Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

146852 miejsce

Dlaczego nie zatrzymam się 1 sierpnia na warszawskiej ulicy

Mało obchodzą mnie spory polityków i historyków o istotę Powstania. Nie obchodzi mnie to, czy Bór-Komorowski był politycznym ignorantem i czy jako przedwojenny oficer kawalerii miał czy też nie miał pojęcia o dowodzeniu większymi formacjami wojska. Nie obchodzi mnie czy prawdą jest, że w późniejszej fazie powstania leżał w swej kwaterze okryty na głowę kocem i nie był w stanie podejmować żadnych istotnych decyzji. Mam też gdzieś to, czy jeden z przywódców Powstania, przedwojenny oficer z fantazją, chlał nadmiernie gorzałę, czy nie chlał.

http://jajakobyly.bloog.pl/id,4832331,title,O-NIE-ZATRZYMAM-SIE-1-SIERPNIA-NA-WARSZAWSKIEJ-ULICY-BY-UCZCIC-GODZINE-W,index.html?ticaid=687de

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Pamiętajmy, że historycy do dziś spierają się co do słuszności inicjatywy, jaką było Powstanie Warszawskie - myślę, że warto poznać różne głosy - również te niszowe, mniej popularne, a dla niektórych pewnie bardzo kontrowersyjne. Nic tak nie pierze mózgów, uczy bezmyślności i wymywa z empatii, jak 1 i tylko 1 punkt widzenia i dogmatyzm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnośnie powyzszych komentarzy:
1/"jeszcze przed dojsciem Lecha W do wladzy ceniono zdobycze kultury i cywilizacji a takze poczucie honoru na wlasciwym poziomie". Czyli za komuny to było dobrze?
2/"Z punktu widzenia logistycznego i propagandowego, Powstanie Warszawskie niewątpliwie było sukcesem" Hmmmmmmm.....czyli nawet najwiekszą tragedię mozna przekuć w sukces?
3/Czy patriotyzm sprowadza sie do bezwarunkowej akceptacji tragedii powstańczej? Czy ktos kto- zgodnie z końcowa sugestia kol.Rafała-przedstawi swój własny punkt widzenia, nie jest patriotą?
Osobiście, nie neguję waleczności, patriotyzmu i bohaterstwa powstańców ( tym bardziej, że miałem w rodzinie walczacych powstańców), ale zachowuję sobie prawo własnej oceny, a nie tylko powielania sloganów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Racja jest jak d...: każdy siedzi na własnej. Przy rozpatrywaniu podejścia do Powstania Warszawskiego nie można zignorować ani sytuacji politycznej ani ograniczeń logistycznych ani też zwykłego przypadku. Z jednej strony można powiedzieć na podstawie posiadanych *TERAZ* informacji, ze Powstanie Warszawskie było błędem i porażką. Z drugiej strony nie można mieć pewności, że podejmujący decyzje mieli dostęp do tych informacji. Z punktu widzenia logistycznego i propagandowego, Powstanie Warszawskie niewątpliwie było sukcesem i dowodem zdeterminowania powstańców. Co do podanego linku, to trudno się dziwić, że ktoś nie lubi patriotyzmu. Wszak żyjemy w czasach internacjonalizmu i tak niedzisiejsze wartości sprowadzane są do nacjonalistycznej głupoty. A chodzi zapewne o dezinformację młodzieży, bo od dawna wiadomo, że "takie wasze Rzeczypospolite będą, jak ich młodzieży chowanie". Niemniej jednak ignorowanie takich głosów lub obrzucanie agentów-prowokatorów obelgami (jak w komentarzach do podlinkowanego blogu) jest wodą na młyn tychże agentów. Jedyną skuteczną metodą walki z dezinformacją propagandową jest otwarte dyskutowanie o faktach i współczesnych im realiach. Wtedy każdy może dokonać własnej oceny rzeczywistości na podstawie własnego myślenia. Którego to myślenia życzę nam wszystkim jak najwięcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zamieściłam ten link z premedytacją zdając sobie sprawę, że autorem bloga jest były esbek, za co możemnie spotkac zarzut, że czytam i propaguję rzeczy niepoprawne politycznie.
Każdą sprawę jednak można obejrzec z wielu stron i oceniac z róznego punktu widzenia. I - o ile nie istnieje cos takiego, jak "prawda obiektywna" - to jednak rózne prawdy przybliżają nas do niej bardziej, niż jeden, najbardziej "słuszny" punkt widzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mocny tekst i zmuszający do myślenia.Czasami warto spróbować obiektywnie spojrzec na historię, w sposób odmienny od "ustalonej linii". Swoje powstania mieli również mieszkańcy Pragi Czeskiej i Paryża.Oba, nieomal symboliczne, bezkrwawe, ale równie dumnie świętowane jak nasze.Żadne z nich, podobnie jak nasze, nie miało żadnego wpływu na losy wojny.
Nasze wyróżniło się skalą tragedii, ilością ofiar i zagładą miasta.Podaliśmy komunistom na tacy zrujnowaną stolicę, w dużej części oczyszczoną z najbardziej wartościowych i walecznych mieszkańców.Komuna mogła do woli kształtować strukturę klasową miasta, zasiedlając ją dziesiatkami tysiecy potulnych i wdzięcznych władzy ludowej wieśniaków.Otrzymaliśmy stolicę-fantom, zabałaganioną, poddańczą, pozbawioną charyzmy i serca.
Zawsze należy pochylić sie nad grobami ofiar powstania, ale równoczesnie powinno wskazać sie wszystkich winnych tragedii miasta, również tych, którzy wydali konspiracyjne rozkazy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.