Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3963 miejsce

Dla kogo "zawieszona kawa"? Nie tylko dla ubogich i bezdomnych

- Akcja powstała z myślą o wzmacnianiu więzi społecznych. Ten nowy zwyczaj, który próbuję wprowadzić w polskich kawiarniach skierowany jest do każdego potencjalnego klienta lokalu - mówi Aleksander Każurin, inicjator akcji "zawieszona kawa" w Polsce. Wbrew temu co podaje większość mediów, jej adresatami nie są bezdomni i ubodzy! Każurin zaznacza, że nie ma różnicy, kto odbierze podarunek. "Liczy się to, że Ty dajesz".

 / Fot. Jazzbobrown,własność publicznaAleksander Każurin na swojej stronie, przekonuje, że akcja "zawieszania kawy" to nie reklama, ale projekt społeczny, na którym nikt nie zarabia. "Nie mamy wpływu na to, kto odwiesi zawieszoną przez nas kawę. Może to zrobić każdy". Każurin zaznacza, że nie ma różnicy, kto odbierze nasz podarunek. Może być to student, może być to prezes, a nawet zabiegana kelnerka.

Maciej Marks współprowadzący kawiarnię "Kafka" i klubokawiarnię "Grawitacja" też podkreśla, że akcja nie jest skierowana wyłącznie do bezdomnych i ubogich. Mimo że jest to mocno akcentowane w materiałach akcji, na tym polu dochodzi do polemiki. Osoby, które o akcji tylko słyszały, a nie zapoznały się z jej przesłaniem krytykują ją jako naciąganie, złą formę pomocy ubogim itp. Krytykują tak naprawdę własne wyobrażenie o celach tej akcji, a nie jej realne przesłanie. Jeśli chcecie pomagać bezdomnym czy ubogim - wpłaćcie pieniądze na konta organizacji profesjonalnie zajmujących się taką pomocą. W cenie jednej kawy rozdadzą dwie lub trzy zupy, które na pewno bardziej przysłużą ubogim niż jedna kawa - mówi Maciej Marks.

"Zawieszanie kawy" jest bardzo proste, w wielu miejscach dotyczy nie tylko kawy, ale także innych produktów, które oferuje lokal biorący udział w przedsięwzięciu. Akcja polega na wykupieniu dodatkowych kaw, choć potencjalnie może to być dowolny produkt z menu i ofiarowaniu go anonimowej osobie w potrzebie. Obsługa "odhacza" ofiarowany produkt na tablicy, a któraś z kolejnych osób, nie płacąc, może go pobrać. Osobą pobierającą i zawieszającą może być ktokolwiek. Ktoś kto kawę pobrał, w kolejnym tygodniu może ją zawiesić dla kogoś obcego lub zrewanżować się bezinteresownym gestem w codziennym życiu - informuje Maciej Marks.

Właściciele warszawskich lokali biorących udział w akcji zapewniają, że każdy klient może skorzystać z możliwości "odwieszania kawy". - Nie mamy żadnych ograniczeń, w żadnym razie nie traktujemy tej akcji, jako działania charytatywnego. To jest zabawa i przykładanie do niej rozważań na temat pomocy biednym czy bezdomnym jest całkowicie bez sensu. Oni potrzebują innej pomocy, inaczej zorganizowanej i inaczej świadczonej" - mówi współwłaściciel restauracji włoskiej "Pasta i basta" w Warszawie, która zdecydowała się dołączyć do akcji, "ponieważ to sympatyczna zabawa". W kawiarni "Kafka" i klubokawiarni "Grawitacja" również każdy ma możliwość odwiesić kawę. Jeśli osoba odbierająca kawę będzie swym wyglądem, czy zapachem przeszkadzać "komercyjnym" gościom - dostanie kawę na wynos - mówi Maciej Marks.

Włoski zwyczaj
Zwyczaj "zawieszonej kawy" (caffe sospeso) pochodzi z Włoch, z Neapolu. Aleksander Każurin o akcji "zawieszania kawy" dowiedział się na Ukrainie, gdzie pomysł ma wielu zwolenników i cieszy się dużą popularnością. - Inicjatywa polega na dzieleniu się poczęstunkiem z kimś nieznajomym. Kawiarnia jest pośrednikiem pomiędzy tym, który obdarowuje, a tym, który odbiera - mówi Każurin.

W Polsce akcja "zawieszania kawy" stała się popularna dopiero niedawno. - Jesteśmy pierwszym partnerem, który dołączył do akcji w marcu 2012 r. Prowadzimy dwa z pierwszych siedmiu miejsc w Polsce, które rozpoczęły akcję , i jedynymi, które ją od tego czasu kontynuują - mówi Maciej Marks, współprowadzący Kawiarni "Kafka" i Klubokawiarni "Grawitacja".

Pomysł "caffe sospeso" ma coraz więcej zwolenników wśród właścicieli warszawskich lokali. Do akcji dołączyli m.in. kawiarnia "Kubek w kubek", według właścicieli której"zawieszanie kawy" jest pozytywną akcją, która pozwala zacieśniać więzi społeczne. Polacy chętnie włączają się do tego przedsięwzięcia. Zdecydowanie więcej osób zawiesza kawę niż odwiesza, świadczy to o tym, że zdecydowanie bardziej wolimy dawać niż brać.

Również w kawiarni "Cafe Mama" możemy zawiesić i odwiesić kawę.
-Akcja zawieszona kawa jest kolejną inicjatywą społeczną, jest pozytywna, nic nie kosztuje, wzbudza uśmiech i zainteresowanie, zrzesza pewne miejsca pod jednym hasłem, tworzy kolejną "subkulturę". Czy jesteśmy gotowi na zawieszanie kaw? To się okaże - mówi Anna Krauze. I dodaje: -Jeśli chodzi o osoby bezdomne to nie widzę problemu, w razie potrzeby mamy ofertę na wynos.

Na oficjalnej stronie akcji "zawieszona kawa" znajdziemy pełną listę lokali, które zdecydowały się wziąć udział w tej inicjatywnie, zarówno w Warszawie, jak i w innych polskich miastach. "Zawieszona kawa" ma także swoją stroną na Facebooku.

Do akcji nie dołączyły największe sieci kawiarniane, takie jak Costa by Coffe Heaven, a także Starbucks. Powód nie jest znany. Z informacji przekazanych przez CHI Polska S.A. wiadomo jedynie, że "Spółka z ciekawością obserwuje inicjatywę "zawieszona kawa".

Czy akcja "zawieszania kawy" sprawdzi się w Polsce i coraz więcej kawiarni będzie chciało dołączyć do tego przedsięwzięcia - nie wiadomo. Inicjator akcji w Polsce Aleksander Każurin jest dobrej myśli. -Akcja szeroko rozeszła się w sieci i w mediach, i to pomaga propagować ideę wśród właścicieli lokali. Patrząc jak to się rozwija, przewiduję, że inicjatywa zostanie w Polsce na długo. Raczej nie będzie takiego szumu jak teraz, ale przejdzie to z poziomu inicjatywy na poziom przyzwyczajenia, zwłaszcza jeśli chodzi o kawową subkulturę".

Lokal, który bierze udział w akcji bardzo łatwo rozpoznać; na drzwiach powinno znajdować się logo tej właśnie inicjatywy, dwie nałożone na siebie dłonie.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A dlaczego akurat restauratorzy mają być pazerni? Czy po prawie 25 latach wolnej Polski nadal żyjemy w kraju cwaniaków, w którym jeden zastanawia się w jaki sposób naciągnąć drugiego?
Ja osobiście całą akcję odbieram bardzo pozytywnie i jeśli tylko będę miał okazję "zawieszę" kawę czy kanapkę, a może i któregoś razu - gdy będę tego tego potrzebował - z zawieszonego napoju / dania skorzystam.
A porównywanie kosztu kawy z kosztem surowca potrzebnego do jego wyprodukowania jest co najmniej nietrafione - struktura kosztów kawiarni to nie tylko woda, mleko i ziarenka kawy, ale przede wszystkim płace, koszt wynajmu lokalu, amortyzacja jego wyposażenia, media, promocja, koszty finansowania i pewnie wiele innych. To trochę tak, jakby narzekać, że samochody są dużo droższe niż stal / tworzywa / szkło z których są wyprodukowane...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.