Pozycja materiału w rankingach:
Jeszcze niedawno politycy PiS podnosili argument, że inwigilacja prawicy za rządów Hanny Suchockiej i prezydentury Lecha Wałęsy, była hańbą dla Polski. Dziś, gdy okazuje się, że zainteresowaniem służb specjalnych i policji cieszyli się dziennikarze, Jarosław Kaczyński mówi, że nie będzie komentował bajek, a poseł Dera stwierdza, że nie nazwałby tego inwigilowaniem.
Zobacz także:
Artykuły
(773)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magda Wieczorek 13.10.2010 20:47
Okazało się , że miałam racje. Podsłuchiwanie dziennikarzy było zgodne z prawem. Więc po co ten krzyk? W obronie czego czy kogo?
Tomasz Osuch 12.10.2010 14:49
Panie Rafale, napisał Pan: "Druga rzecz, jak wspomniałem, żaden z dziennikarzy o nic oskarżony nie został - założyć więc należy, że działalność służb bynajmniej nie miała na celu zapewnienie bezpieczeństwa." To, że żaden z dziennikarzy nie został oskarżony świadczy wyłącznie o tym, że służby - nawet posługując się instrumentami inwigilacji - nie znalazły nic, co mogłoby świadczyć o przestępczej ich działalności, nie robiły nic w stylu "dajcie nam człowieka, a znajdziemy na niego paragraf". Być może zaszło prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, pomocy w jego popełnieniu, pomocy poszukiwanemu, ujawnieniu lub pozyskaniu poufnych informacji z narażeniem bezpieczeństwa państwa. Jeżeli zaszło takie prawdopodobieństwo, oczywiście odpowiednio uzasadnione, czego nie jesteśmy w stanie wykluczyć, to powinnością służb, jakakolwiek opcja polityczna by za nimi nie stała, było podjęcie odpowiednich działań w celu wyeliminowania przestępców lub rozwiania wszelkich wątpliwości co do działalności osób podejrzanych, co też uczyniono, tak jak się to robi w demokratycznych państwach. Gdyby nie publikacja Wyborczej, nikt by się o niczym nie dowiedział, a przynajmniej nie teraz. Dziennikarzom nic się nie stało, służby (takie czy inne) zrobiły swoją robotę, rządzi Platforma, w którą rzekomo nielegalne działania służb były wymierzone. Mamy zatem nieudolne służby, albo sprawy nie było, a to o czym pisze GW było tylko wykonywaniem czynności służbowych.
Z "sobiepańskim" podsłuchem też się nie zgadzam, jednak na taki podsłuch - w odpowiednich wypadkach - zezwala prawo, a wobec prawa wszyscy są równo, no chyba, że ktoś ma immunitet.
Adam Degler 10.10.2010 11:35
Żałosny tekst opierający się na "doniesieniach" jednego z brukowców.
Andrzej Pisowski. 09.10.2010 09:28
Doniesienia "Wyborczej"mają tyle wspólnego z prawdą-co przysłowiowy Tales z Miletu z sedesem z bakelitu.Ten polskojęzyczny dziennik wyspecjalizował się w prowokacjach,donosach i kłamstwach opatrzonych znakiem zapytania.Zniszczył wielu ludzi i instytucji i ma brzydkie zadanie zwalczania polskości,patriotyzmu i religii/zwłaszcza krzyża/.Pann Michałowski przejdzie do historii-jako usuwacz krzyża sprzed Pałacu,a kim jest ten Pan-wszyscy wiedzą!Teraz rozdmuchują problem rzekomej inwigilacji dziennikarzy.Kto się da na to nabrać?Usłuzne pieski dziennikarskie,stają na łapkach i gotowe są służyć Tuskom i Komorowskim.
Rafał Adamski 09.10.2010 07:42
Gazeta Wyborcza jest tak wiarygodna, że powoływanie się na doniesienia tam opisane jest powielaniem żałosnych sensacji.
Narodowiec 09.10.2010 06:41
Olejnnik--Lis--Parandowska--TVN--Polsat--TV info, niedługo Pr1, oraz inne zarazy Polsko-języczne; same się inwigielują, wszystko pod batutą Cadyka-michnika.!!!// amen..
Piotr Wierzbicki 08.10.2010 23:56
A czy pomyśleliście ile procent społeczeństwa polskiego jest podsłuchiwane?! Strach zaczynać ten temat. Tak jednak funkcjonuje dzisiejszy Świat w dobie elektronicznej.
Niemniej jednak inwigilowanie ważnych osobistości w państwie powinno być karane bardzo surowo, ponieważ jest zagrożeniem dla stabilności demokracji.
Krystyna 08.10.2010 21:52
MOI DRODZY TE REWELACJE TO JUŻ NIE PIERWSZY RAZ ALE ZAWSZE JAKO TEMAT ZASTĘPCZY TA SPRAWA BYŁA JUŻ DWA RAZY WERTOWANA I UMORZONA .ZBLIŻAJĄ SIĘ WYBORY I TRZEBA LUDZI ODSTRASZYĆ ABY NIE GŁOSOWALI NA PiS DLATEGO TO WSZYSTKO SIĘ DZIEJE ABY NIE INTERESOWAĆ SIĘ TYM ŻE RZĄD NIC NIE ROBI OPRÓCZ CHWALENIA SIĘ .TAKA JEST PRAWDA.DZIŚ BYŁO WIDAĆ JAK PAN PREMIER STRASZYŁ ŻE LUDZIE IM WSZYSTKO WYBACZĄ ALE NIE TO ŻE PIS WYGRA.TRZEBA SŁUCHAĆ I MYŚLEĆ A POTEM PISAĆ NIEPRAWDĘ.
inwigilowana 08.10.2010 20:24
Jeżeli inwigiluje się przestępców to można to jakoś wytłumaczyć.Natomiast jeżeli inwigilacja ma służyć dlatego żeby szukać haków w celach wykorzystania słabości rodzin dla własnych korzyści np. w celu wyłudzania od ludzi ich majątków wpędzając właścicieli w problemy to jest przestępstwo karygodne.
Dlatego uważam że należy ujawnić zwykłych ludzi , których inwigilowano i dlaczego.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)