Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

82896 miejsce

Dlaczego "Biedny Tom już wystygł"?

"Biedny Tom już wystygł" jest trzecią powieścią z cyklu o detektywie Murdochu. Jaką zagadkę będzie musiał wyjaśnić tym razem?

okładka / Fot. wydawnictwo OficynkaPodczas nocnego obchodu zaginął konstabl Wicker, ceniony i lubiany przez detektywa Murdocha. Wyrusza on na poszukiwania swojego podwładnego, śladem jego rutynowej drogi i zagląda do okolicznych opuszczonych domów. Z każdym krokiem ma coraz gorsze przeczucia.

W jednym z domostw odkrywa ciało poszukiwanego, widok przyprawia o dreszcz: Leżał na boku, przodem do drzwi. Wokół odkrytej głowy widniała w aureoli krwi, która wsiąkała w jego włosy. Nogi były skrzyżowane w kostkach, a między udami tkwił jego rewolwer skierowany lufą w górę, sztywny i wystający niczym groteskowy symbol męskości. Obok denata leżała kartka z napisem: ŻYCIE BEZ TWOJEJ MIŁOŚCI JEST NIE DO ZNIESIENIA. WYBACZ MI. Koroner orzeka, że było to samobójstwo, jednak detektyw Murdoch ma coraz więcej wątpliwości. Czy i tym razem ma dobrą intuicję?

Detektywa Williama Murdocha nie da się nie polubić, ponieważ to elegancki gentleman o żelaznych zasadach. Co więcej, przewyższa swoją epokę, gdyż chętnie korzysta z najnowszych zdobyczy kryminalistyki. Na pierwszym miejscu stawia prawdę i dąży do niej za wszelką cenę. Ma ogromną wiedzę i intuicję, które pomagają mu rozwiązać nawet najtrudniejsze zagadki kryminalne. Dlatego często porównywany jest do Sherlocka Holmesa. Obaj panowie mają nieprzeciętny intelekt, są w podobnym wieku, nie mają nikogo bliskiego i wynajmują pokoje u gospodyń.

"Biedny Tom już wystygł" to świetna powieść kryminalna w stylu retro. Po raz kolejny mogłam przenieść się wraz z bohaterami do Toronto końca XIX wieku i poznać tamtejsze zwyczaje. Widać, że Maureen Jennings doskonale czuje się w klimacie retro, gdyż potrafi wiernie przedstawić tamte czasy. Dzięki niej możemy zobaczyć, jak wyglądało leczenie w szpitalu psychiatrycznym czy leczenie zębów i pierwsze protezy. Nie sztuką jest pisać o swoich czasach, sztuką jest stworzyć powieść, która przybliża dawną epokę. Jak przyznaje w posłowiu, pomagało jej w tej pracy wiele osób - m.in. znawczyni koni, dentyści oraz lekarz o specjalizacji psychiatrycznej. Wszystko to sprawia, że powieść jest wiarygodna.

Nie sposób nie wspomnieć o samym tytule powieści, który przykuwa wzrok. Jak się okazuje, nawiązuje on do "Króla Leara" Williama Szekspira. A konkretnie tego dialogu (który stał się mottem powieści Jennings):

Gloucester: Kość z kości naszej i krew z naszej krwi
Tak się spodliły, panie, że nienawiść
Czują do własnych rodziców
Edgar: Biednemu Tomkowi zimno.


Książka czyta się szybko, gdyż jest napisana lekkim i miejscami zabawnym językiem. Choć nie ma w niej krwawych opisów z miejsca zbrodni, zupełnie to nie przeszkadza. Maureen Jennings rekompensuje to specyficznym klimatem, charakterystycznym dla kryminałów retro. Autorka umiejętnie buduje napięcie poprzez wprowadzenie nagłych zwrotów akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. Co więcej, bawi się z czytelnikiem, myli tropy, by zbyt łatwo nie wpaść na rozwiązanie zagadki. Dawkuje informacje, by nie odkryć od razu wszystkich kart. Początkowo wprowadza dużą liczbę wątków, które z pozoru nie są ze sobą powiązane. Z czasem okazuje się, że mają one ze sobą dużo wspólnego i łączą się w logiczną całość. Trzeba przyznać, że zakończenie jest zaskakujące.

Powieść polecam miłośnikom kryminałów w stylu retro, detektywa Murdocha oraz osobom, które są ciekawe, jak wyglądało Toronto w XIX wieku i jak wtedy prowadziło się śledztwa.

Warto podkreślić, że "Biedny Tom już wystygł" jest trzecią powieścią z cyklu o detektywie Murdochu. Pozostałe części to: "Ostatnia noc jej życia", "Pod gwiazdami Smoka", "Spuśćmy psy". Co więcej, na podstawie tego cyklu powstał serial kryminalny, który liczy już siedem sezonów. Jeśli chodzi o powieści, to można je czytać nie po kolei, gdyż są jakby odrębnymi opowieściami, które łączy osoba detektywa. Jedyna ciągłość zdarzeń przejawia się w jego życiu osobistym.

Maureen Jennings to kanadyjska pisarka, pani psycholog i terapeutka brytyjskiego pochodzenia. Zadebiutowała w 1997 roku (w wieku 58 lat!) powieścią "Ostatnia noc jej życia". Wkrótce potem jej powieści zyskały międzynarodową sławę i są tłumaczone na wiele języków. Dziś ma już 75 lat i nadal świetnie pisze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Przerażający jest sam tytuł, dlatego nawet nie chcę wiedzieć, co jest w środku książki.. ;p Podziwiam Cię, że po nią sięgnęłaś!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.