Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17471 miejsce

Dlaczego nie lubię Wałęsy

Negatywnie oceniam Wałęsę przede wszystkim dlatego, że był złym prezydentem. To czy był, czy nie był Bolkiem jest dziś istotne dla historyków. Jako, że ukazał się tu artykuł przedstawiający mnie jako największego "wałęsożercę", odpowiadam.

Nie byłem co prawda jeszcze w kosmosie (o takiej możliwości wspomina Mirnal), ale za to miałem okazję spotkać się z Wałęsą cztery razy. Stwierdzenie to wywoła zapewne typową dla Oliwii reakcję - znowu ta autopromocja. Wspomnienie o tym ma jednak znaczenie.

Spotkanie pierwsze - patrzyłem w niego jak w Jezusa

Po raz pierwszy rozmawiałem i to dość długo z Wałęsą bezpośrednio po podpisaniu porozumień gdańskich, we wrześniu 1980 roku. Zostałem wówczas wydelegowany do Gdańska przez studentów krakowskich, przystępujących do tworzenia Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Miałem wysondować, co myśli Wałęsa o naszym pomyśle, by w Krakowie zorganizować strajk studencki. Miałem straszną tremę, czekając na spotkanie z liderem Solidarności. Do jego pokoju wprowadził mnie Bogdan Borusewicz. Wałęsa zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Był nawet dowcipny. Gdy się przedstawiłem, powiedział "Dzień dobry, Lech Wałęsa". Odradził mi organizację strajku. Patrzyłem w niego jak w proroka, by nie rzec - samego Jezusa. Najchętniej nie myłbym sobie po tym spotkaniu prawej ręki, którą uścisnął właśnie ON.

Spotkanie drugie - byłem dumny, że trzymam mu mikrofon

Kilka tygodni później Wałęsa odwiedził Kraków. Do studentów przemawiał przed Collegium Novum. Stał na schodach głównego wejścia. Byłem rozpromieniony. Mogłem trzymać mikrofon przed JEGO ustami. Wszyscy wiwatowali na jego cześć. Byłem naprawdę szczęśliwy i dumny. Mnóstwo dziennikarzy i esbeków robiło wtedy zdjęcia oraz filmowało to spotkanie. Niestety nie zostało mi ani jedno zdjęcie z Wałęsą stojącym kilkanaście centymetrów ode mnie!

Spotkanie trzecie - uważałem Wałęsę za zdrajcę

W maju 1996 roku spotkałem Wałęsę po raz trzeci. Zaproponował demonstrującym przeciwko niemu w Chicago Polonusom dyskusję w telewizji Polvision. Ale wcześniej, w latach 80. na emigracji organizowałem demonstracje na Zachodzie w obronie Wałęsy. Niedawno zobaczyłem w swojej teczce w IPN donosy TW, dotyczące tych akcji w RFN. Przed pierwszymi wyborami prezydenckimi namawiałem Polaków w Niemczech, Norwegii, Wielkiej Brytanii, USA do głosowania na Wałęsę. W 1996 roku, mieszkając już w Polsce, w czasie mojej wizyty w USA, demonstrowałem przeciw Wałęsie w Chicago. Mimo, że nie mieszkałem wówczas w USA, zostałem zaproszony do udziału w debacie telewizyjnej, w czasie której nie tylko pytałem Wałęsę, czy jest Bolkiem, ale powiedziałem mu przed kamerami, że już jako prezydent RP zdradził swoich wyborców, w tym i mnie. Po powrocie do Polski, Rada Miejska w Tarnowie - głosami... SLD i UW (sic!) podjęła uchwałę, potępiającą mnie za moje wypowiedzi w telewizji chicagowskiej, choć żaden z radnych nie widział tej audycji!

Spotkanie czwarte - żal mi było Wałęsy

Po raz czwarty spotkałem Wałęsę w czasie kampanii wyborczej, gdy próbował ponownie zostać prezydentem. Otrzymał wtedy poparcie zaledwie 1 procenta wyborców. Przyjechał do Tarnowa, który kiedyś masowo go popierał. Ludzie ustawili się w kolejce przed mikrofonem, by zadawać Wałęsie pytania. Gdy podszedłem do mikrofonu, a na sali słychać było szmer (tarnowianie znali mój stosunek do Wałęsy), kandydat na prezydenta RP zakończył nagle spotkanie, oznajmiając, że musi wcześniej wyjechać. Nawet sympatycy Wałęsy byli zniesmaczeni. Ja tymczasem wcale nie miałem zamiaru zadawać Wałęsie kłopotliwych pytań. Mogę nawet powiedzieć, że mi go było trochę żal. Już wtedy miotał się na scenie politycznej, był całkowicie zmarginalizowany.

Radykalna zmiana stosunku do Wałęsy milionów Polaków, którzy najpierw wiwatowali na jego cześć (tak jak ja na przykład), a następnie go nienawidzili, ma chyba coś wspólnego z miłością mężczyzny i kobiety, która się kończy, a jej miejsce zajmuje nienawiść. Większą niechęć potrafimy czuć do kogoś, kogo kochaliśmy i kto np. nas zdradził, niż do kogoś, kto zawsze był naszym wrogiem. Wałęsy nie lubię, nie dlatego, że być może (?) jego stosunki z SB miały charakter zbyt "przyjacielski", lecz dlatego, że mnie - podobnie jak kilkanaście milionów Polaków, którzy go popierali, zdradził.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/30426.html





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Hmm... Nienawiść w Pana przypadku to rzeczywiście efekt rozczarowania osobą, która darzyło się ślepą miłością. Ale to chyba właśnie tacy ludzie "rozdmuchali ego Wałęsy do niewyobrażalnych granic" swoim uwielbieniem. Powinien Pan zrozumieć, że jego zachowanie było dokładnie takie, jakiego należało oczekiwać u prostego człowieka, którego wyniesiono na sam szczyt. Gdzie miał się nauczyć literackiej polszczyzny i salonowych manier? Że już nie wspomnę o protokole dyplomatycznym. I czego można się było po nim spodziewać na stanowisku, na którym tak naprawdę nie poradził sobie żaden z jego wykształconych i bywałych następców?

Komentarz został ukrytyrozwiń

do miczara:
o emocjach można było mówić wtedy, gdy byłem studentem lub jeszcze wtedy, gdy Wałęsa był prezydentem, teraz to już tylko czysta analiza czynów tego człowieka

Komentarz został ukrytyrozwiń

jw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że przyznając się sobie samemu do takich skrajnych emocji, sam stawia Pan swój osąd w szeregu bezinteresowanej destrukcji...a o nienawiści sam Pan pisze. To mówi samo za siebie. Można powiedzieć Gwiazda Tarnowa. Skądinąd miłe miasto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja tak źle nie oceniam "napastników" tej ekipy
1. Obydwaj Kaczyńscy są przecież wyjątkowo inteligentnymi ludźmi
2. Dorn jest nawet błyskotliwy
3. Ziobro mimo młodego wieku chyba naprawdę chce coś pozytywnego zrobić i też nie jest głupi
4. jest jeszcze prof.Legutko w Senacie
5. Kamiński też jest inteligentny
6. Cymański ok

no i do jedenastki brakuje tylko 4 zawodników...........

a tak poważnie
co 4 lata okazuje się, że właśnie ławka rezerwowych jest za krótka
każda ekipa chce obsadzić wszystkie ważne stanowiska swoimi ludźmi, ale okazuje się, że ta jedna ekipa ma za mało inteligentnych ludzi.....no i posługuja się szwagrami, kolesiami, którzy później kompromituja całą tę ekipę, a nie tylko siebie

i tak co 4 lata

......widziałem np. w akcji konsula generalnego (z AWS), wczesniej był wójtem na Podhalu.....to była kompromitacja
zastąpił go jakiś aparatczyk z SLD - podobny "neandertalczyk"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.06.2007 10:45

Ale Panie Marku, jeżeli na ławce rezerwowych siedzą osobnicy pozbawieni rąk, nóg i co najgorsze głów, a środkowi napastnicy nie wyglądają lepiej, to jest dopiero dramat, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale to temat na inny artykuł
co innego, gdy środkowy napastnik ma tylko jedną nogę, a co innego, gdy ławka rezerwowych jest o wiele za krótka

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.06.2007 22:38

Panie Marku, co Pan się dziwi Wałęsie, że nikt by go nie zrozumiał. Ja nie rozumiem Gosiewskiego, chociaż on niby mówi po polsku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja rozmawiałem z człowiekiem, który tłumaczył wypowiedzi Wałęsy na jęz. angielski, mówił mi, że całe szczęście, że Wałesa był tłumaczony, gdyż - gdyby Amerykanie znali polski lub Wałęsa znał angielski, nikt by nie zrozumiał, o co chodzi

Komentarz został ukrytyrozwiń

I pomyśleć... Jak miałem 5 lat biłem tych którzy nie lubili pana plezydenta :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.