Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1125 miejsce

Dlaczego autokuszetka zniknęła z oferty PKP?

Przez około dziesięć lat można było dotrzeć znad morza w góry nocnym pociągiem, do którego dołączane były wagony przewożące samochody. Niestety, dzisiaj to już przeszłość. Usługa zniknęła z oferty PKP.

O świcie pociąg dociera do Innsbrucku. Z lewej strony widoczna skocznia narciarska / Fot. Ewa Kowalska

Samochodem po torach


Na zachodzie Europy furorę robi podróżowanie autokuszetką. Kierowcy unikają stresu związanego z jazdą po coraz bardziej zatłoczonych autostradach, a jednocześnie oszczędzają czas, przemieszczając się nocą.

Deutsche Bahn (kolej niemiecka - red.) od ponad siedemdziesięciu lat przewozi specjalnymi wagonami samochody pasażerów, którzy wypoczywają w kuszetkach, wagonach sypialnych lub eleganckich salonkach. Szczególnie zimą przyjemnie jest podróżować w ten sposób.Rezerwacji w pociągu relacji Berlin - Innsbruck należy dokonywać długo przed planowym wypadem na narty, w przeciwnym razie nie można liczyć na wolne miejsca.

Przejazd autokuszetką nie jest tani. Przewiezienie samochodu i przedział z kuszetkami dla 4-5 osób w obie strony kosztuje około 1600 zł. Trzeba jednak pamiętać, że koszt paliwa i ewentualnego noclegu dla tych, którzy nie ryzykują kilkunastogodzinnego prowadzenia samochodu bez przerwy, też nie jest mały. W efekcie na lawety wjeżdża spora liczba samochodów z Polski, których kierowcom opłaca się zainwestowanie w wygodną i bezpieczną podróż.Do Berlina turyści wracają po tygodniu ok. godz. 9 rano / Fot. Ewa Kowalska

Pociąg wyrusza z Berlina w piątki wieczorem, żeby po dziesięciu godzinach dotrzeć w Alpy. Najbardziej zapaleni narciarze mogą więc już w sobotę w południe szusować po ośnieżonych stokach, podczas, gdy podróżujący na czterech kółkach, stoją w tym czasie w korkach pod Monachium.





Samochodem po dziurawych drogach


W Polsce podróżowanie autokuszetką nie jest możliwe. Jak informuje p. Adrianna Chibowska,

rzecznik prasowy PKP, z powodu małego zainteresowania PKP Intercity zrezygnowała w 2004 roku ze świadczenia tej usługi. Dziewięć wagonów do przewozu samochodów zostało, w drodze przetargu, wystawionych na sprzedaż. Przez dziesięć lat dwa z nich były codziennie dołączane do nocnego pociągu „Tetmajer”, kursującego na trasie Gdynia-Zakopane-Gdynia. W okresie letnim na podobnej zasadzie można się było dostać znad morza do Katowic i z powrotem. Dwa trzydziestoletnie wagony czekają na nowego właściciela w Gdyni Cisowej, siedem z nich czuwa na bocznicy kolejowej w Katowicach, a turyści pokonują setki kilometrów po dziurawych i zatłoczonych drogach.


Dobry przykład nie jest zły


Niemcy uzależniają kursowanie autokuszetki od potrzeb i ta prosta zasada sprawia, że najwyraźniej DB nie dokłada do interesu. W Polsce taka usługa była przez dziesięć lat dostępna codziennie. Warto sobie zadać pytanie, do kogo ją kierowano? Nietrudno sobie wyobrazić jak ogromne koszty generowały puste wagony-lawety, przemierzające Polskę poza sezonem turystycznym.

A gdyby tak wziąć przykład od sąsiadów i wznowić funkcjonowanie autokuszetek w okresie wzmożonego ruchu turystycznego? I nie codziennie, bo to nie ma żadnego uzasadnienia, a raz w tygodniu, zgodnie z potrzebami? Czy mimo wystawienia wagonów na sprzedaż jest to jeszcze możliwe?

- Słuchamy uwag i sugestii naszych pasażerów. Jeśli będzie zgłaszane takie zapotrzebowanie, to rozważymy taką możliwość – mówi rzecznik prasowy PKP.

Pozostaje pytanie, w jaki sposób można zgłosić takowe zapotrzebowanie? Czy wołanie Wiadomości24.pl – autokuszetko, wróć na polskie drogi żelazne! – wystarczy?

Zachęcam do podpisania petycji: http://www.petycje.pl/2158

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

I cooo?? Jest sierpień 2008 roku. Gdzie ta autokuszetka?? Nawet już petycja przestała istniec:(
MAm dziwne wrażenie że osoby które sie tutaj na forum wypowiadały nigdy nie jechały autokuszetką :(
Tu na forum same plusy , plusiki , fajny temat , itd itd :(
" Słuchamy uwag i sugestii naszych pasażerów.
Jeśli będzie zgłaszane takie zapotrzebowanie, to rozważymy taką możliwość – mówi rzecznik prasowy PKP...."
Noo taak - rzecznik prasowy - najlepsza fucha w nowoczesnej europie :( co ma taki powiedziec?
Moze gdyby zwolnic takie własnie (nowoczesne ) etaty to autokuszetka nie przynosiłaby strat?
Podrózowałem autokuszetką przez 4 lata.(od 2000 do 2004r) Przez te 4 lata gdy przyjezdzałem kupic bilet na stacje KAtowice- Zawodzie ( np na 3-4 dni przed planowaną podróżą ) to pani w kasie uprzejmie informowała mnie ze miejsc juz nie ma :( (musiałem zmieniac termin podrózy ) a tu słyszę od rzecznika PKP że autokuszetka jest nieopłacalna :(
Chciałbym kiedykolwiek usłyszec publiczne pytanie jakiegoś mądrego dziennikarza do rzecznika PKP : a co sie wam w tym PKP opłaca?
Jestem bardzo ciekaw jaka byłaby odpowiedz:))
Zastanowmy sie jakie Obroty PKP miała na autokuszetkach?
Z moich obliczeń wynika że w okresie od czerwca do sierpnia 2004r obroty te na trasie katowice -Gdynia , Gdynia -Zakopane wyniosły 200 000 do 350 000zł!!
Zdaje sobie w pełni sprawe że nie jest to jakas OSZAŁAMIAJĄCA kwota dla PKP ale w koncu to POLSKIE KOLEJE PANSTWOWE a nie prywatne KOLEJE...!!
Dokładac do tego autokuszetkowego interesu z pewnością nie dokładali wiec w czym problem!?
NA przykładzie likwidacji autokuszetki mozna wysnuc wniosek że dla PKP najlepszym interesem byłaby likwidacja 90% obecnych przewozów , zlikwidowanie stacji kolejowych , dworcow , pociągów , no i oczywiscie torów!
A jakie były koszta utrzymania autokuszetki??
Przecież pani która w okienku wypisuje bilet -wypisuje też tysiace innych biletów...
Koszt utrzymania wagonów -to chyba smarowanie kółek i malowanie wagoników farbą raz na 5 lat!!
Koszt utrzymania bocznicy - przecież te bocznice nadal istnieją , tylko obecnie trawą zarastają :(
A skoro lokomotywa ciągnie 10 wagonów to o ile wzrasta koszt ciagniecia 2 czy 3 wagonów autokuszetki???
Kpina !!! Wielka kpina!!
AAA no taaak - zapomniałem jeszcze o 2 pracownikach którzy zajmowali sie wjazdem i zjazdem samochodow...:))
A moze najwyższy czas zeby NIK sprawdził jak bardzo dla PKP autokuszetki były nieopłacalne ?
Wiem gdzie lezy problem: jak PAstwowy NIK ma znaleźć niegospodarność w czyms co jest PANSTWOWE :)))
No ludzie powiedzcie mi jaki ptak sra do własnego gniazda??
cdn...
Michał

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z wywiadu z nowym prezesem PKP Intercity Czesławem Warsewiczem:
"- Na progu Nowego 2007 Roku, czego Pan Prezes życzyłby sobie i swoim pracownikom ? Czego życzyłby Pan pasażerom?
Pracownikom życzyłbym przede wszystkim zadowolenia z wykonywanej pracy, spokoju , stabilności, i kolejarskiej pasji na każdy dzień Nowego Roku. Pasażerom - podróży marzeń. Takiej, która rzeczywiście byłaby podróżą życia. Z nami oczywiście."
Panie Prezesie, spełnienie mojego marzenia związanego z podróżą jest w Pana rękach :) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I niestety to nie jest jedyny przykład, kiedy PKP odbiera ludziom przydatne usługi tylko dlatego, że jest monopolistą. Np. na trasie z Kłodzka do Lądka Zdroju zlikwidowano ruch pociągów, bo "nie ma chętnych". Ale na korzystanie z torów, żeby ktoś inny mógł zapewnić tam dojazdy, PKP się nie zgadza. A co? Niech niszczeją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PKP niestety przypomina TPSA z czasów, kiedy TPSA była monopolistą.
Jeszcze 10 lat temu mieszkali w Polsce ludzie, nawet w centrum Warszawy, którzy nie mogli się doczekać na podłączenie telefonu i żeby zadzwonić, musieli biegać na pocztę i stać w kolejce. Tylko dlatego, że TPSA nie miała konkurencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert, to ja jestem krok dalej, bo w mojej się gotuje:) Ponadto, mam nadzieję, że udało mi się zarazić ideą naczelnego, więc też już jest nas dwoje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wakacje/urlop lepiej wykorzystać również do odpoczynku od samochodu... natomiast jeśli ktoś już koniecznie nie chce się uwolnić od 4 kółek, to rzeczywiście autokuszetka byłaby idealnym rozwiązaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A zaczęłam Pawle swoje działania od utworzenia odrębnego konta emailowego - może się przydać :)
autokuszetka@gmail.com

Komentarz został ukrytyrozwiń

A! I zapomniałam dodać, że pomysł z konfetti był w konwencji żartu :) Przynajmniej z mojej strony :) !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł, całkowicie się z Tobą zgadzam, że w24 choruje na słomiany zapał. Zresztą wyartykułowałam to już na forum, kiedy omawiany był temat porównywania cen. Wyraziłam też swój żal, że nikt nie podjął, tak hurra-optymistycznie przyjętej akcji banku śniadań. Ja sama podjęłam ją ze sporym opóźnieniem, a wynikało to z faktu, że mieszkam w Gdańsku Kiełpinie , znanym z przypadku Ani, w którym hasło "dziennikarz" (nawet obywatelski) budzi jedynie złe skojarzenia. Ale juz w szkole byłam, rozmawiałam, czekam na decyzje Rady Szkoły.
A pamiętasz akcję płyty upamiętniającej ofiary stanu wojennego? Płyta wisi. Dziennikarze trójmiejskich gazet zareagowali wielkim szumem medialnym już PO decyzji, ale to ja, a nie oni, parokrotnie rozmawiałam w tej sprawie z prezydentem miasta. Nawet w pewnym momencie był na mnie zły, bo to się działo tuż przed wyborami, a ja wiesz, jaki mam charakter :) - wyrzucą drzwiami, wejdę oknem.
A akcja dosadzania drzew w Wielkiej Alei? Toczy się, już jest po drugim przetargu ...
Proszę więc - MNIE akurat nie zarzucaj braku wytrwałości :)
Więc wracając do kuszetek. Absolutnie zdaję sobie sprawę z trudności, ale nie zamierzam wcale rejterować. Dodam jednocześnie, że nie tyle mi zależy na wagonie z reklamą w24 :), co na zwiększeniu bezpieczeństwa i wygody podróżnych.
Pomysł na akcję oczywiście mam. Moja pierwsza myśl to oczywiście wspólne działanie z w24, choć przyznam, że po korespondencji na skypie z redakcją, zaczęłam myśleć o innych grupach ludzi, zainteresowanych tą ideą. Twój wpis jest więc dla mnie miłą niespodzianką ... Pomysł mam, energię mam, a i wiary w ludzi mi nie brakuje:) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli link pomogą? Oczywiście tylko jak? A raczej jak zrobić, by nie był to kolejny pomysł, który skończy się równie szybko jak zacznie. Akcja drugich śniadań, Twój pomysł z konfetti robionym z reklamówek hipermarketów, Marcina Nowaka pomysł z porównywaniem cen w hipermarketach...

Trochę tego było, ale problem leży w tym, że trudno robić coś pozytywnego, łatwiej burzyć. Przyjrzyj się Ewo wątkom na Forum. Ile miejsca zajmują wpisy przy takich akcjach, które prowadzą do czegoś pozytywnego, zmieniania otoczenia (Forum, link kierunki rozwoju), a ile te budzące emocje, kontrowersyjne gdzie można - nie ruszając się zza biura - wykazać życiową mądrością, a nie zrobić coś konkretnego? Przykład? Zrobiłaś wpis pt. Kto pamięta o akcji drugich śniadań i są dwa wpisy, w tym jeden Twój. link

Te wątki szybko giną. Bo trudno przyznać się przed sobą, że "mi się nie chce, nie mam czasu, mam pracę, a link to przygoda... tylko przygoda, nie obowiązek". Tak większość Autorów ma jakieś obowiązki: naukę, studia, pracę. Trudno wymagać od nich, by robili coś więcej niż "uderzanie w klawisze". Naprawdę trudno...

Beato nie pozbawiaj jednak Ewy złudzeń, a właściwie nadziei! Niewielu pamięta jak latem - tuż po starcie link - pomogliśmy Radkowi Koziełowi w naprawieniu huśtawek na opolskich placach zabaw.
link i_w_opolu_2442.html

A my rzuciliśmy kolejny pomysł... Żadnego odzewu...
link _w_polsce_3890.html

Jestem jednak optymistą, za którymś razem się uda... To jak masz Ewo jakiś pomysł na petycje, akcję? Wyobrazmy sobie wagon autokuszetkowy z wielkim logo link :) mknący po Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.