Facebook Google+ Twitter

Dlaczego lekarze boją się przeprowadzać transplantacje?

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-03-24 07:05

Zastój w transplantacji w wielkopolskim ośrodku i w całym kraju jest reakcją środowiska medycznego na oskarżenia ministra sprawiedliwości. Postawienie znaku równości między możliwym błędem lekarskim i zabójstwem, jak to zrobił minister Ziobro po aresztowaniu lekarza w warszawskim szpitalu MSW, doprowadziło do ograniczenia pobrań organów.

Jastrzębie. Wojewódzki szpital spec. Fot. Arkadiusz Gola/Dziennik Zachodni– Do końca lutego przeszczepialiśmy miesięcznie około 15 nerek i to była nasza norma. W marcu przeprowadziliśmy zaledwie dwa takie zabiegi – informuje Maciej Głyda, ordynator Oddziału Transplantologii Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu.

Obawa przed pomówieniem

Lekarze, którzy do tej pory bez oporów wykonywali zabiegi pobierania nerek, teraz odmawiają.

– Lekarze się boją. To reakcja na ostre wystąpienie ministra – wyjaśnia poznański transplantolog. Polskie przepisy zezwalają na przeszczep organów pobranych zaraz po tym, gdy stwierdzi się śmierć mózgu. Procedurą orzekania, czy nastąpił ten właściwy moment – wszystkie wątpliwości jasno regulują przepisy – zajmuje się anestezjolog i dwóch innych specjalistów. Teraz lekarze obawiają się oskarżeń, które mogą spaść na ich głowę, więc unikają pobierania organów tak często, jak jeszcze miesiąc temu.

– Minister swoją wypowiedzią zrobił dużą krzywdę transplantologom – uważa prof. Leon Drobnik, lekarz anestezjolog, szef Zakładu Anestezjologii Klinicznej AM w Poznaniu. – Na zaufaniu, które zostało podważone, opiera się dobre leczenie. Nie wiem, czy i jak uda się to naprawić.

Poznański profesor przyznał, że niedawno rozmawiał o tym z prawnikiem i obaj doszli do wniosku, że rozmawiają innym językiem.

Dłuższe kolejki?

Poznańscy transplantolodzy nie przerywają jednak leczenia. Nadal konsultują chorych dializowanych i wyznaczają spośród nich kandydatów do przeszczepów. Rośnie więc kolejka oczekujących i maleją ich szanse na nowy organ. Już teraz każdy z nich czeka średnio około 2-3 lata. Dzisiaj trudno jeszcze orzec, jak to wpłynie na chorych, dla których nowa nerka jest jedyną szansą na uwolnienie się od dializ i powrót do normalnego życia. Lekarze liczą, że apel ministra zdrowia o spotkanie z ministrem sprawiedliwości, który złagodzi swoje poprzednie słowa, może uspokoić transplantologów.

Protest lekarzy

Samorządy lekarskie w Łodzi i Krakowie już protestowały przeciw tak szkodliwym, wygłaszanym publicznie opiniom. To, że pochopnie wypowiedziane słowa mają negatywny wpływ na pracę lekarzy, potwierdza o połowę mniejsza liczba wykonywanych obecnie zabiegów transplantacji w całym kraju.

– Trudno będzie odbudować prestiż lekarzy i zaufanie naszego społeczeństwa, w którym nie ma jeszcze pełnego zrozumienia dla pobierania organów – mówi dr med. Stefan Sobczyński, szef Wielkopolskiej Izby Lekarskiej.

Resort nie płaci

Poznański ośrodek, który w 2006 roku przeszczepił najwięcej w kraju nerek – 137, czeka na zapłatę za wszystkie operacje przeprowadzone w tym czasie. Chociaż w zeszłym roku przeszczepiono we wszystkich polskich szpitalach o 100 tych organów mniej, niż rok wcześniej, ministerstwo tłumaczy się teraz brakiem pieniędzy (a powinny być oszczędności).

Danuta Pawlicka - Głos Wielkopolski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.