Facebook Google+ Twitter

Dlaczego Polska jest unijnym liderem w stosowaniu "śmieciówek"?

Dzięki uprzywilejowanemu traktowaniu zagranicznych „inwestorów”, umowy śmieciowe zdecydowanie zdominowały rynek zatrudnienia w Polsce, pozbawiając pracowników stabilizacji zatrudnienia oraz praw pracowniczych.

Kolejnym skutkiem nagminnego stosowania umów śmieciowych jest stale pogłębiające się niedofinansowanie systemu ubezpieczeń społecznych, które doprowadziło do wydłużenia wieku emerytalnego. Destabilizacja rynku pracy za pomocą wirusa umów śmieciowych jest ściśle związana z procesem neoliberalnej globalizacji!

W ten sposób powstał neoliberalny rynek zatrudnienia, w którym państwo chroni interesy globalnych korporacji oraz spekulantów finansowych. Dlatego też rząd wolał przeciwstawić się społeczeństwu, aniżeli walczyć z umowami śmieciowymi.
http://www.regiopraca.pl/

Umowy śmieciowe przywędrowały do nas ze USA, gdzie rynek zatrudnienia został podporządkowany interesom globalnych korporacji. To tam właśnie te korporacje stworzyły model zatrudnienia polegający na podziale pracowników na 2 zasadnicze grupy. Pierwsza grupa stanowiąca około 20% zatrudnionych to byli pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony, posiadający wszelkie pracownicze uprawnienia. Pozostała zdecydowana większość, tworzyła rezerwową armię pracowników zatrudnionych tymczasowo z niską pensją i bez jakichkolwiek uprawnień.

Stosunki pracy w korporacjach zostały oparte na bezwzględnym wyścigu szczurów. Zarówno model zatrudnienia oraz stosunki pracy były pochodną oczekiwań ze strony potencjalnych udziałowców z Wall Street oraz pozostałych rynków kapitałowych, którzy oczekiwali jak największych zysków- często nierealnych w realnej gospodarce. Stąd zdecydowany ich zwrot w kierunku wolnej spekulacji!

W Polsce ten patologiczny model gospodarki pojawił się w połowie lat 90 wraz z jej podporządkowaniem interesom zagranicznych „inwestorów” Wprost proporcjonalnie do rosnącej liczby ponadnarodowych korporacji- przybywało też agencji pracy tymczasowej, które odpowiadały na ich zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych. W ten sposób tymczasowość zatrudnienia stała się pewną normą w naszej gospodarce. To właśnie zawdzięczamy neoliberalnej globalizacji, której wzorce „zaimportowaliśmy” z samych USA. To właśnie USA są jednym z światowych liderów na rynku pracy tymczasowej.

Powołując się na dane Krajowego Rejestru Agencji Zatrudnienia, Polska należy do pierwszej piątki krajów w UE pod względem ilości pracy tymczasowej. I tak do przykładu tylko w 2008 roku w naszym kraju działało aż 1856 agencji pracy tymczasowej-, pomimo, że Polska gospodarka nie opiera się przecież na pracy sezonowej. Dosyć szybko Polska też w dziedzinie stosowania tymczasowego zatrudnienia wyprzedziła takie kraje jak Hiszpania czy Grecja, dla których tymczasowość zatrudnienia wiąże się z jego sezonowością oraz specyfiką rynków pracy tych krajów.

http://portalpolski.pl/

http://bezrobocie.org.pl/

Według badań „Eurostat” w latach 2000-2010 odsetek pracowników tymczasowych w Polsce gwałtownie wzrósł z poziomu 6- 27 proc. W tym samym czasie w pozostałych państwach UE nie zanotowano większego wzrostu liczby pracowników tymczasowych. Występują też rażące dysproporcje, co do odsetka pracowników tymczasowych wśród osób młodych w Polsce i pozostałych krajach UE. I tak do przykładu, kiedy w UE w ubiegłym roku przeciętny udział pracowników zatrudnionych na czas określony w wieku 15-64 lata wynosił zaledwie 14 proc to w Polsce było to aż 62 proc. To pokazuje skalę problemu, z jakim mamy do czynienia!

Pewna poprawa warunków zatrudnienia w globalnych korporacjach działających w Polsce bierze się z konsekwentnego oporu związków zawodowych, które często przy pomocy międzynarodowej- związkowej solidarności, starają się wymusić korzystne dla pracowników zmiany. Należy tutaj jednak mówić tylko o pewnej poprawie a nie rozwiązaniu samego problemu stosowania „umów śmieciowych”.

Widoczna poprawa nie dotyczy jednak firm podwykonawczych, działających na rzecz globalnych korporacji. Tam sytuacja w tej dziedzinie jest najgorsza. Podobna sytuacja ma miejsce też w innych krajach UE. Polski biznes dość szybko przystosował się do tych korzystnych warunków- narzuconych przez zagranicznych „inwestorów” w wyniku, czego „umowy śmieciowe” stały się zjawiskiem powszechnym na rynku pracy.

Uprzywilejowane traktowanie zagranicznych „inwestorów”, słabość związków zawodowych, bierna akceptacja ze strony społeczeństwa oraz przekonanie polityków, że praca na byle, jakich warunkach jest lepsza od bezrobocia- doprowadziły do sytuacji, w której Polska stała się europejskim liderem w stosowaniu „umów śmieciowych”!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.