Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Dlaczego nie chcę pracować w radiu

Pozycja materiału w rankingach:

36855 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 25pkt

Oceń:

Dlaczego nie chcę pracować w radiu


Zawsze chciałem pracować w radiu. Niedawno nadarzyła się ku temu okazja. Nie skorzystałem. Nie podobało mi się wiele rzeczy. Przede wszystkim automatyzm i komputeryzacja w studiu. Ale też konieczność zdobycia "technicznego" doświadczenia.

Zawsze chciałem pracować w radiu. Dlaczego? Nie da się tego wytłumaczyć w sposób racjonalny. Po prostu od dziecka pociągały mnie dźwięki dochodzące z małego pudełka, zaopatrzonego w antenę i głośnik. W dzieciństwie moim ulubionym zajęciem było kręcenie gałką odbiornika radiowego, w poszukiwaniu ładnych melodii, ale również radiostacji ze świata, których spikerzy mówili w nieznanym mi języku. W tle słyszało się charakterystyczne szumy i zakłócenia rodem jak z Marsa, nadające słuchaniu tajemniczości.

Potem, kiedy już jako nastolatek świadomie słuchałem dźwięków z pudełka z anteną, bardziej mnie pociągały piosenki. Słuchałem list przebojów, zapisywałem ich notowania, co więcej, sam tworzyłem własne zestawienia i puszczając z kaset nagrane wcześniej piosenki, bawiłem się we własne radio. Trochę tak jak dzieci bawią się w lekarza. Czasem w domu pytano mnie z przestrachem, dlaczego mówię sam do siebie. Czy może nie poprzestawiało mi się w głowie. A ja po prostu miałem w niej radio. Myślę, że słowo "radiogłowy", zaczerpnięte od nazwy zespołu Radiohead, bardzo dobrze odzwierciedlało i odzwierciedla mój styl bycia. Od niepamiętnych czasów pierwsze, co robię po obudzeniu się, to włączam radio.

Nie wiem kiedy dokładnie to się stało, ale zapragnąłem przejść na drugą stronę tego tajemniczego lustra dźwięków i sprawdzić się przy mikrofonie. Ale minęły lata, kiedy zdecydowałem się spróbować tego naprawdę.
Niedawno usłyszałem o możliwości współpracy z radiem w mieście, w którym studiuję. Pomyślałem, że to coś dla mnie - że wreszcie będę mógł wcielić w życie swoje radiowe marzenie. Poszedłem na "casting".

Zawsze kiedy dzwoniłem do jakiegoś radia, albo szedłem odebrać jakąś nagrodę zdobytą w konkursie, miałem ogromną tremę. Ale nie dlatego, że jestem nieśmiały. Po prostu byłem przerażony, pozytywnie przerażony. Bo oto miałem bezpośrednią styczność z czymś, czym żyłem na co dzień, a co miało dotąd jedynie wymiar audio. Mogłem mieć bezpośredni kontakt, zobaczyć na oczy kogoś, kogo np. codziennie słuchałem z zapartym tchem z głośnika. To tak jakby stawali przed tobą wszyscy bohaterowie bajek, które czytałeś, gdy byłeś dzieckiem.

Tak więc szedłem na "przesłuchanie" pełen wielkich nadziei. Ale rozczarowałem się. Myślałem, że praca w radiu polega na założeniu słuchawek, opowiadaniu o muzyce, którą się kocha, na graniu jej. Jednak wszystko okazało się bardziej skomplikowane. Nie wystarczała pasja. Trzeba było najpierw pokonać wiele trudności. Nauczyć się "kleić" dźwięk, wgrywać playlisty, napisać to, co będzie się chciało mówić na antenie, stworzyć sztuczny nastrój pozytywnych wibracji i optymizmu. Nie mogłem tak po prostu usiąść przy mikrofonie, włożyć płytę do odtwarzacza, zapowiedzieć ją po swojemu, od serca, i wyemitować. Wszystko wymagało wcześniejszego przygotowania. Nie było mowy o żadnym "na żywo".

Mogłem próbować, nauczyć się tych wszystkich pewnie potrzebnych w pracy radiowca czynności dźwiękowo-technicznego warsztatu. Ale zrezygnowałem. Po części zrobiłem to, buntując się przeciw takiemu stanowi rzeczy, przeciw tej skomplikowanej automatyzacji radia. I pomyślałem sobie, czy nie mogłoby być to wszystko prostsze? Czy jeszcze gdzieś na świecie istnieją stacje radiowe, gdzie chcąc prowadzić audycję nie trzeba znać tych wszystkich technicznych spraw? Gdzie po prostu, opowiadasz szczerze o muzyce, którą kochasz, nie znając się na "klejeniu" dźwięków i "klejeniu durnia".
Piotr Balkus OFFline profil autora

Autor: Piotr Balkus

Napisz do autora

Artykuły (246) Galerie (26) Średnia ocen (3.91)

Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK

O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 38

Sortuj komentarze:

Marcin Bobiński 04.01.2008 18:57

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 33

Po prostu autorowi nie chciało się uczciwie pracować, a liczył jedynie na gwiazdowanie. Znak czasów: młodzi są przekonani, że są świetni, a tymczasem w środku jak w baloniku. PR rządzi, ale trzeba wiedzieć, że żaden PR nie pomoże jak produkt jest beznadziejny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 04.01.2008 05:56

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 32

zygmunt masz wielka racje stacje radiowe a przewaznie fm znam chyba wszystkie na pamiec i spotkalem takie co jest prezenter ktory czyta pozdrowionka a za konsoleta jest dj ktory zapuszcza muze szukaj ale nie koniecznie w twojej okolicy bo nic w zyciu nie przychodzi latwo a teraz mamy internet i latwiejszy dostep do ludzi ktorzy moga pomoc probuj nie poddawaj sie jak juz mowilem , hehe :::))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 04.01.2008 05:46

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 30

Witam cię Piotrku ja tak samo jak ty mam na imię piotrek tak samo jak ty mam fiola na radiu i moim marzeniem jest poprowadzic audycje ale to ma być poczatek nie tylko poprowadzic audycje, chce pracowac tylko przy muzyce bo muzyke najbardziej kocham a przewaznie ja tworzyc sklejac utworki a powiec mi co to jest za problem ja na komputerze mixuje sobie piosenki na zwyklych programach do mixowania i juz mnie to wku... nie mam doswiadczenia za bardzo co potrzeba do stworzenia wlasnego mixu a to kiedys zrobie ale nie wazne wiem co to znaczy byc fanem ze tak powiem radia i nie jedna osoba ma mnie za idiote przez to, ale ja to kocham tak samo jak ty i nie poddawaj sie nigdy a nie pozalujesz ::))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Zygmunt 13.12.2007 10:22

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 37

Też połknąłem tego bakcyla. Ale głos nie ten. Może warto namówić na program autorski, wtedy za technikę odpowiada druga osoba, a Ty tylko prowadzisz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Mrozek 13.12.2007 08:45

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 42

Skoro bycie inteligentnym człowiekiem to dla Ciebie bycie "naszą szkapą" to wybacz :P To oczywiste, że trzeba się znać na różnych rzeczach, nie tylko na tym, co Ciebie interesuje. Umiejętność rozmawiania z ludźmi czy znajomość bieżących wydarzeń to normalna kolej rzeczy, a Ty się od razu obruszasz. Bez pokory, każda krytyka będzie Ciebie zniechęcać... Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Graczak 12.12.2007 19:12

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 43

" "Musisz", "nie wolno" - a co ja jestem nasza szkapa, ze nie moge stawiac warunkow?

A pokora jest matką nieudaczników."

Chylę czółko. Widać, że cele masz ściśle określone :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Jośko 12.12.2007 10:48

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 44

Piotr, nie chcesz pracować w radiu, to nie pracuj. Zmusza Cię kto?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 12.12.2007 00:38

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 40

Pan Paweł miał rację. Ta dyskusja zaczyna się robić nudna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Grzesiak 12.12.2007 00:31

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 38

Z gwiazdorzeniem na dzień dobry daleko nie zajedziesz ;) Warunki możesz stawiać, ale jak jesteś dobry w tym, co robisz albo jesteś szefem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 11.12.2007 22:33

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 30

"Musisz", "nie wolno" - a co ja jestem nasza szkapa, ze nie moge stawiac warunkow?

A pokora jest matką nieudaczników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.