Facebook Google+ Twitter

Dlaczego o mnie nie pamiętasz?

Każdy z nas wzrusza się, gdy słyszy kolejną historię o cierpieniu bezbronnego dziecka czy zaniedbanego zwierzęcia. A kto przejmuje się resztą, zapomnianymi dorosłymi niosącymi w samotności krzyż cierpienia?

http://www.flickr.com/photos/ro_buk/4028683437/ / Fot. http://farm3.static.flickr.com/2543/4028683437_f5f0f69da8_o.jpgJedną z norm zachodniego społeczeństwa bez wątpienia jest ochrona tych, którzy sami nie potrafią zadbać o własne bezpieczeństwo. Naszym niepisanym obowiązkiem jest pomoc dzieciom porzuconym przez rodziców, czy tym nieuleczalnie chorym. Nikomu z nas zapewne sumienie nie pozwala przejść obojętnie wobec szlochu kilkuletniego malucha. Media starają się na bieżąco przedstawiać nowe przypadki ludzkiej bezduszności wobec tych najmniejszych, nagłaśniając choćby brutalne gwałty na noworodkach.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku znęcania się nad zwierzętami, mówiąc słowami św. Franciszka "naszymi mniejszymi braćmi". Kolokwialnie mówiąc, serce nam pęka, jak widzimy na ulicy rozjechanego przez samochód psa. Ruch wegetarianów i weganów jest coraz bardziej popularny, bo jest uznawany za oznakę cywilizowanego życia i odrzucenie pozbawiania życia zwierząt dla własnej korzyści. Na społeczny margines są stawiani ci, którzy m.in. wytwarzają smalec z psów, czy noszą drogie futra z norek.

A co z resztą? Bądźmy szczerzy - nikt się nie wzrusza na widok brudnego żebraka proszącego o kilka gorszy. Nikt nie przejmuje się więźniami, którzy zrozumieli swoje błędy i chcą je naprawić, ale społeczeństwo nie chcę dać im szansy. Ofiary klęsk żywiołowych przez wiele długich lat muszą żyć z pustymi obietnicami o pomocy finansowej od państwa. Starsze osoby z niską emerytują są pozostawiane samym sobie lub wysyłane do "poczekalni śmierci", jakimi bez wątpienia są domy spokojnej starości. Niepełnosprawni intelektualnie, niczym przybysze z innego świata nie są traktowani nawet jak ludzie drugiej kategorii. Nie wolno też zapominać o chorych na AIDS, cierpiących z powodu prześladowań...

Lista tych dorosłych, którzy cierpią z własnej bądź z niezależnej od siebie przyczyny jest naprawdę bardzo długa. Nie podważam poglądu spieszenia z pomocą najpierw tym bezbronnym, takim jak dzieciom czy zwierzętom. Niestety, bardzo często nie potrafimy lub zwyczajnie nie mamy ochoty podać ręki komuś, kto sam sprowadził na siebie ból i zapomnienie. Zamiast zapytać: "W czym mogę ci pomóc?" wypowiadamy: "A co będę z tego miał?". Ludzie sumienia istnieją, ale i oni nieraz gubią się we współczesnym świecie.

Zdarza się, ze gdy już zaangażujemy się w pomoc finansową bądź niematerialną konkretnej osobie okazuje się, że zostaliśmy wykorzystani. Biedni i potrzebujący w rzeczywistości są oszustami, którzy wyłudzili od nas pieniądze. Niewątpliwie takie sytuacje uzmysławiają nam, jak podły potrafi być człowiek. Nie każdy niestety jest tym, za kogo się podaje. Ale jestem przekonany, że wszyscy bez wyjątku mamy uczucia. Kochajmy bliźnich jak siebie samych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

czarownica172
  • czarownica172
  • 27.08.2011 20:07

„Trzeba spojrzenia miłości, aby dostrzec obok siebie brata, który wraz z utratą pracy, dachu nad głową, możliwości godnego utrzymania rodziny i wykształcenia dzieci doznaje poczucia opuszczenia, zagubienia i beznadziei. Potrzeba wyobraźni miłosierdzia, aby przyjść z pomocą dziecku zaniedbanemu duchowo i materialnie, aby nie odwracać się od chłopca czy dziewczyny, którzy zagubili się w świecie różnorakich uzależnień lub przestępstwa, aby nieść radę, pocieszenie duchowe i moralne, wsparcie tym, którzy podejmują wewnętrzną walkę ze złem. Potrzeba tej wyobraźni wszędzie tam, gdzie ludzie w potrzebie wołają do Ojca Miłosierdzia: «chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj». Oby dzięki bratniej miłości tego chleba nikomu nie brakowało. Błogosławieni Miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Jan Paweł II, 19 sierpień 2002).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo to pani Stefanio, imperatyw kategoryczny wg Kanta:) Moralność nade wszystko.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.09.2010 12:44

"Kochajmy bliźnich jak siebie samych" - do tego przesłania dodam, że obdarowywanie drugiego człowieka sercem, uczuciem, uśmiechem i pomocą powinny stać się naszymi naturalnymi, codziennymi potrzebami. Wrażliwości na krzywdę i cierpienie trzeba uczyć dzieci w naszych rodzinach. Wdzięczność, radość i usmiech obdarowanego powinny być największą zapłatą.
5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Imperatyw niesienia pomocy potrzebującym bywa tak silny,
że nie zważa się na następstwa; często są "poparzone palce".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.09.2010 09:24

Ileż to pytań i jak żadnych podpowiedzi, ogrom tego zjawiska przytłacza i budzi zwątpienie w sens pomocy. Jak wybrać, kto pierwszy , ważniejszy...wszystkim przecież nie damy rady pomóc. Po chwilach zwątpienia, pomagam dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.