Facebook Google+ Twitter

Dlaczego poseł Niesiołowski obsobaczył Ewę Stankiewicz?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-05-15 13:12

Są granice przyzwoitego zachowania i granice dziennikarskiej nachalności. Wobec permanentnego przekraczania wszelkich granic incydent przed sejmem nie dziwi i wrzask wokół niego jest rozdętą polityczną rozróbą. A kultura obowiązuje każdego.

Nie przepadam za posłem Niesiołowskim, bo ma niewyparzoną gębę i zanim pomyśli jak profesor, to palnie jak parobek. Z drugiej strony - rozumiem znerwicowanego pyskówką w sejmie posła, zaatakowanego dociekliwymi pytaniami przez dziennikarkę Stankiewicz, podtykającą mu pod nos kamerę.
Jeżeli polityk nie chce rozmawiać, dziennikarz powinien się usunąć, a nie wymuszać konwersację. Ze strony pani Stankiewicz wyglądało to trochę jak "polowanie" na politycznego zwierza, bo przecież wiadomo, że współpracuje
z "Gazetą Polską", która nie należy do ulubionych lektur posła Niesiołowskiego.
To starcie było przez nią z góry zaplanowane, a gwałtowna reakcja posła zupełnie przewidywalna. I stało się !

A właściwie, co takiego się stało ? Nic specjalnego i nic tak kryminalnego, co by się kwalifikowało do prokuratury i usunięcia posła z jego partii. A tego właśnie
domagają się równie niewybredni w słowach posłowie PIS-u. Słusznie zdenerwowany nachalnością kamerzystki Stankiewicz, poseł wrogiej partii wypowiedział słowo: "won!", które z rosyjska oznacza tyle, co polskie kulturalne "precz !" Zaraz potem odepchnął od siebie kamerę. To wszystko. Pani Stankiewicz zachowała pełne uzębienie, nie posiada ran kłutych, ani ciętych. Sprzęt także ocalał i można będzie dalej podtykać go nadwrażliwym politykom z opozycji w celu hitowego newsa.

Śmieszy i tumani to całe święte oburzenie i wołanie o standardy w polityce.
Tam, gdzie panuje nienawiść i bezpardonowa walka polityczna, nie da się
ustalić i przestrzegać żadnych standardów. Najpierw są emocje, potem gesty
i słowa. Tak jest skonstruowany człowiek. Bez uzdrowienia emocji, które mieszają w rozumie, nasze "dialogowanie" nie wzniesie się ponad rynsztok.
Trzeba cierpliwości. Samo nie przejdzie, ale będzie mniej bolało.


Znajdź nas na Google+

(Józef Jasielski)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jolka
  • Jolka
  • 15.05.2012 18:24

Lepiej usłyszeć 1000 x won niż zdrajca [ to słowa pani Stankiewicz ] ruski agent , kłamca , zbrodniarz .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.