Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1328 miejsce

Dlaczego religia jest złem?

Religia to przewrotny sposób poznawania tego, co dotąd było niepoznawalne. Obecnie staje się tworem funkcjonującym głównie dla samego siebie.

Sąd ostateczny-obraz Hansa Memlinga / Fot. wikipedia commons-public domainsPodstawową funkcją religii jest wyjaśnianie nieokreślonego za pomocą określonego, zakrywanie pustego horyzontu. Owo zakrywanie, czymś dającym się jakoś określić i wyrazić, pozwala poczuć się bardziej swojsko w świecie mało zrozumiałym dla mas. Religia, nie dostarczając konkretnych korzyści (nagród) za podporządkowanie się pasożytujących na wiernych kapłanom, dostarcza także nagrody zastępcze, fikcyjne ( tzw kompensatory) - zapowiedzi otrzymania nagrody ( zapłaty) przedstawione w oparciu o wyjaśnienia, które nie poddają się jednoznacznej ocenie, a więc głównie w formie obietnicy życia wiecznego po śmierci, bo to przecież największa niesprawdzalna obietnica, jaką da się wymyślić. Pomysł taki prawdopodobnie powstał w starożytnych armiach, bo czym innym niż rajem można skutecznie zachęcić najemnego żołnierza do oddania swego życia w walce?
Ale jaką cenę za takie samookłamywanie się za pomocą wiary religijnej trzeba zapłacić?

Zwykle lękliwie i czołobitnie pomija się absurdalne treści doktryny i perfidne metody kształtowania religijnej świadomości dzieci i dorosłych wiernych oraz ich zdecydowanie negatywne następstwa dla jednostki, społeczeństwa i państwa. A więc religia to nie tylko prywatna sprawa każdego wierzącego, od której wara osobom postronnym. Przemilczanie przez polityków np. zarzutów podnoszonych przez interesujących się tymi zagadnieniami naukowców, humanistów, specjalistów z nauk społecznych, prawników, ekonomistów, historyków, intelektualistów i ludzi pióra, antyklerykałów, itp. nie sprzyja uzdrowieniu tej sfery. I tak się dzieje przynajmniej od XVI wieku.

Zebrałem więc nasuwające się zarzuty wobec religii jako takiej, uporządkowałem je nieco i sporządziłem ich zwartą syntezę w swoistym dekalogu.

Religia narzuca człowiekowi standardowe trywialne, żeby nie powiedzieć prymitywne,
koncepcje filozoficzne życia i śmierci i nie toleruje innych
, a te koncepcje nie podlegają zmianom, doskonaleniu i unowocześnieniu mimo zmieniającego się świata i ludzi, oraz wiedzy o nich.

Religia udziela prostych, żeby nie powiedzieć prymitywnych i absurdalnych, odpowiedzi na trudne i ważne pytania oraz nakazuje wierzyć w ich prawdziwość także wtedy, gdy budzą one wątpliwości i są sprzeczne z nauką, a nawet potocznym doświadczeniem i elementarną wiedzą we współczesności. Narzuca obraz świata, jego powstania i historii, wymyślony przed dwoma tysiącami lat, absurdalny i anachroniczny dzisiaj nawet wobec wiedzy dziecka ze szkoły podstawowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (61):

Sortuj komentarze:

No i muszę się zabrać do analizy pracy Mieczysława Cenina a zwóciło moją uwagę wypowiedź Tadeusza Śledziewskiego, gdyż wie czego chce. Choć nie lubię "tasiemców", skomentuję po przeczytaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trafny stoicyzm. Powstaje więc pytanie dlaczego wszystko p.......y? Stawiam na żądzę władzy i pazerność. W tym kapłani KK osiągnęli mistrzostwo świata i to od początku nowożytnego świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Religia nie jest złem...ale jak mawiał pewien miły człowiek...wszystko można s...ć ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Marta Jenner: Ratomirze, Twoja wersja też kryje pułapkę: "niekrzywdzenie" niektórzy mogą pojmować jako obojętność na losy innych.

Dla tego wspomniałem wcześniej, że nic (a tym bardziej jakiś tzw. gotowy przepis na doskonałe życie) nie zastąpi nam samodzielnego myślenia czy zdolności empatii. Inaczej bylibyśmy jeno zaprogramowanymi maszynami, a nie ludźmi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mieczysławie, nie ma Pan tabliczki przy nazwisku, więc nie wiem, jakie Pan ma uprawnienia. W każdym razie dziennikarze, redaktorzy i wydawcy mają wgląd w moderację.
Nie jestem przesądny, więc dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Janie, jak jest możliwe, na tym portalu, zapoznanie się z czyimś tekstem przed jego publikacją?
Połamania w sesji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Mieczysław: oczywiście pominął Pan suwerenne i realne działanie Boga. Jest tylko "ufność", a więc rzecz ludzka. Normalka. Poza tym nie uwzględnił Pan związku między miłością własną, a miłością bliźniego, który w rzeczywistości jest bardzo silny.

p.s. Jako student mam teraz sesję, więc "repliką" zajmę się trochę później (przejrzałem tekst już zanim się ukazał w serwisie), niemniej jednak odpowiem już w formie komentarza, by nie komplikować wypowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Jan Piotr:
Naturalna kolejność jest inna: Miłość do innych <->ufność w moc wirtualnego Boga <-> miłość do siebie.
( Znaki oznaczają oddziaływania dwukierunkowe {zwrotne}, a więc pełne).
Ale w chrześcijaństwie było już inaczej: Miłość bliskich oraz wrogość wobec obcych i strach przed nimi -> strach przed Bogiem, -> miłość bliskich oraz miłość siebie złamana narzucaną pogardą dla ciała i łudzeniem wieczną szczęśliwością / miłością w zaświatach.
( znak -> oznacza oddziaływania jednostronne i nie weryfikowane rzeczywistym doświadczeniem lecz doktryną).

@ Marta: Tak, neutralność w relacjach ludzkich, aczkolwiek w wielu sytuacjach wystarczająca ( brońcie mnie przed (fałszywymi ) przyjaciółmi, bo z wrogami sam sobie poradzę), nie zapewnia jeszcze optymalnych warunków rozwoju społeczności ludzkich. Liczy się współpraca w pozytywnej emocjonalno-uczuciowej atmosferze, namiętności, oddanie, gotowość do poświęceń itd. A więc generalnie: najwyższym stanem relacji między ludźmi jest miłość.

Zainteresowanych tą tematyką informuję, że moja replika wobec artykułu J.P. Ziółkowskiego ukazała się w formie artykułu
link noszącego tytuł" Dlaczego religia jest złem? cz2.





Zainteresowanych tą tematyką informuję, że moja replika wobec artykułu J.P. Ziółkowskiego ukazała się w formie artykułu
link noszącego tytuł" Dlaczego religia jest złem? cz2.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomirze, Twoja wersja też kryje pułapkę: "niekrzywdzenie" niektórzy mogą pojmować jako obojętność na losy innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Ratomir: odpowiedź w ogóle nieadekwatna. To, że ktoś opacznie pojmował i pojmuje przykazanie miłości, to nie znaczy, że ono samo jest złe.
@Mieczysław: tak czy owak kolejność jest taka: miłość od Boga, miłość do siebie, miłość do innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.