Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54321 miejsce

Dlaczego Marion Jones nie została zdyskwalifikowana?

Opublikowane 6 września wyniki badań próbki B uwolniły Marion Jones od podejrzeń o stosowanie środków dopingujących. Czy sprinterka jest rzeczywiście niewinna, czy błąd popełniło laboratorium?

Marion Jones uniewinniona. | Fot. AKPA. Wyniki analizy są tym bardziej zastanawiające, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat, badanie próbki B oczyściło z zarzutów niewielu zawodników. Wiele wątpliwości wzbudzają również oskarżenia wysuwane pod adresem Jones przez jej byłych partnerów życiowych.

Tim Montgomery, ojciec dziecka trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej z Sydney, zeznając w procesie dotyczącym afery związanej z kalifornijskim laboratorium BALCo, obciążył swoją ówczesną partnerkę. Wykazano wówczas, że Amerykanin włączony został do specjalnego programu, który miał uczynić z niego rekordzistę świata. Cel został osiągnięty w 2002 roku w Paryżu, gdzie Montgomery w biegu na 100 m uzyskał czas 9,78 s.

Kelli White, dwukrotna mistrzyni świata z 2003 roku z Paryża, oznajmiła, że Tim Montgomery stosował steryd anaboliczny o nazwie THG. Związek ten długo nie był wykrywany przez testy antydopingowe. Jej samej udowodniono, że wygrywając w finałach biegów na 100 i 200 m, wspomagała organizm modafinilem, lekiem o działaniu stymulującym.

Także były mąż Marion Jones, dożywotnio zdyskwalifikowany kulomiot CJ Hunter, zapewnił, że wielokrotnie był świadkiem, jak jego żona wstrzykiwała sobie erytropoetynę (EPO). Były szef laboratorium BALCo Victor Conte dodał, że sprinterka stosowała także inne środki, znajdujące się na zakazanej liście, w tym hormon wzrostu i THG.

Podczas tegorocznego mitingu Złotej Ligi w Zurychu, Jones dowiedziała się, że wyniki badań przeprowadzonych podczas czerwcowych mistrzostw USA w Indianapolis (gdzie zwyciężyła w biegu na dystansie 100 m z czasem 11,10) wykazały ślady stosowania EPO. Mimo, iż analiza próbki B nie potwierdziła obecności niedozwolonego środka, światowe media spekulują, że jest wystarczająco dużo powodów, by zdyskwalifikować 30-letnią gwiazdę. W prasie pojawiły się nawet pogłoski, że prawnicy pracujący dla Marion Jones próbowali zastraszyć Amerykańską Agencję Antydopingową (USADA).

Uniewinniona lekkoatletka zrezygnowała ze startu w światowym finale lekkoatletycznym w Stuttgarcie. Powrót na bieżnię planuje podczas Pucharu Świata w Atenach, który odbędzie się w dniach 16-17 września.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.