Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11478 miejsce

Dlaczego ludzie całe zło przypisują nietoperzom?

Badacze nietoperzy nigdy nie staną się bezrobotni. Przyroda pod wpływem człowieka zmienia się, więc i „styl życia” wielu gatunków również ulega zmianie. O prawdzie, mitach na temat nietoperzy i zagadkach zachowań tych ssaków opowiada dr Mateusz Ciechanowski, biolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

mopek, zdjęcie z archiwum AKCh PTOP Salamandra / Fot. Jaromir WroszNietoperze w wielu ludziach wywołują obrzydzenie, wstręt, a nawet strach, tymczasem pana rozprawa doktorska dotyczyła właśnie nietoperzy krajobrazu leśno-rolniczego Polski Północnej. Skąd zainteresowanie tymi ssakami?
– Wszystko zaczęło się od chodzenia po jaskiniach z Sopockim Klubem Taternictwa Jaskiniowego zanim jeszcze zacząłem studia biologiczne. Robiłem kurs taternika jaskiniowego. Właśnie wtedy zainteresowałem się nietoperzami. W północnej Polsce prawie nie ma jaskiń, ale są nietoperze. Badania dotyczące tych ssaków prowadzi się tutaj w lasach, nad wodami, na strychach. Jeśli są obiekty podziemne, to są one sztuczne: głównie tunele, bunkry, piwnice, forty. Tam również prowadzi się badania. Z czasem jaskinie odeszły w siną dal, nie było już czasu zajmować się nimi od strony sportowej, nietoperze zostały. Gdy poszedłem na studia biologiczne, chciałem raczej zajmować się zoologią kręgowców, co w warunkach naszej uczelni oznaczało głównie ornitologię. Doszedłem jednak do wniosku, że ptakami zajmuje się już wiele osób, więc postanowiłem znaleźć dla siebie jakąś „wolną niszę” i wybrałem nietoperze. Pasja stała się również zawodem.

Teraz stara się pan zaszczepić ją w studentach oraz osobach spoza uczelni. Jedną z imprez podczas tegorocznego Bałtyckiego Festiwalu Nauki były organizowane również przez pana nocne wycieczki Doliną Radości w poszukiwaniu nietoperzy. Pomysł się spodobał?
– Projekt, jak co roku, cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Niestety, na takie wycieczki nie jesteśmy w stanie zabrać więcej niż 30 osób. W tym roku zgłosiło się ich tak dużo, że część z nich z przykrością musieliśmy odesłać. Wzorem lat ubiegłych, stworzyliśmy dwie grupy wycieczkowe, w przyszłym roku postaramy się utworzyć przynajmniej trzy grupy, żeby wszyscy chętni mogli zostać oprowadzeni. Wycieczka festiwalowa polega na tym, że zabieramy ze sobą detektory ultradźwięków - urządzenia, które przetwarzają sygnały echolokacyjne nietoperzy i inne, niesłyszalne dla ludzkiego ucha, dźwięki o wysokiej częstotliwości na dźwięki słyszalne. Dzięki temu można te zwierzęta nie tylko obserwować wieczorem, kiedy jest jeszcze w miarę jasno, kiedy latają gdzieś nad stawem albo na skraju lasu, ale również podsłuchiwać ich głosy, po których można rozpoznać część gatunków nietoperzy. W tym roku mogliśmy zobaczyć mroczki późne, nocki rude i karliki większe, a zatem coś się działo. Myślę, że uczestnicy wycieczki byli zadowoleni.

Wielu ludziom słowo nietoperz przywodzi na myśl gacka wielkoucha, w rzeczywistości gatunków nietoperzy na terenie Polski jest znacznie więcej. Ile gatunków żyje aktualnie na terenie naszego kraju?Dziś już nie ma czegoś takiego jak ,,gacek wielkouch". Tak kiedyś nazywano wszystkie krajowe gacki, sądząc, że to jeden gatunek. W rzeczywistości są ich dwa: gacek brunatny( na zdjęciu) i gacek szary / Fot. Justyna Naumowicz, AKCh PTOP Salamandra
– Dotychczas odnaleziono w Polsce 24 gatunki, zaś na Pomorzu Gdańskim stwierdzono 17 gatunków nietoperzy. Jest to bardzo uboga fauna – na świecie, jak dotąd, opisano 1100 gatunków nietoperzy. Co roku opisuje się nowe gatunki, głównie z rejonów tropikalnych. Na podstawie różnych, niekiedy bardzo zaawansowanych badań, np.: wielowymiarowych analiz budowy czaszki czy analizy DNA, w ostatnich latach odkrywa się nowe gatunki także na terenie Europy. I tak okazało się, że osobniki uważane przez naukowców za przedstawicieli jednego gatunku (znanego jako karlik malutki) reprezentują w rzeczywistości dwa bardzo podobne do siebie gatunki (właściwy karlik malutki oraz karlik drobny), mające jednak odmienne zwyczaje i wykorzystujące inne siedliska. Można je również rozpoznać, gdy trzyma się je w ręku, w oparciu o subtelne różnice w wyglądzie, na co nikt wcześniej nie zwracał uwagi. Emitują również sygnały echolokacyjne o różnej częstotliwości - to tak jak dwie stacje radiowe nadające na różnych falach, tylko że w tym przypadku chodzi o dźwięki.

Echolokacja czy wiszenie głową w dół to podstawowe wiadomości laika o nietoperzach. W rzeczywistości są to dla naukowców zwierzęta tajemnicze. Jeżeli chcemy dowiedzieć się czegoś więcej o tych ssakach, na co warto zwrócić uwagę?
– Już sam proces echolokacji, czyli percepcji zmysłowej nietoperzy, kryje wiele zagadek. Jest to dosyć niezwykłe, bo chociaż posiadają wzrok, dosyć słaby jak na standardy ludzkie, ich podstawowym sposobem orientacji jest echolokacja, czyli „widzenie świata uszami”, emitowanie dźwięków, które odbijają się od przeszkód, ścian, ciał ofiar, wracając następnie do uszu zwierzęcia jako echo, pozwalając zlokalizować, „gdzie co jest”. Do końca jednak nie wiemy, w jaki sposób nietoperze „postrzegają” uzyskany tą drogą obraz świata. Dotychczas nie zostały także w ogóle poznane zwyczaje godowe, wędrówki, czy miejsca kryjówek nietoperzy wielu gatunków.

Kolejnym równie interesującym faktem jest niezdolność tych zwierząt do budowania nor czy gniazd, lecz korzystanie z kryjówek, które już są na danym terenie – a przecież ich przetrwanie, jak mało których ssaków, jest ściśle uzależnione od dostępności odpowiedniej liczby schronień. W przypadku lasu kryjówkami takimi są dziuple drzew, na terenach skalistych mogą być nimi także jaskinie, coraz częściej są to również konstrukcje zbudowane przez człowieka. W przypadku części gatunków nie wiemy dokładnie, jaki rodzaj kryjówek wybierają najchętniej. Podobnie jest z rodzajem pokarmu, czy miejscami zimowania, także ich rozmieszczeniem geograficznym, zwłaszcza w rejonach słabo eksplorowanych. Warto również wiedzieć, że nietoperze, choć są drobnymi ssakami wielkości myszy czy ryjówki, w ciągu jednej nocy mogą pokonać duże odległości, niektóre gatunki nawet kilkanaście kilometrów, podczas gdy mysz pokona w tym czasie ledwie kilkaset metrów. Wiąże się to oczywiście z ich zdolnością do aktywnego lotu. Takich zaskakujących faktów, ale też i nierozwiązanych dotychczas zagadek jest w przypadku niektórych gatunków nietoperzy bardzo dużo. Nie wiadomo do końca, w jaki sposób przygotowują się do snu zimowego, jak często z niego się wybudzają albo jak wykorzystują zgromadzone zapasy tłuszczu, choć w badaniach na ten temat w ostatnich latach poczyniono znaczne postępy. Oczywiście, powstało na ten temat mnóstwo publikacji, ale nasza wiedza ciągle jest dziurawa. Z kolei w przypadku nietoperzy tropikalnych, niektóre gatunki znamy wyłącznie z jednego czy kilku okazów zebranych kilkadziesiąt, a nawet 100 lat temu i nie wiemy praktycznie nic na temat ich zwyczajów, sposobu życia, pokarmu, aktualnego występowania….

Można zatem wnioskować, że liczba gatunków nietoperzy na świecie jest również szacunkowa.
– Tak, szacuje się, że jest to, jak wcześniej mówiłem, około 1100 gatunków. Najwięcej gatunków żyje na obszarach tropikalnych. W krajach takich jak Kostaryka czy Malezja jest około 100-110 gatunków nietoperzy. Na terenie Ameryki Środkowej czy Południowej w jednym miejscu można w ciągu kilku miesięcy złowić nawet do 90 gatunków tych zwierząt. Ciągle jednak wyróżniane i opisywane są nowe, więc ostateczna liczba gatunków nie jest znana, podobnie jak w przypadku innych organizmów, z wyjątkiem może dużych ssaków.

Jak pan myśli, uda się w końcu poznać wszystkie tajemnice nietoperzy?
– Wydaje mi się, że badacze nietoperzy nigdy nie staną się bezrobotni, zwłaszcza, że przyroda się zmienia, więc i „styl życia” wielu gatunków zmienia się również, wraz z wpływem człowieka na środowisko, ze zmianami klimatu. To, co zostało już ustalone, za chwilę będzie wymagało powtórnego poznania, ponieważ biologia niektórych gatunków zostanie postawiona na głowie. Prosty przykład: borowiec wielki, spory jak na nasze warunki nietoperz. Spory, czyli taki, który waży 30 gramów. Jest to jeden z największych w Polsce nietoperzyNiektóre borowce wielkie ,,decydują się" na przeprowadzkę z dziupli drzew do betonowych bloków / Fot. Anna Biała uważany za typowo gatunek leśny, zamieszkujący wysoko położone dziuple drzew i odbywający długodystansowe wędrówki, do niedawna odlatujący w większości na zimę z Polski, gdzieś do południowej czy zachodniej Europy.


Tymczasem w Europie Środkowej ten typowo leśny i stroniący od człowieka nietoperz zaczyna zasiedlać bloki mieszkalne, kryjąc się w szczelinach wielkiej płyty lub w przewodach wentylacyjnych. Tak zdarza się coraz częściej w Polsce, Czechach i na Węgrzech. Gatunek ten zaczyna również zimować na terenie Europy Środkowej, co dotychczas niemal się nie zdarzało. Nie wiemy jednak, czy osobniki spędzające u nas zimę, to te same, które występują u nas latem. Być może borowce z Polski odlatują na zimę w inne miejsca, gdzieś na południe, a do nas przylatują borowce z Rosji czy krajów nadbałtyckich. To co stało się ze środkowoeuropejskimi populacjami tego gatunku, miało miejsce w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Nie wiadomo, dlaczego borowiec wielki tak długo unikał budynków wzniesionych przez człowieka, w czasie gdy wiele innych gatunków nietoperzy mieszkało już z nami od dawna, nieraz – jak w przypadku mroczka późnego – wchodząc z ludźmi i ich osiedlami w bardzo ścisłe związki. Nie wiadomo również, dlaczego w końcu niektóre borowce „zdecydowały się” na przeprowadzkę z dziupli drzew do betonowych bloków. Jest to zagadka czekająca na rozwiązanie.

Z kolei karlik średni, nietoperz, którego dwa osobniki w ciągu ostatnich dwóch lat zostały po raz pierwszy znalezione na terenie Polski, rozprzestrzenia się bardzo szybko w całej Europie. Niegdyś ograniczony był do krajów śródziemnomorskich, obecnie występuje już w znacznej części Ukrainy, we Francji aż po Kanał La Manche, pierwsze karliki średnie pojawiły się także w południowej Anglii. Przyczyny tak szybkiego opanowywania nowych terenów przez tego nietoperza nie są znane, tym bardziej, że część gatunków na skutek działalności człowieka i zanieczyszczeń środowiska kurczy swój zasięg. Całkiem prawdopodobne, że przyczyn tej ekspansji nie uda się poznać, podobnie jak do dzisiejszego dnia nie udało się wytłumaczyć podobnej ekspansji sierpówki – niewielkiego gołębia, znanego dziś z miejskich skwerów całej Europy, choć jeszcze 100 lat temu spotykanego jedynie w Turcji i na Bałkanach.

Nietoperze ciągną do ludzi, a tymczasem od zarania dziejów w wielu kulturach przypisuje się im cechy demoniczne. Tak było w starożytnej Babilonii, Grecji czy Rzymie oraz w europejskim średniowieczu. Wierzono na przykład, że wysysają krew z niemowląt. Ile z tej demonologii ludowej ma swoje uzasadnienie naukowe i skąd wzięła się tendencja, by wszystko, co złe przypisywać właśnie nietoperzowi?
– Myślę, że jest to związane z nocnym i bardzo skrytym trybem życia tych zwierząt. Nietoperzy tak naprawdę dokładnie się nie widzi. Kto widział z bliska nietoperza? Zwykle widzimy, że po zachodzie słońca coś przeleciało, równie dobrze mógł być to ptak albo nie wiadomo co. Z kolei tych gatunków, które wylatują, gdy jest zupełnie ciemno, przeciętny człowiek w ogóle nie widzi. Nie wiem, skąd wzięło się obrzydzenie do nietoperzy, sądzę że wynika ono z ich tajemniczości. Gdy czegoś nie wiemy, nie możemy się temu przyjrzeć z bliska, zaczynamy wtedy przypisywać mu mroczne cechy i opowiadać na jego temat równie mroczne historie. Tak się stało z nietoperzami. Ludzie zaczęli w ten sposób wypełniać luki w swojej wiedzy. Nie wiedzieli, co jedzą nietoperze. Nikt nie był w stanie zauważyć, gdy łapały w locie drobne muchy lub ćmy. Można było więc twierdzić bardziej racjonalnie, lecz błędnie, jak ojciec polskiej zoologii, ksiądz Kluk, że oprócz owadów żywią się ścierwem i ptaszętami, ale można było również pójść w stronę zupełnej fantazji i wyobrażać sobie, że wysysają krew z niemowląt.

Owszem, w Ameryce Południowej żyją trzy gatunki nietoperzy żywiących się krwią zwierząt stałocieplnych, ale jej nie wysysają, lecz nacinają skórę zwierzęcia i zlizują krew. Gdy dużo później od wymyślenia tych historii na temat nietoperza, Hiszpanie dotarli do Ameryki Południowej i być może przypadkiem zostali zaatakowani przez jeden z gatunków nietoperzy wampirów, choć zwykle żywi się on krwią zwierząt, takich jak tapiry, bydło czy świnie, tylko utwierdziło to Europejczyków w ich przekonaniach. Nie jest to jednak źródłem tej legendy, gdyż europejskie legendy o wampirach istniały na długo przed odkryciem Ameryki.

Są również kultury, gdzie nietoperz to symbol pozytywny.
– Najbardziej znanym przykładem jest kultura chińska, tam nietoperz jest uznawany za zwierzę przynoszące szczęście. Chiński symbol szczęścia jest otoczony wizerunkami czterech nietoperzy, także obecność nietoperza w domu przynosi szczęście. Tak samo jest w hiszpańskiej Katalonii. Wiąże się z tym pewna historia. Otóż założyciel znanej firmy monopolowej Bacardi, Katalończyk z pochodzenia, gdy zakładał swój biznes, kupił na Kubie starą gorzelnię. Na strychu znajdowała się kolonia nietoperzy jakiegoś tropikalnego gatunku z rodziny liścionosów, co uznał za znak powodzenia w biznesie. Dziś jest to firma znana na całym świecie, a na etykietach produktów znajduje się właśnie nietoperz. Rzeczywiście, nietoperze przyniosły firmie szczęście. Również w kulturach Ameryki Środkowej, w cywilizacji górskich Majów nietoperz był czczony jako symbol jednego z bogów. Pozytywną rolę odgrywał też w kulturze australijskich Aborygenów.

Skoro mówimy o przesądach i mitach związanych z nietoperzami, proszę potwierdzić lub zdementować pogłoskę o wkręcaniu się nietoperzy we włosy.
Gacka szarego (na zdjęciu), podobnie jak innych nietoperzy nie trzeba się obawiać. / Fot. Agnieszka Przesmycka, AKCh PTOP Salamdra– Nie mam zielonego pojęcia, skąd się ta bzdura wzięła. Zastanawiam się, czego nietoperz miałby szukać we włosach. Nasze krajowe nietoperze są zwierzętami owadożernymi i w związku z tym osoba, która obawia się, że nietoperz wkręci się jej we włosy, powinna najpierw zastanowić się nad stanem higieny swoich włosów, co też tam żyje, że aż przyleciał nietoperz i próbował się tam wkręcić (uśmiech). Do tego jeszcze taka osoba musiałaby mieć na głowie straszny kołtun, żeby to biedne zwierzątko było się w stanie tam zaplątać. Generalnie włosy, niezależnie od tego, czy są kręcone czy proste, nie powinny ani przylepiać się do kończyn nietoperza, czyli jego pazurków, ani okręcać się wokół skrzydeł, więc nawet nie byłoby to możliwe technicznie. Jeżeli ktoś nie ma metrowej fryzury na wszystkie strony, nie ma również możliwości, by nietoperz wpadł we włosy, korzystając z echolokacji. Jeśli ktoś miałby bardzo rzadkie i bardzo rozległe włosy, to może mogłyby one pochłaniać sygnały echolokacyjne w sposób podobny jak sieci do odłowu nietoperzy, robione z bardzo cienkiej przędzy. Większość znanych mi fryzur, nawet jeśli odstawałyby od głowy nawet na 30 cm,to nadal jest to taki gąszcz, który nietoperz rozpozna jako przeszkodę od razu, skoro jest w stanie wykryć nawet najmniejszą muszkę czy komara.

Jak wygląda teraz stosunek ludzi do nietoperzy i czy uda się wykorzenić z podświadomości mity na ich temat?
– Myślę, że jest to możliwe, tym bardziej, że w wielu krajach stosunek człowieka do przyrody i jej ochrony zmienia się na bardziej pozytywny. W Wielkiej Brytanii ludzie wiedzą często, że mają w domach kolonie rozrodcze nietoperzy, czyli miejsca, gdzie latem przebywają samice z młodymi, oraz uczestniczą w zakrojonych na szeroką skalę programach monitoringu tych zwierząt. Na początku specjaliści ustalają, jaki gatunek występuje akurat w tym budynku, a później właściciel budynku liczy, np. co roku określonego dnia, wylatujące wieczorem osobniki, obserwując tym samym, jak ta liczba z roku na rok się zmienia. W ten sposób ludzie zawodowo nie związani z przyrodą dostarczają danych naukowcom i wspólnie z nimi uczestniczą w programach ochrony, zwłaszcza rzadkich i zagrożonych gatunków.W Polsce prowadzimy prace edukacyjne, spotykamy się z ludźmi podczas interwencji czy prac terenowych, rozmawiamy, informujemy.

Ludzie rozumieją potrzebę przeprowadzania naszych badań, również sami dostarczają nam informacji nie tylko na temat kryjówek nietoperzy, lecz także innych organizmów. Coraz częściej pytają o to, jak ochronić mieszkające w ich domu nietoperze, a nie na przykład, jak się ich pozbyć. Jeśli już pojawia się taki problem, to nie załatwiają go sami, tylko zgłaszają się do nas, nalegając przy tym, żeby nietoperze znalazły się w innym miejscu, ale żeby nie stała im się żadna krzywda. Najlepszymi ambasadorami ,,sprawy nietoperzowej” są dzieci. Gdy się im pokaże z bliska wyciągniętego z sieci małego karlika albo gacka, to rodzice mają wtedy bardzo ograniczone pole manewru (uśmiech). Coraz częściej udaje nam się przekonać ludzi, żeby letnia kolonia nietoperzy pozostała gdzieś na strychu czy między warstwami dachu, bo to w niczym nikomu nie przeszkadza. Myślę, że zmiany w nastawieniu społeczeństwa do przyrody, jakie zaszły już w Wielkiej Brytanii są procesem, który rozszerzy swój zasięg również na inne kraje Europy i świata.

dr Mateusz Ciechanowski, biolog z Uniwersytetu Gdańskiego, organizator nocnych wycieczek śladami nietoperzy podczas Bałtyckich Festiwali Nauki, współautor przewodnika chiropterologicznego „Nietoperze Polski”, przewodniczący Akademickiego Koła Chiropterologicznego Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody ,,Salamandra" w Gdańsku.

***

Serdecznie dziękuję mojemu rozmówcy za udostępnienie zdjęć z archiwum AKCh PTOP ,,Salamandra"w Gdańsku. Autorzy zdjęć nie zezwalają na ich zamieszcanie na innych stronach internetowych oraz tekstach drukowanych bez udzielenia pisemnej zgody na ich publikację!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.06.2007 02:17

+ dla Ani za pisanie na każdy temat, trudno się to czyta, ale zapewne jest to bardzo interesujące - sądząc po plusach. Po tekście o "Gotyku" miałem odciski na małym palcu, a teraz zamykam okna (moje koty lubią nietoperze z kościoła św Trójcy) i chyba udam się do fryzjera w celu uniknięcia ataku medialnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla Pani:):):

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) super

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) bardzo ciekawy wywiad:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boże... to się Aniu narobiłaś! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.06.2007 11:59

(+) Ciekawe!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.