Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1418 miejsce

Dlaczego pedofilia jest tak groźna? Spojrzenie na dziecko

Na fali powołania w Holandii partii postulującej obniżenie wieku osoby, z którą można uprawiać seks, przez media przetacza się debata o statusie prawnym czynów pedofilnych i o zasadności utrzymywania przepisów.

Brakuje jednak wypowiedzi związanych bezpośrednio ze skutkami psychologicznymi, jakie dla dziecka ma akt pedofilny. Brakuje także wiedzy na temat zapobiegania zagrożeniu pedofilią.

Seksualne wykorzystanie dzieci to każde zachowanie osoby dorosłej, silniejszej i starszej, które prowadzi do seksualnego zaspokojenia kosztem dziecka. Zachowanie mające na celu zaspokojenie potrzeb osoby dorosłej jest w istocie wykorzystaniem dziecka. Mowa tutaj nie tylko o akcie płciowym, ale także o zachowaniach ekshibicjonistycznych, o prezentowaniu dziecku pornografii, o uwodzeniu i wielu innych rodzajach zachowań, których kluczem jest zawsze potrzeba seksualna dorosłego - nie potrzeba seksualna dziecka.

Definicje i statystyki

Pedofilia to odczuwanie popędu płciowego wobec osób nieprzejawiających trzeciorzędowych cech płciowych. Badania wskazują, że dla osoby dotkniętej tą dewiacją seksualną nie ma znaczenia płeć dziecka, a jedynie "dziecięcość" obiektu popędu. Należy także odróżnić czyn pedofilski od pedofilii jako dewiacji popędu - najwięcej czynów pedofilskich popełniają bowiem mężczyźni, którzy nie potrafią nawiązywać normalnych seksualnych relacji z osobami dorosłymi, nie będący w istocie pedofilami, a jedynie realizujący swój popęd z dziećmi zastępczo.

Badania na ten temat prowadzone są od lat. Większość sprawców czynów pedofilskich wobec dzieci to osoby znane dziecku i rodzinie - tata, dziadek, wujek, przyjaciel rodziny, nauczyciel są sprawcami 80 proc. czynów pedofilskich. W ubiegłym roku 1.325 spośród 1.697 takich przestępstw zgłoszonych policji dokonały osoby znane ofierze (źródło: KGP). O tym, że ujawnione przestępstwa to wierzchołek góry lodowej, świadczą przekrojowe badania dorosłej populacji - 24 proc. kobiet (wg. Kinseya) zaś 30 proc. mężczyzn i 35 proc. kobiet (wg. Landisa) przyznaje się do przeżycia w dzieciństwie wydarzeń o charakterze pedofilskim. Badania wskazują, że najmniej negatywne skutki wykorzystania występują u tych osób, które nie znały sprawcy - w rodzinach, gdzie dziecko jest narażone na ciągły kontakt ze sprawcą czynu, skutki pedofilii dla rozwoju dziecka są o wiele bardziej dramatyczne. W tych wypadkach wykorzystana zostaje więź łącząca dziecko ze sprawcą oraz zależność.

Około 4 proc. sprawców takich czynów to kobiety - u kobiet nie spotyka się jednak "prawdziwej" pedofilii jako dewiacji popędu, a jedynie pedofilię zastępczą, czyli podejmowanie seksualnej aktywności z dzieckiem z powodu niemożności nawiązania seksualnej relacji z osobą dorosłą.

Psychologia wyróżnia kilka typów sprawcy wykorzystania dziecka. Pedofile bywają osobami nieprzystosowanymi, dopuszczającymi się przemocy, u których stwierdzono zaburzenia psychiczne lub organiczne zmiany układu nerwowego. Są to osoby niezdolne do kontroli impulsów i najczęściej stosują wobec dziecka przemoc. Pedofile bywają także ludźmi skrajnie zahamowanymi - są to osoby, które przejawiają niską samoocenę i nie radzą sobie w życiu - nawiązanie normalnej relacji seksualnej jest dla nich ogromnym wyzwaniem. Takie osoby najchętniej wykorzystują bardzo małe dzieci, ponieważ boją się kary. Rzadko stosują fizyczną przemoc.

Typ regresyjny nawiązuje seksualny kontakt z dzieckiem na skutek chwilowej frustracji potrzeb - są to osoby funkcjonujące w miarę normalnie, tracące zdolność kontroli chwilowo, na przykład pod wpływem alkoholu. Są także osoby, które nie odróżniają moralnych zasad, a jedynym kryterium, jakim kierują się w życiu, jest zasada "przyjemnie - nieprzyjemnie". Ci sprawcy najczęściej wykorzystują własne dzieci, jako najłatwiej dla nich dostępne. Istnieją także osoby, które bardzo długo "pracują" nad dzieckiem, wciągając je w machinę przysług i szantaży. Jeszcze inni sprawcy czują się seksualnie zaspokojeni widząc cierpienie dziecka - tacy sprawcy najczęściej kaleczą i mordują swoje ofiary.

Rodzina z tajemnicą

Psychologowie, seksuolodzy i psychiatrzy dziecięcy na całym świecie są zgodni co do jednego - każde zachowanie o charakterze wykorzystania może mieć dla dziecka dramatyczne skutki, zwane syndromem dziecka maltretowanego. Jeśli do dramatu dochodzi w najbliższej rodzinie, matka najczęściej jest świadoma tego, co dzieje się z dzieckiem. Nadużycie seksualne i kazirodztwo utrzymywane jest jednak w tajemnicy. Psychologowie nazywają ten model funkcjonowania "rodziną z tajemnicą".

W typowym obrazie takiej rodziny występuje dominujący ojciec i uległa, bierna matka. Często u obojga rodziców występują zaburzenia seksualne. Nieuświadomionym priorytetem takiej rodziny staje się utrzymanie jej razem i izolacja od otoczenia oraz innych ludzi. Objawy są podobne - ojcowie zaczynają traktować swoje córki jak partnerki, uwodząc je i zachowując się wobec nich jak wobec dorosłych kobiet. Typowe jest nawiązywanie koleżeńskiej relacji przy jednoczesnym śrubowaniu wymagań dotyczących nauki i swobody dziecka, zwłaszcza, gdy wkracza ono w okres dojrzewania i ojcowie wyobrażają sobie dostępność innych mężczyzn wokół dziecka. Matki w takich rodzinach są często niezwykle zahamowane seksualnie - lub prezentują drugi skrajny biegun - żyją w atmosferze nadmiernej seksualności. Ponieważ dziecko ma rozwojową tendencję do eksploracji sfery seksualnej, często bez oporów wchodzi w relację z rodzicem. Matki w takich zaburzonych rodzinach często mają tendencję do biernej zgody na wykorzystanie dziecka - lub do obwiniania go za to, co się dzieje.

Trzeba także stanowczo podkreślić, że tego typu relacja rodzinna niekoniecznie i nie zawsze wiąże się z przemocą fizyczną, patologią społeczną, bezrobociem czy alkoholizmem!

Rozwój seksualny dziecka

Mimo że od czasów Freuda minęło wiele lat, tabu społeczne nie uznaje istnienia seksualności małego dziecka. Tymczasem fazy rozwoju człowieka już w pierwszych trzech latach życia związane są ze sferą popędu płciowego. Małe dzieci masturbują się i czerpią fizyczną przyjemność z pobudzania swoich narządów płciowych. Przyjemność ta jest jednak zupełnie innego rodzaju, niż występująca u dorosłej osoby satysfakcja seksualna.


Nie ma wątpliwości, że dziecko nie jest neurologicznie zdolne do przeżycia orgazmu, a bodźce płynące z ciała odczuwane są przez nierozwinięty w pełni układ nerwowy zupełnie inaczej. Nie ma także żadnej wątpliwości, że dziecko nie jest zdolne do stworzenia związku partnerskiego z dorosłym - rozwój psychologiczny, choć oczywiście osobniczo różni się u poszczególnych osób - związany jest z fizycznym rozwojem układu nerwowego. Stąd dorastająca osoba, a tym bardziej małe dziecko, nie rozumie jeszcze w pełni praw i obowiązków wynikających z partnerstwa i związku. Relacja dziecka z dorosłym jest zawsze relacją siły.

Jak zapobiegać?

Najważniejszym czynnikiem pozwalającym zminimalizować ryzyko, że nasze dziecko padnie ofiarą ataku pedofila, jest baczna obserwacja jego zachowań, szczere rozmowy oparte na zaufaniu, zbudowanie w dziecku poczucia bezpieczeństwa oraz nauka - od najmłodszych lat - że nikt obcy nie ma prawa dotknąć dziecka wbrew jego woli.

Dzieci wykorzystane seksualnie prezentują określony typ zachowań, które nawet niewprawne oko jest w stanie zauważyć. Każdy psycholog wie, że małe dzieci w bezrefleksyjny sposób w zabawie i rysunkach powtarzają wszystko, co zaobserwowały. Jeśli dziecko w specyficzny sposób bawi się lalkami, jeśli nagle staje się nieufne i nie o wszystkim chce powiedzieć mamie, jeśli nie chce iść do określonego wujka - powinniśmy zaniepokoić się i spróbować znaleźć przyczynę. Bardzo ważnym sygnałem, że dzieje się coś złego, są oczywiście siniaki, obgryzanie paznokci, moczenie nocne i koszmary, utrata apetytu i zainteresowania zabawą, seksualne zachowania dziecka, używanie słów o znaczeniu seksualnym, nagła agresja dziecka lub apatia. Generalnie każda nagła zmiana typowego zachowania powinna być przemyślana przez rodziców.

Asertywne dzieci

Dziecko od najmłodszych lat powinno wiedzieć, że obcy nie mają prawa go dotykać. Rodzice powinni zapewnić je, że w razie gdyby ktoś poza mamą i tatą próbował na przykład zdjąć spodenki, dziecko powinno krzyczeć i protestować - wówczas ze strony mamy nie spotka go żadna kara. Oczywiście tej reguły należy bezwzględnie przestrzegać, traktując w tym wypadku dziecko na równi ze sobą (ludzie dorośli protestują i krzyczą, gdy ktoś próbuje naruszać ich fizyczne granice - nauczymy tego nasze dziecko!).

Należy także, w sposób dopasowany do wieku dziecka, wytłumaczyć spokojnie, że niektórzy ludzie mogą czasami chcieć zrobić mu krzywdę - i że dziecko w takiej sytuacji może zawsze przyjść z tym do rodziców. Bardzo ważne jest absolutne nielekceważenie sytuacji, w której dziecko próbuje powiedzieć, że ktoś chciał zrobić coś, co dziecku się nie spodobało.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wojciech W
  • Wojciech W
  • 27.08.2010 10:44

Dzieci same muszą wiedzieć jakie internet niesie zagrożenia. Dlatego dałem mojemu dziecku do przeczytania artykuły z tej strony http://www.rodzinny-krakow.pl/dla_dzieci/starszych/internetowe_abc.aspx. Są przygotowane dla dzieci. Lepiej jest dziecko uświadomić niż liczyć że jest mądre i samo się dowie co złe a co dobre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.