Facebook Google+ Twitter

Dlaczego dorośli maltretują dzieci?

W ostatnich dniach media donoszą o szokujących przypadkach maltretowania dzieci. Coraz częściej zadajemy sobie pytanie: dlaczego agresja i przemoc staje się elementem codziennego życia w niektórych rodzinach?

Opisywane ostatnio przypadki maltretowania dzieci to absolutnie skrajne wynaturzenie człowieka - bestii. Żaden normalny dorosły człowiek nie uderzy kilkumiesięcznego dziecka, nawet gdyby zakłócało jego spokój bezustannym płaczem. Sprawa 3,5-letniego Bartka i innych maltretowanych dzieci pokazała m.in. ludzką obojętność i znieczulicę. Wiele osób wiedziało, że dziecko jest bite, nikt jednak nie odważył się głośno o tym mówić, nikt nie zawiadomił policji czy innych instytucji. Bo najlepiej nie wtrącać się w cudze sprawy, lepiej milczeć niż pomóc.

Fakt, że każda rodzina tworzy swoje zasady wychowawcze, nie znaczy, że wychowanie jest tak do końca jej indywidualną sprawą. Inna kwestia to instytucje zajmujące się pomocą rodzinie, maltretowanym dzieciom itp. Nie ma właściwej komunikacji między poszczególnymi ogniwami tej, rzekomo, zorganizowanej pomocy. Zbyt wiele czasu pochłania przekazywanie informacji między OPR, szkołą, lekarzem, policją. Dziecko w tym czasie cierpi...

Często patologia rodzica jest powodem maltretowania rodziny, zwłaszcza dzieci, bo one same nie potrafią się obronić. Rodzic w alkoholowym amoku nie zdaje sobie sprawy, że krzywdzi dziecko, rodzinę. Gorzej jeśli alkoholikami są oboje rodzice.

Najtrudniej zrozumieć fakt molestowania seksualnego dzieci przez rodziców. Psychopaty nie można rozpoznać od razu. Dopiero tragedia ukazuje prawdziwe oblicze takiego człowieka. Dzieje się tak dlatego, że ci zboczeńcy niczym na pozór nie różnią się od normalnych ludzi. Milczą też dzieci, bo boją się o tym mówić, wstydzą się swojego upodlenia a przede wszystkim nie wierzą, że ktoś może im pomóc. Normalni ludzie zostają przestępcami często dlatego, że nikt ich nie nauczył, jak radzić sobie z problemami, jak rozmawiać o tym co ich boli, jak radzić sobie ze złością, frustracją, agresją.

Coraz młodsze kobiety stają się matkami, coraz młodsi mężczyźni ojcami. Większość z nich nie
dojrzała emocjonalnie do roli rodziców i często nie potrafią poradzić sobie z prostymi problemami , choćby z bezustannym płaczem dziecka. I wtedy rodzi się agresja. Sytuacja materialna ma też wpływ na położenie dziecka w rodzinie. Sfrustrowany, brakiem pracy i dochodów rodzic często obwinia za taką sytuację dziecko, bijąc je rozładowuje swój stres.

Trzeba jednak z całą mocą podkreślić, że żaden z tych powodów nie usprawiedliwia bestialstwa wobec dzieci.
Jak rozwiązać ten problem? Moim zdaniem należy jak najszybciej wdrożyć bardzo dobry program monitorowania informacji o poszkodowanych dzieciach. Przywrócenie położnym obowiązku odwiedzania nowo narodzonych dzieci w ich środowiskach rodzinnych, pozwoliłoby na wczesne wykrycie patologii.

Usprawnienia wymagają instytucje, które prawnie są zobowiązane pomóc rodzinie. Bardzo ważną rolę odgrywa nauczyciel - wychowawca. To on powinien stworzyć taką atmosferę, że dziecko z ufnością zwierzy się ze swoich problemów. Trzeba nauczyć dzieci mówienia o tym, co budzi ich niepokój, strach. Trzeba nauczyć ich rozwiązywania problemów bez agresji a wtedy będzie większa szansa na to, że powiedzą o swoich domach.
Wszelkie prawne ustalenia niewiele zmienią, bo w tym wszystkim najważniejsi są ludzie, ludzie
wrażliwi na krzywdę tych najsłabszych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wiem, Pani Ewo. Jestem nauczycielem i ze wszystkim co Pani napisała się zgadzam. Najgorsze zło to instytucje zatrudniające zupełnie obojętnych ludzi, to brak lekarzy i pielęgniarek itd. A sądy? prawie 4 lata walczyłam o to żeby mój uczeń trafił do Domu Dziecka, kiedy już nie wytrzymywałam sędzina karała mnie mandatem, zarzucała mi bezduszność, walka trwała , aż chłopiec sie powiesił. Tak to właśnie wygląda. A my dzisiaj prowadzimy idiotyczną dyskusje czy dać klapsa czy pogłaskać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz racje ludzie nie chcą widzieć co dzieje się wokół nich, nauczyciel ma tylko!18 godż , w średniowieczu nawet 13 letnie dziewczyny były matkami, jest zjawisko przemocy , maltretowania, molestowania a my patrzmy na to obojętnym wzrokiem a rząd niech prowadzi debaty, i każdy bedzie miał poczucie spełnionego obowiązku. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.