Facebook Google+ Twitter

Dlaczego detektyw Monk jest w rozterce?

Czy detektyw Monk może zmienić swoje dotychczasowe życie i przeprowadzić na stałe na drugi koniec kraju? Odpowiedzi na to pytanie szukajcie w książce "Detektyw Monk w rozterce" Lee Goldberga.

okładka / Fot. RebisZ pewnością wiele osób słyszało o Adrianie Monku - ekscentrycznym, ale niezwykle genialnym detektywie, który potrafi rozwiązać każdą, nawet najbardziej skomplikowaną zagadkę kryminalną. Co ciekawe, jest tak precyzyjny, że jeszcze nigdy się nie pomylił. Niestety ma całe mnóstwo fobii, które nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Jednak nie przeszkadzają w byciu najlepszym detektywem. Być może to właśnie one pomagają mu w rozwikłaniu najbardziej skomplikowanych spraw, gdyż jego przenikliwy umysł dostrzega to, czego nie widzą inni?

Monk i Natalie po kilkumiesięcznym pobycie w Summit, małym miasteczku na Wschodnim Wybrzeżu, wracają do San Francisco. Chcą pozamykać sprawy i przenieść się na stałe na drugi koniec kraju, by tam pracować jako funkcjonariusze policji. To dla nich wielka zmiana i trudna decyzja (Natalie ma przecież tu córkę, a Monk - równie ekscentrycznego brata oraz wiele miłych wspomnień związanych ze zmarłą żoną). Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Natalie po powrocie do domu znajduje w swojej wannie martwą kobietę i dużą sumę pieniędzy w znakowanych banknotach, a brat Monka, Ambrose prosi go o odnalezienie swojej dziewczyny, Yuki, która zniknęła bez śladu. Na domiar złego wkrótce dochodzi do kolejnego morderstwa. Czy to pokrzyżuje ich plany?

Na początku muszę przyznać, że mam pewne zaległości w przygodach tego sympatycznego bohatera. Ostatnią książką z tej serii, z jaką się zapoznałam był "Detektyw Monk wyrusza w podróż". W międzyczasie był jeszcze "Detektyw Monk na kanapie" oraz "Detektyw Monk na patrolu", który bezpośrednio poprzedza wydarzenia z tej części. Z tego powodu początkowo trudno mi się było zorientować w sytuacji. Na szczęście najważniejsze kwestie zostały wyjaśnione, bez zbytniego wnikania w szczegóły. Jak widać można czytać tę serię nie po kolei.

Powieść napisana jest w pierwszej osobie, z perspektywy Natalie, która potrafi zabawnie opisać każdą sytuację. Nie brakuje także wielu śmiesznych dialogów, jak choćby ten na posterunku policji:
- Potrzebna mi natychmiastowa pomoc - powiedział.
- O co chodzi? - zapytała kobieta.
- Zostałem opuszczony.
- O czym pan mówi?
- Moja asystentka, Natalie Teeger, zostawiła mnie na ulicy zdanego na łaskę losu. (...)
- Na rogu jest przystanek autobusowy.
- Autobusami jeżdżą ludzie.
- To niech pan wezwie taksówkę.
- Jeszcze gorzej - powiedział Monk. - Taksówkami jeżdżą pijacy, wymiotują na siedzenia i podłogę. Ludzie nawet kopulują z tyłu. Taksówka to rydwany śmierci powożone przez kostuchy, których nazwisk nie sposób wymienić.


"Detektyw Monk w rozterce" to połączenie niezwykłej zagadki kryminalnej z dużą dawką humoru opartego na komizmie sytuacyjnym i słownym. Powieść jest napisana lekkim językiem, dzięki czemu czyta się ją niemalże jednym tchem. Dużym plusem są nagłe zwroty akcji, które potęgują napięcie. W dodatku, jak na dobry kryminał przystało, zakończenie jest nieprzewidywalne - zarówno jeśli chodzi o życie zawodowe jak i osobiste Monka i jego przyjaciół. Mały niedosyt pozostawia jedynie brak krwawych opisów z miejsc zbrodni, jednakże nie można mieć wszystkiego. Co więcej, dzięki małemu formatowi książkę można wszędzie ze sobą zabrać. Powieść polecam miłośnikom tego niezwykłego detektywa oraz miłośnikom kryminałów, którzy cenią sobie poczucie humoru.

Powieść oparta jest na serialu telewizyjnym w reżyserii Andy'ego Breckmana. Bardzo lubię ten serial za sprawą Tony'ego Shalhoubowa, który jest bezbłędny w roli Monka. Warto wspomnieć, że Lee Golberg ma już na swoim koncie 16 książek z tego cyklu (w Polsce ukazało się 13 z nich). W tym m.in. "Detektyw Monk i brudny glina", "Detektyw Monk czystym bankrutem" oraz "Detektyw Monk w Opałach" oraz "Detektyw Monk wyrusza w podróż". Goldberg był dwukrotnie nominowany do nagrody Edgar Award - dla najlepszych autorów kryminałów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.