Facebook Google+ Twitter

Dlaczego nie zagłosuję na Napieralskiego

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-06-15 12:04

Sprawnie prowadzona kampania, intensywne zabiegi mające na celu przejęcie elektoratu PO oraz ostatnie sondaże skłaniają do zastanowienia się, dlaczego Grzegorz Napieralski nie będzie dobrym prezydentem.

Z jego kampanii może wynikać, że byłby prezydentem jednoczącym zwaśnione strony i takim, który pozwoli uniknąć konfliktu, jaki z pewnością pojawi się, kiedy wygra (a nawet jeśli przegra) Jarosław Kaczyński.


Dlaczego więc nie Grzegorz Napieralski? Aby być dobrym prezydentem, musiałby on zadeklarować rezygnację z utopijnych lewicowych poglądów oraz zadeklarować na piśmie, że po wyborze na prezydenta, jego kancelaria i administracja nie zostaną obsadzone lewicowym "betonem", który dość szybko rozpocznie korzystanie z przywilejów władzy, aby zrekompensować sobie ostatnie lata bez dostępu do kluczowych urzędów.


Dlaczego poglądy lewicowe są utopijne? Wystarczy przywołać ostatnią wypowiedź na temat służby zdrowia, w której kandydat lewicy twierdzi, że pacjent nie jest towarem. Niestety, od kiedy w Polsce wprowadzona została gospodarka rynkowa i pieniądze nie są drukowane "na życzenie" partii rządzącej, pacjent jest towarem o czym piszę poniżej.


Jeszcze jedna podpowiedź dla Grzegorza Napieralskiego. Laptopy, które proponuje uczniom, powinny trafić do gabinetów lekarskich - tak, aby skończyły się problemy z nieczytelnymi receptami lub kartotekami pacjentów. Dla uczniów będzie to niestety głównie zabawka - a laptop to nie tylko urządzenie, ale również konieczność zainstalowania i aktualizacji oprogramowania, zasilanie i ładowanie baterii, konserwacja, wsparcie techniczne w wypadku problemów no i wymiana na nowy już po 2-3 latach. Do tego dochodzi jeszcze składka ubezpieczeniowa na wypadek zniszczenia i kradzieży, co w przypadku uczniów byłoby z pewnością bardzo częstym przypadkiem. Kolejny utopijny pomysł.


Tak więc, pomimo sympatycznych wypowiedzi, pomimo atrakcyjnych haseł na Twitterze i Youtube, ideologia głoszona przez kandydata lewicy nie zadziała w kraju, który chce funkcjonować w Europie i zrezygnował z socjalizmu, w którym pieniądze były generowane stosownie do potrzeb i pomysłów władzy. Rozwiązaniem dla
Grzegorza Napieralskiego byłoby zupełne odcięcie się od tej ideologii, propozycja bezpartyjnej prezydentury, w której kierowałby się wolą większości sejmowej oraz takiej prezydentury, w której urząd ten zapewniałby dbałość o tworzenie i przestrzeganie przejrzystych reguł obowiązujących partie polityczne oraz rząd. Prezydent byłby również osobą dbająca o kreowanie pozytywnego wizerunku państwa za granicą oraz budowanie dobrych relacji z innymi krajami. Również dla wyborców byłoby oczywiste, że nie można tworzyć dwóch ośrodków władzy wykonawczej, a większość haseł obecnie prowadzonej kampanii to niestety hasła, których prezydent nigdy nie będzie w stanie zrealizować, ponieważ nie leżą one w kompetencjach tego urzędu, ale w gestii sejmu i rządu.

Dlaczego pacjent jest towarem


Pacjent będzie towarem tak długo, jak długo lekarze będą brali wynagrodzenia za swoją pracę i będą mieli rodziny, które oczekują godnych warunków życia.
Jeśli lekarze zadeklarują celibat i będą pracować w zamian za "wyżywienie i zakwaterowanie", pozostanie jeszcze tylko kwestia sposobu rozliczenia za nowoczesne leki z producentami oraz opłaty za utrzymanie szpitali i przychodni - czynsze, sprzątanie, konserwacje wyposażenia.

Czy należy wobec tego każdego pacjenta traktować jak towar i "wyposażyć" w kod kreskowy, a każdy szpital traktować jak zakład świadczący usługi? Takie rozwiązanie wydaje się dość logiczne, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Dokonując wyboru placówki lub lekarza u którego pacjent chce się leczyć, powinien on mieć możliwość weryfikacji efektów zastosowanych metod i leków - powinny zostać udostępnione wiarygodne statystyki - ilu pacjentów lekarz lub szpital leczył, ile osób z określoną jednostką chorobową i w jakim czasie wyleczył, ile odesłał do innych placówek, jak wygląda ta statystyka na tle innych. To powinno być celem Państwa, zanim wprowadzimy zasady rynkowe. Czyste reguły informowania pacjentów (klientów) w których placówkach i u których lekarzy mogą otrzymać określony poziom usługi, co pozwoli im ocenić jaki stosunek kosztu do jakości usług są w stanie zaakceptować.

Wiarygodność statystyk jest podstawowym zadaniem systemu jaki musi stworzyć Państwo. Przypominam sobie sytuację, o której opowiadał mi znajomy. Zgłosił się do szpitala z bólem brzucha - podejrzewał, że to wyrostek. Lekarz kazał mu się położyć, zbadał brzuch i stwierdził, że prawdopodobnie to nie jest wyrostek. Zamiast "kroić" warto poczekać, czy ból się rozwinie czy zniknie. Nie był to wyrostek. Ale najciekawsze jest to, że na oczach pacjenta lekarz wpisał do karty badania EKG, badania krwi i kilka innych zabiegów, których nazw nie dało się z lekarskiego pisma rozszyfrować. Dokument nie wymagał zatwierdzenia lub akceptacji pacjenta, więc bez dodatkowej weryfikacji stanowił podstawę do zapłaty kosztów badania przez NFZ. Nie wiem czy był to przypadek szczególny, czy stała praktyka do której zmuszeni są lekarze, aby otrzymać rozsądne pieniądze na utrzymanie szpitala. Sądzę jednak, że wymuszenia podpisu pacjenta na dokumencie, który będzie zawierał spis i ceny wykonanych zabiegów wprowadziłby większą kontrolę nad środkami ze składek zdrowotnych. Dodatkowo każda wizyta powinna być rejestrowana na indywidualnej karcie pacjenta i skłaniałabym się również ku rozwiązaniu w którym za każdy zabieg pacjent dokonywałby symbolicznej opłaty - 2-5 zł, tak, aby rozumiał, że jego wizyta u lekarza to realne pieniądze, które płaci za niego budżet.

W rezultacie pełnej przejrzystości, rejestracji zabiegów oraz poprawnej księgowości pieniądze przestaną wyciekać z systemu, dzięki czemu można je będzie wykorzystać na leczenie osób najbardziej potrzebujących.

http://panijadzia.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.