Facebook Google+ Twitter

"Dla tych, którzy pozostali". Recenzja książki "Zimowe Zjawy"

Kiedy dostałam książkę "Zimowe Zjawy" nie byłam do niej przekonana, a jednak coś mnie skłoniło do tego by zacząć ją czytać. Oto krótka recenzja książki autorstwa Kate Mosse.

Okładka książki "Zimowe Zjawy" / Fot. materiały promocyjneW obliczu ostatnich wydarzeń każdy z nas przypomniał sobie jak to jest stracić kogoś bliskiego. Wiemy, jaki wiąże się z tym smutek i żal. Nie każdy jednak potrafi sobie z nim poradzić. Z takim właśnie problemem musiał zmierzyć się główny bohater książki "Zimowe Zjawy" - Freddie Watson, którego brat zginął tragicznie w przeddzień bitwy pod Sommą. Freddie miał wtedy 15 lat, był dzieckiem, a jego świat się zawalił. Przez wiele lat nie mógł się otrząsnąć, popadł w depresję.

Mijały lata. W niedzielne popołudnie, 16 grudnia roku 1928, Freddie wyruszył na samotną wyprawę do południowej Francji. W górach zatrzymała go śnieżna nawałnica, która stała się początkiem niezwykłej przygody i odkrywania mrocznej tajemnicy z przeszłości.

Najnowsza powieść Kate Mosse (autorki „Grobowca” i nagrodzonego British Book Awards „Labiryntu”) przenosi nas w tajemnicze regiony południowej Francji doskonale wprowadzając w klimat miejsca i czasu. Pisarka buduje napięcie i opisuje najdrobniejsze szczegóły podróży, miejsca i osoby (może to początkowo zrazić czytelników, ale szybko przestaje przeszkadzać, ponieważ dzięki temu zabiegowi autorka wprowadza nas w klimat miejsc i czasu, które już dawno przeminęły).

W ten sposób zostajemy wciągnięci w historię, której stajemy się częścią wysłuchując opowieści Freddiego. Przenosimy się do Francji lat 20., by razem z bohaterem powieści odkryć pradawną tajemnicę.

Pomimo początkowych oporów szybko zostałam pochłonięta przez tę historię. Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę każdemu. Czyta się ją lekko, przyjemnie, a jednocześnie do końca trzyma w napięciu.

„Jesteśmy tym, kim jesteśmy, z powodu tych, których przyszło nam kochać, i dzięki tym, którzy nas kochali” - by odkryć znaczenie tych słów i poznać tajemnicę, której częścią stał się Freddie zajrzyjcie do „Zimowych zjaw”. Polecam!

„Zimowe zjawy” Kate Mosse, przekład Agnieszki Lipskiej-Nakoniecznik, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2010.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.