Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12674 miejsce

Dlaczego Korwin-Mikke chce zrobić dom publiczny z Unii Europejskiej?

Janusz Korwin-Mikke swoimi poglądami wywołuje istną burzę, średnio raz w tygodniu. Jego Nowa Prawica bynajmniej na tym nie traci. Sondaże prezentują coraz większe poparcie. Ostatnim z pomysłów jest zrobienie burdelu z europarlamentu.

Janusz Korwin-Mikke w Sanoku. By Silar (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons / Fot. SilarBurdel według Korwina-Mikke

W wywiadzie jakiego Janusz Korwin-Mikke udzielił dla Onet.pl można przekonać się, że założyciel Nowej Prawicy stara się najśmielsze ze swoich planów urzeczywistnić. Wypowiedź w której przekonywał, że należy sprzedać Parlament Europejski i "zrobić tam burdel" spotkała się z dużym zainteresowaniem. Polityk konkretyzuje: "Budynek stanie się dochodowy... Ja zresztą mówiłem o budynku Komisji Europejskiej - wskazuje przy tym na funkcjonalizm - Tam są takie pojedyncze pokoiki... W dużej liczbie." Czy spodziewani klienci będą tymi samymi ludźmi, jacy znajdują tam obecnie zatrudnienie, tego nie wiadomo. Jednak Korwin-Mikke zna ich doskonale: "Banda durniów zakazujących obcinania szczeniakom ogonów, banda złodziei biorąca łapówki od producentów świetlówek, by zakazać używania żarówek, banda maoistów, trockistów, komunistów itd. walcząca z kapitalizmem." Nie przystaje to do jego świetlanej wizji Europy.

Wybory według Korwina-Mikke

Szanse Janusza Korwina-Mikke na wejście do Parlamentu Europejskiego są duże. Mimo całej niechęci do UE, jaką lider KNP zaznacza na każdym kroku, nie przeszkadza mu to w dalszy uczestnictwie. Można domniemać, że zmierza do celu naprawdę tylko po to, aby zaprowadzić tam radykalny porządek. Pierwsze kroki jakich się podejmie w przypadku zwycięstwa są oczywiste: "Zorientowanie się, jak się ustawić w gronie uniosceptyków i przekonywać ich do prawicowości. Reszta tego bajora mnie nie interesuje." Prowadząca rozmowę Magda Wrzos-Lubaś powątpiewa w doświadczenie Korwin-Mikke. Zwraca uwagę, że człowiek, który próbował swoich sił w siedemnastu wyścigach wyborczych i szesnaście razy przegrywał, nie zdążył sprawdzić swoich zapowiedzi w praktyce, a przecież "rzeczywistość weryfikuje teorię." Prezes KNP nie wypada ze swojej roli: "To my mamy zmienić rzeczywistość! Obecna rzeczywistość to kubeł g**na. Chodzi o to, by obecna rzeczywistość nie wpływała na kształt przyszłej Wolnej Polski. Jak chce pani robić samolot odrzutowy, to nie wolno pani myśleć o umieszczaniu gdziekolwiek śmigła..." Zadziwia przy tym troską o ludzi słabiej przystosowanych do życia w społeczeństwie. Do tej pory nie był skłonny oglądać się za siebie: "Życie w wolnym kraju jest proste, dostępne nawet dla przygłupa. Niech pani spróbuje dziś otworzyć firmę nie umiejąc czytać i pisać! A przecież np. Arystoteles Onassis, właściciel największej floty tankowców, był analfabetą! Abraham Lincoln też. Chcę Polski, w której miliony może zarobić analfabeta, umiejący robić dobre buty, a nie Polski, gdzie miliony robią cwaniacy od żonglowania przepisami podatkowymi!"

Proces według Korwina-Mikke

Warszawski Sąd Okręgowy oddalił pozew złożony w trybie wyborczym przez prezesa Nowej Prawicy. Pozwanym był premier Donald Tusk, któremu Korwin-Mikke zarzucał niestosowny komentarz na Facebooku, gdzie mówił m.in., że lider KNP zasłużył "ciężką pracą długie lata na opinię i status enfant terrible, chociaż już nie w wieku dziecięcym." Premier nadmieniał też: "Podejrzewam, że każdego dnia będzie się można spodziewać też chęci zwrócenia uwagi na siebie". Janusz Korwin-Mikke wykazywał, że należą się przeprosiny, gdyż Donald Tusk "przypisując mu działanie z niskich pobudek oraz motywów zasługujących na potępienie" znieważył jego osobę. Sąd nie podzielił zdania szefa Kongresu, ale ten zapowiedział, że będzie się odwoływał od rozstrzygnięcia do skutku. Póki co, zyskał kolejne doświadczenie: "Zyskałem przekonanie, że z premierem nie da się przed sądem wygrać. Przecież Sąd Apelacyjny w ogóle nie rozpatrzył sprawy." Niewątpliwie, zaciągnięcie Donalda Tuska można by było uważać za swoisty sukces.

Wartości według Korwina-Mikke

Część przekazu Nowej Prawicy stała się już dyżurną frazeologią, wręcz formą cykliczną, która pojawia się w całej swojej kwiecistości przy każdym wystąpieniu Janusza Korwina-Mikke. Przykładem może być znakomicie znane stanowisko w kwestii palącej potrzeby dokonania pewnej inwersji: "Dopóki rządziły wartości europejskie - my, Europejczycy, kolonizowaliśmy cały świat. Teraz - gdy rządzą wartości unijne - cały świat, Chińczycy, Wietnamczycy, Arabowie, Murzyni, nas kolonizuje. Wartości europejskie były bowiem najlepsze - a unijne są, jako odwrotne, najgorsze." Jedną z dewiz jakimi szczyci się lider KNP jest "Volenti non fit iniuria", czyli "Chcącemu nie dzieje się krzywda". Można rozumieć, to mniej więcej tak, że jeżeli pozwolić na legalizację na narkotyków, to trzeba zgadzać się z tym, że każdy staje się narkomanem. Nie musi być konsumentem, wystarcza świadomość przyzwolenia i zgody. Można w tym momencie zapytywać Korwina-Mikke czy nie upatruje w tym widma swojej ewentualnej porażki. Swoje zdanie opiewa nie mniej sentencjonalnie i górnolotnie: "Alpinista na ścianie nie ma prawa nawet przez sekundę pomyśleć, że może odpaść."

źródło: Onet.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

W licytacji na durnowate pokrzykiwania przebił sam siebie mimo, że jest przysłowie "wyżej d...y nie podskoczysz":

"... (...) Musimy wrócić do Europy, do czasów kiedy Europa rządziła światem, czyli wprowadzić takie przepisy prawne, takie zasady moralne, jakie były wtedy, kiedy rządziliśmy światem - powiedział."http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Janusz-Korwin-Mikke-przekroczymy-prog-wyborczy,wid,16593891,wiadomosc.html?ticaid=112b52

Nie znalazłam pozycji Polski w tak pojmowanej Europie. Bo ten "powrót" może oznaczać erę kolonialną dla państwa Europy zachodniej, ale dla Polski pozycję z epoki kłopotliwego dla pozostałych "mesjasza narodów i przedmurza".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomo na pewno, że Adolf Hitler nie jedno ma imię. "wódz" wygląda z każdego PIT-u.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prezes powiedział ,że posłanka Pawłowicz jest JKM w PiS -ie . Może razem się wybiorą !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wygląda na to, że Korwin Mikke wybiera się do parlamentu UE jako "burdel mama"/ to podobno nieźle płatna "fucha"/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.