że media...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ nie widzę tutaj pogardy, widzę za to słuszne naśmiewanie się z "cudu Kubicy". Oponentom przypominam, że sam JP II niezwykle często śmiał się sam z siebie (czego wszystkim i sobie życzę) i kto wie? być może uśmiechałby się i na tę nadinterpretację cudu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście plus, bo pisać o sprawach, które większość uważa za świętość, w taki sposób trzeba umieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Emenefix: bardzo cenie cie za styl i tresc twoich artykulow. jesteś jednak zbyt surowy. (+) rekompensujacy

p.s. musisz przyznac, ze artykul jest prowokujacy i dales sie sprowokowac. minusy nie rozdaje sie tak latwo ;D hihi

Komentarz został ukrytyrozwiń

(-) Nie tyle za ociekającą w tekście pogardę do pewnych rzeczy, jak za" śp. Nieboszczyka" i "Wielkiego Nieboszczyka". Jak prowokować, to w inny, nie tak niski sposób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.