Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4523 miejsce

Dlaczego doszło do wybuchu Powstania Warszawskiego?

Czy Powstanie Warszawskie należy postrzegać wyłącznie jako heroiczny zryw Polaków, nieudaną próbę powstrzymania bolszewizacji kraju czy też jako fatalny błąd premiera Mikołajczyka?

Opaska powstańcza / Fot. ...Powstanie Warszawskie miało trwać tylko kilka dni. Faktycznie warszawiacy walczyli aż od 1 sierpnia do 3 października 1944 roku, czyli 63 dni. Warszawa została zniszczona. Sowieci obserwowali walki z drugiego brzegu Wisły. Stalin mógł być zadowolony. W Powstaniu Warszawskim życie stracili bowiem najlepsi z najlepszych Polaków. Dlaczego doszło do wybuchu Powstania? Czy miało sens? Kto naprawdę podjął decyzję i dlaczego?

Zobacz także: Powstanie Warszawskie. Przejdź po jego śladach. Mapa

Kto faktycznie wydał rozkaz?

Tak naprawdę decyzję o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego podjął ówczesny premier Stanisław Mikołajczyk. Dzisiaj można oczywiście powiedzieć, że nie było istotne, kto kierował wówczas polskim rządem. Stalin i tak zrealizowałby swój plan podporządkowania Europy środkowo-wschodniej Związkowi Sowieckiemu. Jednak wielu błędów Polacy mogli uniknąć, gdyby na czele rządu stała osoba zdająca sobie w pełni sprawę z tego, w jakiej sytuacji znalazł się wówczas nasz kraj.

Myślenie Mikołajczyka determinował m.in. brak wykształcenia. Ukończył szkołę podstawową na tzw. Uniwersytecie Ludowym. Przed wojną zrobił dość szybko karierę partyjną, będąc np. szoferem Witosa (skąd my to znamy?). W 1930 r. był już posłem. Na emigracji został premierem dzięki śmierci Sikorskiego. Niektórzy historycy uważają, że w jego rządzie przeważały "miernoty", co znacznie ułatwiło Churchillowi zdradę polskich interesów, a Stalinowi spacyfikowanie Polski po wojnie.

Czytaj także: 67. rocznica Powstania Warszawskiego. Hercules rozrzuci ulotki nad Warszawą

Nie jest prawdą, że Mikołajczyk był przeciwny Powstaniu Warszawskiemu. Po wojnie twierdził, że za wybuch Powstania odpowiedzialni byli generał Sosnkowski, wódz naczelny oraz Leopold Okulicki, zastępca szefa sztabu AK. Faktycznie "Mikołajczyk uważał powstanie za konieczne i tak ułożył swoją podróż do Moskwy (w lipcu - sierpniu 1944, przyp. aut.), iż wypadła ona właśnie na moment powstania..." twierdził Adam Ciołkosz, członek Rady Narodowej.Inscenizacja Powstania Warszawskiego / Fot. Dziennik Bałtycki

Generał Kopański, szef Sztabu Naczelnego Wodza, twierdził, że Mikołajczyk gotów był na ugodę z bolszewikami za wszelką cenę i że "dopuścił się nielojalności wobec rządu. Nie było ani głosowania, ani żadnego postanowienia w sprawie powstania". Mimo to Mikołajczyk 26 lipca 1944 przesłał do kraju depeszę z rozkazem rozpoczęcia powstania. Paradoksalnie - według planu Mikołajczyka - Powstanie Warszawskie miało służyć dogadaniu się z Sowietami. Ciołkosz napisał nawet, że wybuch powstania był swego rodzaju "prezentem, który przywiózł Mikołajczyk na rozmowy ze Stalinem" w Moskwie. Zarówno Wódz Naczelny, generał Sosnkowski jak i prezydent Raczkiewicz byli zaskoczeni taktyką Mikołajczyka i nie akceptowali jej. Sosnkowski próbował nawet w ostatniej chwili nie dopuścić do wybuchu powstania.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Kozietulski
  • Kozietulski
  • 12.07.2012 08:50

Powstania nie robi się "na łapu-capu"! Nie usprawiedliwiaj "londyńczyków", bo absolutnie nic ich usprawiedliwić nie może. Brak odpowiedniego rozpoznania świadczy także na ich - londyńczyków - niekorzyść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To dobry artykuł. Uzmysławia wydarzenia z nad Giblartaru. I uświadamia konkluzje artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kaziu
  • kaziu
  • 19.04.2011 13:16

żal!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.07.2007 12:14

Nie do końca zgadzam się z tezą, która w takim stopniu zrzuca winę za niepowodzenie na premiera Mikołajczyka. Prawda jest też taka, że nikt z dowództwa (ani tym bardziej z rządu w Londynie) nie zdawał sobie w pełni sprawy z sytuacji na froncie wschodnim i o tym, kiedy wybrać najdogodniejszy termin wybuchu powstania. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 środkowa linia frontu wschodniego opierała się o Wisłę, północna o granicę z państwami bałtyckimi, a południowa o granicę z Rumunią. To był półksiężyc, zatem dalsze parcie na zachód w środkowej części frontu narażało Sowietów na prawdopodobne kontrnatarcie z północnego zachodu. Sowieci musieli zatem zatrzymać się na linii Wisły, żeby podciągnąć oba skrzydła frontu. Dlatego Wisłę przeszli dopiero w styczniu 1945. To był błąd rozpoznania sytuacji, bo przecież Polacy chcieli zaskoczyć powstaniem wkraczających do stolicy Sowietów (Polacy nie mogli jednak wiedzieć, że w razie wybuchu powstania Sowieci mogą wstrzymać działania wojskowe w rejonie naszej stolicy!). Powstanie być może wybuchło zbyt wcześnie, żeby zaskoczyć w ten sposób Sowietów, a decyzja o wyznaczeniu godziny "W" na 1 sierpnia o 17:00 podyktowana była nieprecyzyjnymi doniesieniami o ruchach sowieckich czołgów w rejonie na północny wschód od Warszawy, które to zresztą czołgi przegrały potyczkę (w rejonie Wyszkowa) z niemieckimi siłami pancernymi, bo w tym samym jednak czasie Niemcy ściągnęli na przedpola Warszawy dywizję pancerną SS "Hermann Goering". Decydującym czynnikiem mogło być złe rozpoznanie, a tego Mikołajczyk wiedzieć nie mógł, poza tym, gdyby powstanie nie wybuchło, to w społeczeństwie panowałoby poczucie ogromnego rozgoryczenia, a może nawet przekonanie, że rząd londyński zawiódł zaufanie i nie wzniecił w odpowiednim momencie powstania. Nastroje społeczne były takie, że mieszkańcy stolicy rwali się do walki, premier Mikołajczyk i dowództwo w stolicy musiało się też liczyć z nastrojami wśród Polaków.

Przepraszam za ten przydługi komentarz, bo to się nadaje na tekst, ale kiedyś interesowałem się tematyką powstania i znam temat od strony militarnej. Rozumiem jednak, że felieton raczej kładzie nacisk na analizę polityczną, a nie militarną. Ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.