Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26875 miejsce

Dlaczego państwa toną w długach?

W moim przekonaniu istnieją dwie główne, systemowe przyczyny narastania zadłużenia poszczególnych krajów UE. Pierwsza to ochrona interesów największych graczy na rynkach finansowych, druga zaś to podatkowa ucieczka globalnego kapitału.

W zdecydowanej większości mediów jako główną przyczynę pogłębiającego się zadłużenia coraz większej liczby państw, uznano starzenie się społeczeństw oraz przywileje emerytalne, polegające na zbyt krótkiej pracy. Warto więc sobie zadać pytanie, czy ma to oznaczać, że powinniśmy pracować do samej śmierci? Co więcej media te, oskarżają rządy o zaciąganie nadmiernych kredytów. Szczególnie to widać na przykładzie Grecji. Czy jednak na pewno to rządy winne są tej całej sytuacji?

Niewygodne fakty pokazują, że jest zupełnie inaczej. To nie rządy, ale rynki finansowe doprowadziły Grecję do tak dramatycznego zadłużenia. Interia Całkowity brak odpowiedzialności za własne czyny, podłość i chciwość to główne cechy największych graczy na rynkach finansowych! Grecja jest tylko jednym z przykładów ich okrutnego działania. Kiedy tylko nadarzyła się okazja to za przykładem banku Goldman Sachs, rynki finansowe zaczęły grać przeciwko Grecji oraz innym zadłużonym krajom. Gra toczyła się o to, aby te kraje doprowadzić do bankructwa.

W tym celu rynki finansowe skorzystały z pomocy agencji ratingowych. Skutkiem tego było nagłe obniżenie przez agencje ratingowe wiarygodności kredytowej nie tylko Grecji, ale też Włoch, Hiszpanii, Portugalii oraz Węgier. Inne kraje UE, aby wyprzedzić te działania - same zadeklarowały przeprowadzenie ostrych cięć wydatków publicznych, za które zapłacą sami obywatele.

W mediach przeprowadzono masowy atak nie tylko na rząd Grecji, ale na protestujących, którzy ośmielili się bronić korzystnych dla nich rozwiązań emerytalnych. Niestety, w tej idiotycznej nagonce uczestniczyły też polskie media, które wzorem innych, oburzały się na demonstrantów za sprzeciwianie się ponoszeniu kosztów dotkliwych reform społecznych, które neoliberalna propaganda-nazywa koniecznymi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Państwa się zadłużają przede wszystkim dlatego, że żyjemy w demokracji i każda kolejna ekipa rządząca chce się nachapać przed upływem swojej kadencji, zgodnie z filozofią "a po nas choćby i potop". Zadłużają się, ponieważ prowadzą nieudane akcje walki z bezrobociem, inwestują w nieudane inwestycje, do których trzeba dopłacać, bo są nierentowne, itd. Nie dziwię się, że ludzie usiłują uciec od opodatkowania, ponieważ nie dość, że w Europie przedsiębiorcy są ciężko dojeni, to jakość usług państwowych (przynajmniej w Polsce) jest skandaliczna. Nic dziwnego, że chcą uciec od tego usankcjonowanego prawnie państwowego monopolu na bandytyzm. Receptą nie jest dalsze zniewalanie obywateli i dokładniejsze odzieranie ich z pieniędzy, ale zmniejszenie budżetu do minimum i zezwolenie obywatelom samym o siebie dbać, a nie poprzez nieudolnych pośredników państwowych, którzy nie dość, że kradną, to jeszcze im nie zależy na niczym.
Racji nie mają pan Mroczko i Młynarczyk, ponieważ żadnej przewagi nie daje nam upaństwowienie przemysłu i czy innego majątku (i proszę nie mylić narodu z państwem). Jest on wtedy zarządzany na ogół mniej efektywnie (bo dobra wspólne są niczyje i są lekceważone lub rozkradane), a przez to nie liczy się w konkurencji z zakładami zagranicznymi, np. z potęgą gospodarki chińskiej, której towary są konkurencyjne w Europie mimo kosztów transportu i ceł. Upaństwawiając właśnie skazujemy rodzimą gospodarkę na zgubę, dławiąc konkurencyjność i pozwalając na różnorakie przekręty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Państwa się zadłużają przede wszystkim dlatego, że żyjemy w demokracji i każda kolejna ekipa rządząca chce się nachapać przed upływem swojej kadencji, zgodnie z filozofią "a po nas choćby i potop". Zadłużają się, ponieważ prowadzą nieudane akcje walki z bezrobociem, inwestują w nieudane inwestycje, do których trzeba dopłacać, bo są nierentowne, itd. Nie dziwię się, że ludzie usiłują uciec od opodatkowania, ponieważ nie dość, że w Europie przedsiębiorcy są ciężko dojeni, to jakość usług państwowych (przynajmniej w Polsce) jest skandaliczna. Nic dziwnego, że chcą uciec od tego usankcjonowanego prawnie państwowego monopolu na bandytyzm. Receptą nie jest dalsze zniewalanie obywateli i dokładniejsze odzieranie ich z pieniędzy, ale zmniejszenie budżetu do minimum i zezwolenie obywatelom samym o siebie dbać, a nie poprzez nieudolnych pośredników państwowych, którzy nie dość, że kradną, to jeszcze im nie zależy na niczym.
Racji nie mają pan Mroczko i Młynarczyk, ponieważ żadnej przewagi nie daje nam upaństwowienie przemysłu i czy innego majątku (i proszę nie mylić narodu z państwem). Jest on wtedy zarządzany na ogół mniej efektywnie (bo dobra wspólne są niczyje i są lekceważone lub rozkradane), a przez to nie liczy się w konkurencji z zakładami zagranicznymi, np. z potęgą gospodarki chińskiej, której towary są konkurencyjne w Europie mimo kosztów transportu i ceł. Upaństwawiając właśnie skazujemy rodzimą gospodarkę na zgubę, dławiąc konkurencyjność i pozwalając na różnorakie przekręty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo trafna diagnoza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Cimoszewski
  • Roman Cimoszewski
  • 25.10.2010 08:54

Straszne bzdury, niestety.
Jak można napisać że winni zadłużenia państwa są Ci którzy uciekają przed płaceniem podatków na Cypr (czy do innych rajów).
Wynika z tego, że rząd planuje wydatki uczciwie zakładając, że wszyscy zapłacą a tu NIESPODZIANKA! Niektórzy co bardziej zaradni nie zapłacili i stać ich na to by to zrobić legalnie. No i rząd musi zaciągnąć kredyt bo jak zaplanował to musi wydać.
W następnym roku rząd znów planuje wydatki uczciwie zakładając... i znów NIESPODZIANKA?

Następnie rozwiązanie problemu, cytuję: "wprowadzić zakaz" "opodatkować spekulację" "ścisłą kontrolą państwa" "powrócić do uczciwej zasady" (np. biznesy internetowe) "znieść zasadę rezydencji" "wprowadzenie na terenie UE scharmonizowanego systemu podatkowego" (to a propos niezależności Polski) "sprzedaży jedynie obywatelom polskim, a nie zagranicznym" (wiadomo Polacy są fajniejsi niż Niemcy i nie są nacjonalistami) i na deser:
"Musi też zmienić się nastawienie samych obywateli w Polsce do ucieczki podatkowej" - no pewnie, podatki musimy polubić płacić bo jak nie to "zakaz" "spekulacja" i "ścisła kontrola państwa".

Może tak jak w przypadku odchudzania zadziała zasada: "mniej żryć". Czyli aby nie zadłużać państwa trzeba ograniczyć wydatki państwa a nie tworzyć coraz bardziej wymyślne metody aby ograniczać wolność obywateli?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztofie, masz całkowit,ą rację, bo utrata własnego przemysłu i rolnictwa, co niedługo też nam grozi, to UTRATA SUWERENNOŚCI PAŃSTWA. PAŃSTWO, KTÓRE NIE MOŻE WYŻYWIĆ I ZAOPATRZYĆ WŁASNYCH OBYWATWELI NIE LICZY SIĘ W OGÓLE W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH(chyba, że jako nieoficjalna pólkolonia bogatszych państw).

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS. No i brakuje jeszcze kwestii prywatyzacji, która w większości przypadków doprowadziła do sprzedaży majątku narodowego. Dlatego dziś, zamiast zarabiac, jesteśmy zależni od zagranicznych inwestorów i dostaw wielu produktów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile z głównymi tezami się mogę zgodzić, to zabrakło mi tutaj jeszcze kilku innych kwestii, jak choćby istnienie SSE, w których firmy są zwalniane z podatków, brak godziwej płacy minimalnej i nadmierny rozrost biurokracji.
Osobiście martwi mnie przede wszystkim słabość związków zawodowych i ich ogromne rozdrobnienie. Brakuje wspólnej taktyki i współpracy. W czasie polskiego sierpnia '80 zakłady strajkowały często w imieniu innych, a nie swoim. Dziś tego, niestety, nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.