Pozycja materiału w rankingach:
Od piątego września, dnia zmiany przez ZTM trasy linii 401, dojazd do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego od strony Mokotowa, stał się dla wszystkich podróżnych prawdziwą gehenną. Zatłoczone, przepełnione autobusy, ścisk, nerwy, desperackie próby wejścia i wyjścia z autobusu to codzienny widok dla wielu osób podróżujących w tamtych okolicach.
Jestem studentem SGGW. Jestem zdegustowany ciągłą walką o dostanie sie do autobusu. Męczy mnie ścisk panujący w komunikacji miejskiej. Postanowiłem zająć się problemem dojazdu do SGGW. W tym celu skontaktowałem się z panem Igorem Krajnowem, rzecznikiem Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.
Niejednokrotnie sam byłem świadkiem sytuacji, kiedy to podjeżdżający na przystanek "Metro Służew" autobus linii 193, był szturmowany przez ogromny tłum oczekujących. Znaczna część osób nie była w stanie wejść do pojazdu, ponieważ zapełniał się on momentalnie. W związku z tym, ci, którzy nie dali rady wejść, musieli czekać na następny autobus ... a w tym czasie przystanek znowu zapełniał się.
Jednak osoby dojeżdżające z północnych, zachodnich, centralnych dzielnic Warszawy, a także Pragi, czy Mokotowa, które stanowią zdecydowaną większość przybywających na SGGW, są "skazane" na przejazd metrem i zazwyczaj podróż z przystanku "Metro Służew" zatłoczonym autobusem linii 193. Zobacz także:
Artykuły
(13)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.50)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Student IV roku socjologii. Ukończyłem szkołę muzyczną pierwszego stopnia w klasie fortepianu i gitary. Aktor w teatrze życia codziennego...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 24.11.2007 09:29
Dla tych którym ciężko proponuję stację Stokłosy i puste 193 na pętli Ursynów Płd. - Ciszewskiego/KEN. Z pętli też 193 odjeżdża co 10 minut.
Adam Krasowicz 23.11.2007 13:48
Tylko podwyżki cen nie było od bardzo dawna i na razie nic się nie zapowiada- więc nie narzekaj i nie wymyślaj cen i podwyżek, o których nie ma jeszcze mowy.
Są bilety okresowe na Śląsku, ale ich cena jest równie powalająca - moja znajoma słysząc to, że cena biletu okresowego dla studenta to jest 33zł, to kopara jej opadła - zwłaszcza, że w tej cenie mamy autobus, tramwaj, metro SKM i koleje Mazowieckie.
A tam bilet ulgowy okresowy jest prawie dwa razy droższy.
Rower w zatłocoznym autobusie? Uroki rowerów są takie, że wtedy nie korzysta się z komunikacji miejskiej. No chyba, że z Centrum chce się jechać do parku Kabackiego komunikacją miejską, zamiast samemu tam dojechać.
Ale może ja jestem inny, nie robię problemów - ale zanim się zacznie maksymalnie krytykować - to warto zobaczyć, przemyśleć, jak jest w innych miastach.
Marcin Rzeczkowski 22.11.2007 19:09
Częstotliwość na sfery podmiejskie swoją drogą, a usprawnienie komunikacji w mieście - swoją drogą.
I spokojnie, bilety w Warszawie zaraz zdrożeją, więc pewnie dojdą do tych 3 zł normalny i 1,50 studencki. Już nie mówiąc o tym, że jedyne, co się tak naprawdę opłaca, to bilety okresowe - i nie wierzę, żeby na Śląsku nie było takich opcji.
Rower w zatłoczonym autobusie?! toż nawet do pustego kierowca nie zawsze rowerzystę wpuści, a i pasażerowie wyklną. Pojedynczego, nadmieńmy, rowerzystę - a studenci jeżdżą tam stadami.
Adam Krasowicz 22.11.2007 17:32
Swego czasu dojeżdżałem dość często 401 na SGGW z Hynka. Niestety ten autobus nie spełniał swojej funkcji jak dla mnie - bo kursował zbyt rzadko - dlatego jeździłem 189 i przesiadałem się przy Dolinie Służewieckiej.
Problem taki miałem jak dojeżdżałem codziennie na Kijowską z Hynka.
Z Okęcia na Pragę kursowały tramwaje 7, 25. Dwa lata temu skasowano 7 do Okęcia i dojeżdżała do Banacha. Na początku załamałem się, ale potem stwierdziłem, że jestem Polakiem - a Polak potrafi.
25 było przepełnione (z wiadomych względów). Więc wsiadałem do autobusu - jechałem 146, 147, 123 do Ronda Waszyngtona, a tam wsiadałem w puste 9, które często kursują co 5 minut.
Rozumiem, gdyby to napisała osoba starsza, ale drodzy studenci - 5 minut wcześniej wstać, 10 minut wcześniej wyjść i to jest metoda.
Ja sam to mówię - jeden z wielkich byłych "leniwców komunikacyjnych".
A swoją drogą rozumiem ZTM. Bilety w porównaniu z Europą i Polską są bardzo tanie. Na Śląsku bilet na 2-3 miasta (a wiadomo, że tam miasta zaczynają się co 50 metrów) - kosztuje z 3zł JEDNORAZÓWKA (ulgi są niewiele mniej). Czyli jadąc 3 przystanki można spokojnie zachaczyć o 2 -3 miasta i płaci się za każdą strefę.
Ja byłbym bardziej, aby komunikacja powiększała swoją częstotliwość na strefy podmiejskie.
Zbigniew Kowalewski 21.11.2007 22:35
Co za delikatne pokolenie?..Bez przesady z tym dojazdem. Czy wy jesteście z cukru? Rowerek w autobusie , metro i tramwaju przewieziecie za frico. Można te 2 kilometry podjechać.
Marcin Rzeczkowski 21.11.2007 16:42
Fakt, ze studiowania na UKSW zrezygnowałem między innymi z tego powodu: wybrałem się tam trzy razy w najgorszy skwar (odczuwalny mimo drzew) i to + wyobrażenie sobie spacerku zimą, gdy cała trasa zlodowacieje, w pełni mi wystarczyło.
Potrafię sobie wyobrazić piekło dojazdu na SGGW. Wprawdzie z dwojga złego wolę iść niż staczać bitwy o dostanie się do autobusu, a później tłuc się czymś takim - ale też nie zawsze (i nie każdy ma tak dobre zdrowie, by móc sobie na to pozwolić). Skoro w przypadku SGGW problem jest łatwiejszy do rozwiązania niż w przypadku UKSW, powinno podjąć się próbę jego rozwiązania.
Tomasz Słowiński 21.11.2007 15:12
SGGW to pol biedy do UKSW jedzie tramwaj np. 17 i potem trzeba sobie dojsc piechotka te prawie 2 km - powiedzmy latem czy wiosna jest to jeszcze do przyjecia, ale zima kiedy po kolana sniegu i lod ... oczywiscie na autobus nie ma szans bo to Lasek Bielanski i walki o autobus byly juz wiele razy i autobus NIE, ale kilkadziesiat samochodow TAK. Zycze wyytrwalosci w zblizajaca sie zime wszystkim studenta UKSW, a tym co daja co blokowali jeden przystanek obok uczelni ROZUMU.
Lucyna Rozlatowska 21.11.2007 12:38
Klara, przekładam chodzenie piechotą nad jeżdżenie komunikacją miejską, ale czasem już nie mam siły ;)
Klara Maj 21.11.2007 12:21
może ja się nie znam, ale dla mnie to zawracanie głowy.
wiadomo, że mieszkanie w rozległym mieście nastręcza rozmaitych bolączek. Nawet, jesli ma sie auto, to i tak gros czasu stoi się w korku.
i właściwie mozna tak wiecznie narzekać.
A czy 10 minutowy spacer to nie jest dar nieba dla zdrowia?;>
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +817)