Facebook Google+ Twitter

Dlaczego młodzi nie posprzątają na cmentarzu Monte Cassino?

Informowaliśmy o fatalnym stanie cmentarza polskich żołnierzy poległych w walce o Monte Cassino. Jego odnową zainteresowali się członkowie stowarzyszenia Quo vadis, które działa na Podkarpaciu. Niestety, okazało się, że polskie władze mają coraz mniej funduszy na wpieranie inicjatyw kulturalnych - promocję Polski za granicą i młodzi ludzie nie pojadą sprzątać na miejscu pamięci poległych rodaków...

2007 r, grupa składa hołd żołnierzom poległym na Monte Cassino. Wieniec składa prezes Quo Vadis, Zbigniew Pietras.   / Fot. Andrzej Mierzwiński- Integracja młodzieży to nie tylko realizacja wspólnych celów, ale też wspólna rekreacja i zabawa, tzw. „dobra rozrywka” – informuje prezes stowarzyszenia, Zbigniew Pietras. - Realizujemy projekty wpajające młodym postawy patriotyczne i wartości narodowe - dodaje. Patriotyzmu można uczyć w sposób przyjemny i zrozumiały dla młodych, to nie muszą być smutne i nudne wywody „starszych, wszystko najlepiej wiedzących”.

Jedność w odmienności

2007 r. Cmentarz jest po prostu brudny. Pojawił się pomysł, by nagrobki umyć, odnowić napisy i wyrwać chwasty. / Fot. Andrzej Mierzwiński- Każdy kraj ma swoją kulturę i tradycję. Unia Europejska dąży do tego, by je utrzymać i promować, a jednocześnie integrować te kraje. My, Polacy mamy mało takich inicjatyw. Projekt „Wizyty Pamięci” był jednym z takich działań - mówi prezes stowarzyszenia. W ramach tego projektu młodzież odwiedza miejsca upamiętniające bohaterskie czyny Polaków poza granicami kraju. Młodzież zarazem promuje Polskę w rozlicznych występach artystycznych. W zeszłym roku realizacja takiego projektu przypadła orkiestrze dętej z Dobrynina, która wyjechała do Włoch, by promować polską muzykę. Jej występy wzbudziły sympatię Włochów, którzy,chcieli więcej dowiedzieć się o Polsce. Po występie na Placu św. Piotra grupa dostała nawet zaproszenie od parlamentu republiki San Marino, by zagrać tam koncert. W związku z obchodami roku generała Władysław Andersa, grupa odwiedziła również cmentarz na Monte Cassino. Podczas spaceru uczestnicy wyjazdu zauważyli, że cmentarz jest po prostu brudny. Pojawił się pomysł, by nagrobki umyć, odnowić napisy i wyrwać chwasty. Takie działania nie wymagają wielkich nakładów, więc opiekunowie cmentarza chętnie przystali na ten pomysł.

Ambitny pomysł i brutalna rzeczywistość

2007. Uroczysty marsz orkiestry i mażynistek na Pal św. Piotra, gdzie zagrają koncert.  / Fot. Zbigniew PietrasPomysł okazał się o tyle ciekawy, że to młodzi ludzie wyszli z inicjatywą sprzątania i renowacji miejsca pamięci poległych rodaków. Już wtedy mieszkańcy miasta Cassino cieszyli się z możliwości wspólnego poznania się, nawiązania współpracy i integracji. Przygotowano program, który obejmował kilka koncertów we Włoszech, Republice San Marino, spotkanie z papieżem w Watykanie, udział w tygodniu kultur i oczywiście sprzątanie cmentarza. Ambitne plany nie doszły do skutku, nie ze względu na złe przygotowanie merytoryczne, ale ze względu na wysoki budżet, czyli koszt organizacji i pobytu młodzieży za granicą.

Starania o uzyskanie funduszy na wyjazd rozpoczęły się w Ministerstwie Kultury, które finansowało zeszłoroczny wyjazd. Odmowa ministerstwa skłoniła prezesa stowarzyszenia i jego współpracowników do zwrócenia się o pomoc finansową do Departamentu Promocji MSZ. Ostatnią deską ratunku miały być rozmowy z dyrektorem Instytutu Adama Mickiewicza, jednak i te skończyły się fiaskiem. Prezes TVP zgodził się na objęcie wyjazdu patronatem medialnym. 250 uczestników wyjazdu oraz ich koordynatorów, z zapartym tchem do końca śledziło ważące się losy wyjazdu.

Wyznaczony cel, wiele przygotowań i wielkie rozczarowanie

2007r, grupa uczestniczy w audiencji u papieża / Fot. Zbigniew PitrasDzień przed planowanym wyjazdem - 27 czerwca, okazało się, że z powodu braku odpowiednich funduszy, trzy orkiestry dęte i współpracujące z nimi grupy choreograficzne, nie pojadą do Włoch. Młodzież przygotowywała się do wyjazdu przez wiele miesięcy. Stowarzyszenie wystarało się o fundusze na ten cel od Narodowego Centrum Kultury. Projekt pod tytułem „Patriota, jak nim być?” pozwolił przygotować orkiestry na należytym poziomie. – Najbardziej zasmuceni byli najmłodsi. Większość z tej młodzieży pochodzi z terenów wiejskich i nigdy nie będzie miała możliwości takiego wyjazdu. Orkiestry objęte projektem, to w większości bardzo młodzi ludzie, są dobrymi muzykami, a to wymaga wielu lat ciężkiej pracy i sporo wyrzeczeń. Takie wyjazdy to również forma nagrody za pielęgnowanie polskiej kultury i jej promocję - mówi Zbigniew Pietras.

Włosi nadal czekają na Polaków

Rozmowy na temat współpracy między miastami. Pierwszy z lewej - burmistrz Cassino, pierwsza z prawej - dyrekor muzeum Historiale di Cassino.  / Fot. Zbigniew PietrasW marcu tego roku fundacja otrzymała oficjalne zaproszenie od burmistrza miasta Cassino. Za nawiązaniem współpracy jest również Muzeum Historiale di Cassino, które zaprasza członków stowarzyszenia na obchody 65. rocznicy zdobycia Monte Cassino przez polskich żołnierzy. Grupa z Polski przygotowuje rekonstrukcję bitwy. Natomiast ze strony władz Polski, w zasadzie od początku, mimo pomocy wielu ludzi dobrej woli, stowarzyszenie spotykało się ze zdecydowaną odmową pomocy w finansowaniu wyjazdu. Być może grupa młodzieży ze stowarzyszenia wyjedzie w przyszłości do włoskich przyjaciół. Wówczas to odwiedzą cmentarz na Monte Cassino i złożą zasłużony hołd poległym rodakom.

Stowarzyszenie istnieje od 2004 roku. Ma na celu popularyzację wartości kulturowych, patriotycznych i rekreacyjnych na wielu płaszczyznach. Dlatego też organizuje czynny i bezpieczny wypoczynek oraz dba o bezpieczeństwo w ruchu drogowym dzieci i młodzieży. Quo Vadis wspiera osoby niepełnosprawne i potrzebujące pomocy. Stowarzyszenie intensywnie współpracuje z telewizją publiczną oraz radiem, które emitują programy promujące działalność osób niepełnosprawnych, popularyzują bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz działalność wychowawczą Ochotniczych Straży Pożarnych. Więcej można dowiedzieć się ze strony stowarzyszenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

właśnie wróciłem z wycieczki do Włoch. To wstyd i hańba aby jeden z niewielu pomników heroizmu polskiego żołnierza, a zarazem tak ważnego i rozpoznawalnego ,wyglądał jak jakiś stary , zapomniany cmentarz nieznanego żołnierza. Niczym dla mnie są tłumaczenia , że nie mamy środków na takie cele. Mamy natomiast środki na kancelarie , które odnawiane są co kilkanaście miesięcy w/g pomysłów aktualnie zasiadających przy sterach władzy. Ten cmentarz to nasza wizytówka , wizytówka Polski i Polaków. Więc jaki mamy wizerunek w Europie? Kto ma wątpliwości niech odwiedzi cmentarz na Monte Casino. No i przy okazji niech się poświęci i odwiedzi groby innych żołnierzy, żołnierzy innych narodowości w tym okupantów i sprawców tej tragedii nie tylko w Europie... cmentarza zołnierzy niemieckich.
Jaki Pan taki kram.........
a przecież pamieć o takich miejscach i wychowanie w duchu patriotyzmu kszałtuje min. świadomość i patriotyzm młodych pokoleń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chciałbym, żebym wyszedł na jakiegoś osobistego wroga druha Zbigniewa Pietrasa. Uważam, że to bardzo dobrze, jeśli znajdują się prężni działacze, którzy chcą i potrafią robić dużo dobrego dla innych. I cieszę się, że druh zorganizował w oparciu o OSP i młodzież orkiestrę strażacką, sporą grupę marżoretek (tzw. grupa taneczna), zajmuje się też podobno bezpieczeństwem na drodze i innymi projektami, jeśli otrzyma na nie stosowne rządowe lub samorządowe dotacje. W ub. roku doprowadzido skutku wyjazd do Włoch orkiestry strażackiej wraz kilkunastoma dziewczętami z grupy marżoretek, ogółem 65 osób. Do grupy tej dołączyła dosyć liczna grupa dziennikarzy (10 osób) oraz obsługa techniczna i organizatorzy (dodatkowe 15 osób). Tutaj te proporcje były nieco inne...(http://www.senat.gov.pl/k6/senat/zespol/strazak/dzialaln/070717.htm) Nie chcę już dochodzić, do której grupy został zaliczony senator Mieczysław Maziarz i pytać o konkretne nazwiska notabli, którzy załapali się na ten wyjazd.
Chętnie usłyszę o innych wartościowych inicjatywach druha Zbigniewa Pietrasa i kierowanego przez Niego Stowarzyszenia "Quo Vadis" w Rzeszowie. Szczególnie o takich, które w konkretny sposób pomogły osobom niepełnosprawnym, poprawiły stan bezpieczeństwa na rzeszowskich drogach, uporządkowały zaniedbane cmentarze na Rzeszowszczyźnie, udzieliły opieki i pomocy kombatantom II wojny światowej. Pracy do wykonania jest z pewnością bardzo dużo...
Jeżeli zaś druh Pietras promuje orkiestrę strażacką z Dobrynina i grupę marżoretek (ma do tego święte prawo) a przy okazji organizuje darmowe wycieczki dla grupy miejscowych lub ponadmiejscowych działaczy, niech to robi bez podpierania się szczytnymi acz chwytliwymi celami i bez dotacji z mojej kieszeni. A może Zarząd Główny Ochotniczych Straży Pożarnych i gen. Waldemar Pawlak zechcą też ze swoich własnych funduszy zasponsorować wyjazdy zagraniczne druhowi Pietrasowi?
Życzę Orkiestrze Ochotniczej Straży Pożarnej z Dobrynina i urodziwym marżoretkom wielu udanych koncertów i osiągnięcia wysokiego poziomu muzycznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pragnę zaznaczyć, że cmentarz jest duży, a jego sprzątanie to tylko jeden z punktów wycieczki, która miała promować Polskę za granicą. Większość Włochów niestety nadal widzi naszą ojczyznę przez pryzmat niekoniecznie przychylnych stereotypów.

Takie pomysły realizują się w wielu powiatach i są na nie fundusze. Unia Europejska propaguje bezpośrednią wymianę kulturową. Niestety w Polsce nie wszyscy patrzą przychylnym okiem na utalentowane, ale biedne dzieci, które miały możliwość zwiedzenia zagranicznego kraju. Jeśli dodam, że na 250 osób jedynie 20 stanowiło grono koordynatorów (technicy, kierowcy, organizatorzy, troje zaproszonych posłów i kilku opiekunów) to ta proporcja nie powinna chyba razić.

nie lubię też gdybania, liczą się fakty, a nie domysły...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2008 13:13

250 osób na sprzątanie cmentarza to rzeczywiście przesada... wygląda to jak pomysł na darmową wycieczkę dla przyjaciół i znajomych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie przesądzając jakie są rzeczywiste intencje fundacji Quo Vadis Podkarpacie, pozwolę sobie wyrazić zdumienie całą wrzawą podnoszoną wokół tej sprawy. 250 uczestników wyjazdu oraz ich koordynatorów nie pojedzie na darmową wycieczkę do Włoch. Nie wiem czy to jest właściwa droga do wyciągania pieniędzy od państwa na organizację wyjazdu dla kilku orkiestr, działaczy Związku OSP i licznych "koordynatorów"? Jeżeli nasz reprezentacyjny cmentarz pod Monte Cassino jest zaniedbany, trzeba pogonić MSZ i służby konsularne, może też zachęcić włoską Polonię do zajęcia się tym wstydliwym problemem. Ale nie wysyłać tam 6 autokarów ludzi (zapewne to fundacja będzie kwalifikować właściwe osoby). Sam chętnie pojadę posprzątać.
Zdaję sobie sprawę, że temat jest delikatny i wiele osób i instytucji woli otwarcie nie mówić, co o tym sądzi, ale takim pomysłom trzeba mówić zdecydowane "nie".
Nawet nie mam odwagi przewidywać, jakie kolejne pomysły może zgłosić druh Pietras Zbigniew do Ministerstwa Kultury, Spraw Zagranicznych i Bóg wie gdzie jeszcze. Ktoś mógłby powiedzieć, że zapewne da się odnaleźć polskie groby na wielu kontynentach...
Jeżeli Stowarzyszenie chce pomagać niepełnosprawnej młodzieży, zaś dotacje uzyskane na statutową działalność z Narodowego Centrum Kultury, ministerstw, agend rządowych przeznaczać bezpośrednio na pomaganie osobom pokrzywdzonym przez los - zgoda. Ale musi to robić w przejrzysty sposób a intencje muszą być bardzo czytelne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.