Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Dlaczego poloniści żyją krócej?

Pozycja materiału w rankingach:

86776 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 26pkt

Oceń:

Dlaczego poloniści żyją krócej?


Będąc młodym redaktorem, przyszedł mi do głowy pomysł. Na Forum założyłam wątek o błędach smutnych i rażących. Ale bywają omyłki śmieszne i pouczające. Tekst o nich dedykuję Mirnalowi, bo on także jest miłośnikiem polszczyzny.

Przez całe studia prowadziłam archiwum osobliwości językowych, jakie napotykałam w trakcie wykładów i lektury. Doszłam do zadziwiającego wniosku. Otóż błędy, wbrew woli autorów, obnażają ich system wartości. Przykłady? Proszę bardzo.
Mój wykładowca, dręczony o ćwiczenia z etyki, do których nie miał odpowiedniego wykształcenia, wykrzyknął: - Proszę Państwa, jestem bibliologiem i nie mam nic wspólnego z moralnością! Na szczęście zaraz pojął wagę stwierdzenia.

Na zjeździe NSZZ w latach 90. pewien student wygłosił słowa: - Nazywam się Kowalski i jestem w zastępstwie członka - i wycofał się z trybuny, a sala ryknęła śmiechem.
Ale najbardziej zapadła mi w pamięć relacja: - Uprawiałem grządkę przy pomocy babci.
Ojciec słów, informatyk, uparł się, że to forma poprawna. Mogę przyznać mu rację, mogę - pod warunkiem, że on przyzna się do przemocy w rodzinie.

Postępujący progres

Większość przypadków, jakie zdążyłam wyłowić, pochodzi jednak ze źródeł pisanych. Ozdobą kolekcji jest zdanie: - Wraz z 30 świniami Józef M. rozpoczął hodowlę trzody chlewnej.

Na nim to moi uczniowie testują czujność językową. Ocierając łzy, poznają fantastyczne skutki skrótów myślowych. Ktoś może zarzucić, że zapamiętają raczej zły schemat zdania niż sam morał. Odpowiem z namaszczeniem: - Bynajmniej przekonają się do lekcji gramatyki. Pragnę wyjaśnić, że "bynajmniej" znaczy dla wielu tyle, co "przynajmniej". To efekt postępu w rozwoju języka. Znana teoretyk literatury podpowiada zresztą mądrzejszy termin: nie "postęp", ale "postępujący progres". Cóż można przedsięwziąć, słysząc takie słowa od pani profesor?

Wziąć i umrzeć.

Aleksandra Solarewicz ONline profil autora

Autor: Aleksandra Solarewicz

Napisz do autora

Artykuły (47) Galerie (1) Średnia ocen (4.06)

Wiek: 35 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: W 2008 roku III nagroda w międzynarodowym konkursie dziennikarskim Fundacji "Pamięć, odpowiedzialność, przyszłość" w Berlinie. W 2011: dyplom prezesa koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej "za pielęgnowanie dobrych tradycji AK" i... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 32

Sortuj komentarze:

Michał Tyrpa 10.01.2007 12:10

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 6

Ładne kwiatki..
Bynajmniej będąc zachwyconym postępującym progresem, martwię się jednakowoż, cobyśmy z tego wszystkiego cokolwiek nie spadali w dół. Wszakże tyle się mówi o rozmaitych przykładach językowego sobiepaństwa, dezynwoltury, a nawet - ba! - niejednokrotnie dalekowzrocznych przykładów idiosynkrazji qui pro quo, iż niejednego może to przyprawić niekłamanym ętuzjazmem. Wyrażając stosowną skruchę gwoli powagi sytuacji, niniejszym pragnę z serca Ałtorce powinszować.

Nazywam się prezes M.T.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 10.01.2007 12:05

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 6

Uh, mam nadzieję, że ja przelamię ten schemat i będę dlugo żyjącym polonistą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.