Facebook Google+ Twitter

Dla zdrowia i urody - śliwki

Nie tylko świetnie smakują, mają także pozytywny wpływ na nasz organizm. Sprzyjają trawieniu oraz poprawiają nastrój. Możemy je odkryć w wielu odsłonach: na słodko, na ostro lub przetworzone w konfiturze.

 / Fot. Fot. Katarzyna BłochowiakOwoce śliwy znane są człowiekowi od dawna. Już starożytni Egipcjanie doceniali ich walory. Także Etruskowie, Rzymianie oraz Syryjczycy zasmakowali w śliwkach. Obecnie uprawianych jest około sześć tysięcy jej odmian. W Polsce do najbardziej znanych należą: węgierki, mirabelki, renklody, opal.

Śliwki obfitują w witaminę C (poprawia odporność organizmu, uczestniczy w produkcji kolagenu i podstawowych białek) i P (inaczej rutyna - razem z witaminą C uszczelnia naczynia krwionośne, eliminuje wolne rodniki) oraz witaminy z grupy B, beta-karoten i pektyny. Oprócz tego zawierają potas, wapń, magnes, żelazo i fosfor. Ciekawostką jest to, że bioflawonoidy, do których należy rutyna, podtrzymują działanie adrenaliny, czyli hormonu mobilizującego do działania.

Sezon na śliwki trwa dość krótko. Co zrobić aby cieszyć się ich smakiem cały rok? Najprostszym sposobem jest suszenie. Umyte i obrane owoce suszymy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 50 stopni Celsjusza. Dobrze ususzone są wtedy, gdy zachowują elastyczność, ale po rozerwaniu nie wycieka sok. Pamiętajmy, że suszone owoce zawierają dużo więcej kalorii niż świeże. Nic jednak nie zastąpi smaku kompotu z suszu w wigilijny wieczór.

Łasuchom polecam powidła. Umyte i wydrylowane węgierki wysmażamy w dużym garnku o grubym spodzie. Musimy często mieszać, aby nie przywarły do naczynia. Smażymy tak długo, aż śliwki się rozpadną i zrobi się z nich gęsta masa. Pod koniec dodajemy cukier. Najlepiej dosypywać porcjami, mieszać i próbować, aż uzyskamy pożądany smak. Nie dodajemy żadnych innych ingrediencji poza cukrem. Tak przygotowane powidła przekładamy do słoiczków, zakręcamy i zagotowujemy od pięciu do dziesięciu minut. Ich przygotowanie zabiera nawet kilka godzin, ale efekt jest... pyszny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Sliwki- cudoo i niebo w gębie, ale z tego co wiem to są tuczące ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nioooo.... To już teraz wiem, dlaczego tak bardzo uwielbiam śliwki, także morele i brzoskwinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubię powidla śliwkowe, bardzo. Niestey jako cukrzyk nie bardzo mogę sobie pozwolić na ich łasuchowanie. Najbardziej mi smakują w cieście, które się różnie nazywa, np. plesniak, strzępiec, czy jakos tak. To jedyne ciasto jakie samodzielnie kilka razy w życiu upichciłem. O innych nie mam pojęcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo, tak jak napisała Grażyna, każda gospodyni ma swój unikatowy przepis. Moja mama robi powidła w sposób jaki przedstawiłam w tekście. Zawsze wychodzą przepyszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Śliwki w winie? :) Iwonko, szczęściara z Ciebie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Śliweczki uwielbiam, pyszne owoce, suszone też są niczego sobie. a powidła - mniam niebo w gębie. Kiedyś miałam okazję spróbować śliwek w winie - coś nieziemskiego, ale niestety to była tylko degustacja i nie mam przepisu :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepsze są ze zrywanych po pierwszych przymrozkach. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Autorko - powidła smaży sie zasadniczo z bardzo dojrzyałych sliwek bez cukru, a w najlepszym razie wystarczy dodac nie "do smaku" bo może wyjść dżem, ale w proporcji 40dag cukru na 2 kg, węgierek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.