Facebook Google+ Twitter

"Dlaczego piszę" felietony?

Idę drogą, przedzieram się przez witryny sklepowe, biegnące gdzieś masy śmiertelników, jadące samochody. Oglądam zabawki, słodycze, manekiny i ludzi. Wsiadam do autobusu. Jadę.

 / Fot. Marcin Jania Niby to tylko ludzie, budynki i poruszające się maszyny, ale gdyby tak zajrzeć nieco głębiej? Wówczas widzę – nie sklepy, a budowniczych, układane przez nich cegły, ciężką pracę. Widzę – nie samochody, a pomysł zrodzony w czyjejś głowie, pracujących ludzi, wreszcie każdą śrubkę.

Czasem wystarczy tylko wyjrzeć przez okno, zaobserwować biegnących gdzieś ludzi, aby wpadł do głowy temat dotyczący czasu, jego braku czy też przemijalności. Wątki chowają się w najmniej spodziewanych miejscach. Często są tuż obok, trzeba je tylko odkryć. Ostatnio na przykład jeden z nich ukrył się przede mną w cukierniczce. Po prostu przesłodziłem herbatę – zdarza się. Jednak szybko zapomniałem o tym niesmacznym incydencie, zamyślając się nad podobieństwem esencji do egzystencji. Czy tak naprawdę kochamy słodkie, przesłodzone jak moja herbata życie, bez cukru, czy może jednak to gorzkie i cierpkie?

Jeśli żyjesz – czujesz, to dlaczego nie przelać tych odczuć na skrawek papieru siedząc, powiedzmy, na ławce w parku. Życie niewątpliwie daje wiele inspiracji i to nie tylko nasze własne, ale także innych, niekoniecznie ludzi. Temat może dotyczyć zarówno narodzin, czasu, polityki jak i świątecznego szaleństwa w supermarketach czy też oglądanej wczoraj reklamy telewizyjnej.

I tu pojawia się kolejna myśl, która dręczy nie tylko mnie, ale także Ciebie i Tadeusza Różewicza – "Dlaczego piszę?". Otóż „czasem góry zasłaniają to co jest za górami”, a słowa, przemyślane, niejednokrotnie płynące prosto z naszego umysłu, pozwalają przesunąć te góry, odsłaniając, to co zakryte, a zarazem najistotniejsze. Gorzej jeśli z naszej czachy ciągle dymi, a to co najważniejsze ulatuje w powietrze. Tak naprawdę każdy może pisać. Pytanie tylko na ile swoją wrażliwością, poczuciem humoru, pomysłowością, która niewątpliwie potrzebna jest przy pisaniu nie tylko felietonów, potrafi uderzyć czytelnika, spowodować, że interesującym stanie się dla niego materiał płynący z głębi autora. Pojawia się niestety wiele wręcz kiczowato-amatorskiej lub suchej i merytorycznej felietonistyki. A przecież nie tego oczekują czytelnicy. Felieton powinien być mokry, przesiąknięty naszymi emocjami i wrażeniami, tak, aby spłynął na odbiorcę potok jego własnych myśli.

Pisać felieton – to znaczy zagłębić się w szczegóły, rozebrać na części domek z klocków i badać każdy z nich z osobna, poddać prześwietleniu niezwykłe i najzwyklejsze sprawy codziennej egzystencji. Nie wiem czy to mi się uda, bo sztuka ta nie jest sprawą prostą, jednak postaram się...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ wspaniale ujęta motywacja - nie wystarczy sie gapić, trzeba dostrzegać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pięknie ujęte. Bardzo mi się podoba. Faktycznie tematów jest mnóstwo. Wystarczy tylko uważnie się rozejrzeć... A feleton, no cóż, nie jest łatwy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.