Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Praca > Dlaczego Polska za 2-3 lata to inna Polska? cz. 4

Pozycja materiału w rankingach:

43791 miejsce

Dział: Praca

Ocena: 0pkt

Oceń:

Dlaczego Polska za 2-3 lata to inna Polska? cz. 4

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-06-15 19:07
  • Odsłon: 1063
  • Komentarzy: 0

W Polsce dalej panuje przekonanie, że „dobre zarządzanie” to umiejętne balansowanie dwóch obszarów: „kija i marchewki”. Taki mechanizm już od ponad 20 lat jest w Polsce nieefektywny - kolokwialnie mówiąc „nie działa”!

Dlatego też poziom efektywności menedżerskiej jest bardzo niski, poziom frustracji pracowników jest wysoki, a w związku z tym poziom fluktuacji pracowników jest także wysoki. Dlaczego tak jest?

Kiedy sto lat temu np. górnikowi jego sztygar powiedział: „Zasuwaj Kowalski, płacę Ci za to, bo jak nie, to cię wywalę!”, reakcja Kowalskiego byłaby naturalnie w kierunku zaakceptowania takiego stylu i faktu. Było to prawo przełożonego. Jedynym narzędziem był „KIJ”. Nikt niczego innego się nie spodziewał. Jakikolwiek opór w takiej sytuacji byłby uważany za zachowanie poza normą. 40 lat temu menedżer Kowalskiego wiedział już, że pracownika trzeba też czasami pochwalić. Ci, którzy opanowali wtedy sztukę utrzymania równowagi pomiędzy tymi elementami byli „dobrze postrzeganymi menedżerami”. Dzisiaj, Kowalski – np. ten górnik teoretycznie taką samą sytuację zaakceptuje. Być może nawet pomyśli – takie prawo sztygara.

Jednakże jego kolega, ten bardziej oczytany czy też po prostu młodszy, zapyta go: czemu tak się dajesz traktować? Ktoś inny wspomni o prawach pracowniczych i związkach zawodowych. Kiedy Kowalski wróci do domu, jego dziecko opowie mu o tym, że nauczyciel kogoś chwycił za rękę w nerwach, więc uczeń poszedł na skargę. Jego żona powie mu, że jednego z menedżerów u niej w pracy zwolniono za złe traktowanie ludzi. A w dzienniku telewizyjnym Kowalski się dowie, co to jest mobbing i że prawo pracownicze, itp., itd. Kowalski, nawet jeżeli sam nie dopuści do swojej świadomości, że coś jest nie tak, to świadomość społeczna przemawia do niego „dużymi literami”, co powoduje, że on sam będzie zdemotywowany wcześniej opisanym zachowaniem menedżera i będzie nosił w sobie rodzaj frustracji, która do współpracy nastrajać go nie będzie! Będzie pojawiał się w nim opór, którego często on sam nie będzie w stanie zdefiniować, gdyż mimo, że jest tak jak by nie chciał, to nie wie jak chce – nie widzi alternatywy. Oczywiście do momentu, gdy mu ktoś nie powie, nie pokaże, nie nauczy.

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.