Pozycja materiału w rankingach:
Jeśli ktoś lubi podróżować, zapewne ma miejsce, które urzeka go w sposób szczególny, ma dla niego wyjątkowe znaczenie i lubi do niego wracać. Ja do Nowego Jorku chciałam wracać, zanim się do niego wybrałam.
Jak większość moich rówieśników, starszych czy młodszych byłam poddana wpływowi amerykańskich wytworów kultury klasy B albo A, ale też C. Amerykańskie filmy Disneya były wisienką na torcie świątecznych programów, McDonald`s był ucieleśnieniem marzeń o amerykańskim stylu życia. Choć z dzisiejszej perspektywy może wydać się to śmieszne, jako paroletnią dziewczynkę zachwycało mnie to.
Uderzające jest to, że wystarczy przejść przez ulicę, żeby z dzielnicy monumentalnych budynków urzędniczych przejść zaraz do zapyziałego Chinatown i do przyklejonej do niej Little Italy. Tam można zjeść w jakimś chińskim barze ogromny obiad za 4 dolary i uświadomić sobie, że po prawej i lewej stronie jest jeszcze do zwiedzenia Tribeca, Greenwich Village, East Village, no i słynny Washington Square Park, w którym kiedyś spotykali się narkomani i handlarze wszelkiej maści.
nowojorczyków cukiernia Magnolia. Zaprowadził mnie tam mieszkaniec tych okolic, który zauważył, że się pogubiłam na ulicach. Zachwalając po drodze uroki polskiej wódki, postanowił zapoznać mnie z tą cukiernią. A w niej niemiłosiernie słodkie muffinki z polewą waniliową i dwa stoliki na krzyż okupowane przez starsze panie. I oczywiście kawa rozmiar small, wielkości polskiej XL.
Guggenheim Museum i przyznaję, że kiedy miałam wejść do Museum Of Modern Art i spostrzegłam naprzeciwko sklep Manolo Blahnika, udałam się właśnie po buty. Tak, są warte swojej ceny i są obuwniczymi dziełami sztuki.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Beata Szczurzewska 14.12.2008 23:36
+ za zauważenie tych dobrych stron NY. Osobiście wolę Boston - o wiele przyjemniejsze miasteczko - takie 'studenckie' :)
Aleksandra Jasielska 20.05.2008 15:55
Wszystko ładnie pięknie, ALE... nie dowiedziałam się więcej, niż napisane jest w jakimkolwiek przewodniku o NY. A na taki osobisty akcent właśnie liczyłam. I to sformułowanie "okazuje się to być wycieczką" - brzydka kalka z języka angielskiego, obecna niestety w mediach i potwierdzająca, że znajomość języka obcego nie jest równoznaczna z dobrą znajomością ojczystego języka.
Ilona Adamska 08.04.2008 10:57
Mnie się NY kompletnie nie podoba. Byłam w marcu.. Niczym mnie nie ujął.
Agnieszka Dąbrowska 15.02.2008 17:11
Choć moją słowiańską duszę ciągnie w inne strony to Twój entuzjazm do NY jest zaraźliwy.
Plusior +
Dikidu Kuluuu 22.01.2008 11:19
uwielbiam wielkie miasta:D do NY też kiedyś...może.... mam nadzieję...
wyłapałam małą literóweczkę chyba "osobna historię" - zgubiło się "ą"??
Klaudia Twarda 22.01.2008 10:23
Klara , co tu duzo pisać .. PLUS ( jakos wcześniej umknął mi ten artykuł).
Marcin Nowak 20.01.2008 22:23
Moja wiza sie skończyła rok temu. Ale i ta plus :D
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +383)