Facebook Google+ Twitter

Dlaczego gazety nie znikną

Springer poddaje się. Od 2006 roku próbował zakotwiczać nowy dziennik między "Rzeczpospolitą" a "Gazetą Wyborczą". Nie udało się. Ale dlaczego?

Niemiecki koncern wydawniczy wnosi "Dziennik" do spółki wydającej "Gazetę Prawną" i zapowiada połączenie obu tytułów. To pewnie nic innego jak ledwo ukryta likwidacja "Dziennika": zamiast rasowego dziennika społeczno-politycznego z dodatkami o gospodarce, czytelnicy otrzymają wkrótce dziennik specjalistyczny z nieco większą dawką informacji ogólnych. Koniec eksperymentu. Nie udało się. Na polu bitwy zostaje "Gazeta Wyborcza" (do której przejdzie pewnie część czytelników "Dziennika") i "Rzeczpospolita".

Dla niektórych to argument za tym, że prasa drukowana w ogóle nie ma przyszłości, bo informacje przenoszą się do internetu. Prasa zawsze będzie z tyłu w porównaniu z telewizją, radiem i z portalami informacyjnymi. Koniec ery mediów drukowanych zwiastowano od dawna. Ja też w to wierzyłem, pięć lat temu był to jeden z powodów, dla którego przekwalifikowałem się na wykładowcę. Przyszłość prasy rysowała się w bardzo czarnych barwach. Wysokie bezrobocie w Niemczech wymiotło z gazet regionalnych ogłoszenia pracodawców szukających pracowników, razem z nimi zniknęły ogłoszenia drobne (przenosząc się do internetu), gdy kryzys się skończył, ale ogłoszeniodawcy nie wrócili.

Tymczasem wydawnictwa przetrwały. Nastąpiła konsolidacja: wydawcy z rezerwami wykupywali wydawnictwa bez rezerw, przejmowali część załóg, łączyli wydania, biura i administracje. Po kryzysie duzi byli więksi niż przedtem. Mali zniknęli. A duzi poszli śladami prekursorów - małych, sprytnych wydawców, którzy połączyli interes wydawniczy z interesem internetowym. Dziś wszyscy to robią: sprzedają nie tylko gazety, ale i CD, DVD, czasami karty rabatowe, organizują imprezy i oferują usługi dla klientów, wykorzystują wiedzę o klientach i kontakt z nimi. Nie znam żadnego przypadku, w którym jakaś gazeta przeniosła się całkowicie do internetu. Wszędzie oferta internetowa uzupełnia to, co wydawca sprzedaje w kiosku albo w abonamencie. Internet nie zastąpi prasy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Nie wiem czemu i jakim cudem tekst z czerwca wpadł na pierwszą stroną w sierpniu ale nie ma tego zlego ... dzięki temu miałem okazję go przeczytać. Przy okazji zdecydowane 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strukturalnych zmian w mediach nie uda sie zatrzymac.Papierowa prasa, szczególnie codzienna, traci na znaczeniu. Gdzie te czasy, gdy ludzie niecierpliwie wyczekiwali pod kioskami, by z wypiekami czytac zapowiadany doskonaly artykul? Sila ciężkości nieubłaganie przesuwa sie w stronę innych mediów, szczególnie TV i internetu . Nawet najlepszy artykuł prasowy nie zaistnieje w powszechnej swiadomosci, o ile nie zostanie zacytowany i skomentowany w TV lub internecie. Lubię czytac i nie wyobrazam sobie zycia bez papierowej prasy. Ale świat ma w nosie moje upodobania i tak zrobi jak zechce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dziennik Axel-Springer" był źle spozycjonowany, tak, jak kiedyś dziennik "Nowa Europa". Dla inforu będzie to drugie podejście do stworzenia alternatywy dla "Rzeczpospolitej". Może przy okazji uda się trochę oczyścić gazetę z "przeyntektualyzowanego" politykowania.
Nie zgadzam się z poglądem, że "Polityka" ma archaiczną strukturę własności. Spółdzielnia jest doskonałą formą dla wspólnego działania. A jeśli potrzebuje kapitału, zawsze może wejść w spółkę prawa handlowego, nie tracąc nic ze wspólnotowego charakteru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę że jak zwykle trzeba kwestię wypośrodkować - prasa papierowa nie zniknie - i nie ma takiej opcji. Aczkolwiek prasa internetowa w szczególności obywatelska ma wielką przyszłość z kilku powodów po pierwsze ma być darmowa bo internauci lubią tą formę płatności i słusznie poza tym jest tańsza w kolportażu i proekologiczna jakby na to nie patrzyć. Ale tu jest inny problem podobnie jak z TV publiczną - konflikt interesów niestety - ciepłe posadki dziennikarzy , polityków i "gwiazdek" za które płacimy.Ale jedno jest pewne duże obywatelskie internetowe wydawnictwa portale itd to jest nieuchronna przyszłość i tego się nie da odwrócić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uważam jednak, że prasa drukowana nie zginie! Czytam ją jadąc tramwajem do pracy, autokarem na wycieczkę czy opalając się latem na leżaku. W tych wszystkich sytuacjach niekoniecznie chcę mieć przed nosem ekran komputera (zwłaszcza, że mam go na codzień). Osobiście z czytania "Dziennika" powoli się wycofuję z bardzo prostego względu - cena tej gazety zaczęła w pewnym momencie rosnąć i równocześnie spadała jej jakość (dodatki regionalne, specjalistyczne powoli zamieniły się w jeden, wielki plac reklam a artykułów czy informacji mnie interesujących pojawiało się coraz mniej). Teraz w tej samej cenie mogę mieć "Wyborczą", której jakość utrzymuje się wciąż na podobnym poziomie i to wyższym niż "Dziennika".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przykrością nie mogę się zgodzić z Twoją opinią. Prasa drukowana obumiera i nikt, ani nic tego procesu nie zatrzyma. Powodów jest bardzo wiele - niejednokrotnie o nich pisałem. Rozpatrujesz proces likwidacji papierowej prasy w zbyt krótkim czasie. Dziś mówimy dopiero o początku procesu, który potrwa zapewne kilkanaście lat, no może 20- lub 30. Mamy do czynienia z procesem historycznym, a te jak doskonale wiesz nie przebiegają z prędkością startu rakiety kosmicznej:) Skryptoria też nie upadły jednego dnia, ale w końcu trafiły do lamusa historii, tak jak trafią gazety. Taka jest logika historii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.