Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32307 miejsce

Dlaczego sądy są sparaliżowane, czyli historia jednego peta

Sąd w Chorzowie wezwał mnie do osobistego stawienia się, by wydać wyrok za czyn z art. 145 kw tzn. zaśmiecenie miejsca dostępnego dla publiczności – niedopałkiem papierosa. Wcześniej, podczas wizyty na policji w Łodzi, przyznałam się do winy i uznałam sprawę za zakończoną. Przedwcześnie...

 / Fot. materiały z sądu13 czerwca 2007 roku wybrałam się do Chorzowa na koncert zespołu Pearl Jam. Po opuszczeniu autokaru, w drodze na koncert, przez pomyłkę zamiast do kosza wyrzuciłam na ziemię niedopałek papierosa. Niemal natychmiast nadjechała policja, która spisała moje dane. Panowie policjanci nie zaproponowali mi żadnego mandatu i odjechali. Po 9 miesiącach, w styczniu tego roku, otrzymałam wezwanie na policję w Łodzi (w mieście w którym mieszkam). Policjant zaprosił mnie na przesłuchanie w sprawie wyrzuconego peta w Chorzowie. Od razu przyznałam się do winy i poprosiłam o wymierzenie mi pieniężnej kary. Zostałam ukarana karą grzywny w wysokości 50 zł.

zdjęcie ilustracyjne / Fot. fot. Zygmunt Wieczorek/Dziennik ZachodniPolicjant poinformował mnie, że po kilku dniach otrzymam z Chorzowa wezwanie do zapłaty wymierzonej kary grzywny ze wskazaniem odpowiedniego numeru konta. Jakież było moje zdziwienie gdy 6 marca otrzymałam z Chorzowa wezwanie, ale na sprawę dotyczącą... zaśmiecenia niedopałkiem papierosa Wojewódzkiego Parku Kultury. / Fot. materiały z sądu Sąd z Chorzowa wzywa mnie do osobistego stawiennictwa 31 marca o godz. 8.45.

Zastanawiam się czy sąd w Chorzowie chce mnie po prostu zobaczyć? Nie widzę w tym żadnej logiki i sensu. Mieszkam w Łodzi i jestem zmuszona w nocy z niedzieli na poniedziałek pojechać do Chorzowa tylko dlatego, by powiedzieć –„Jeszcze raz przyznaje się do winy, wyrzuciłam papierosa w waszym parku 13 czerwca 2007 roku”.
 / Fot. materiały z sąduCzy sądy w Polsce mają tyle wolnego czasu, by wytaczać sprawy dotyczące wyrzucenia peta? Czy może po prostu w Chorzowie nie ma ważniejszych spraw? Nigdy w żadnym mieście nie spotkałam się z podobną sytuacją.
***
Dla uwiarygodnienia całej sprawy załączam wniosek (by chronić moje dane osobowe wymazałam flamastrem część danych) o ukaranie mnie karą grzywny oraz wezwanie na sprawę. Oryginał dokumentów posiadam do wglądu zainteresowanych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Jest 31 marca, co się dzieje Katarzyno, co dalej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-(
-

Komentarz został ukrytyrozwiń

ha!!! a co stop rzucania niedopałków!!!!!

jak by nie bezdomni uzależnieni od nikotyny to petów walało by się jeszcze więcej,ba całe masy są miejsca gdzie chodzi pani , normalnie co pół godziny wychodzi i zamiata bo czekający na komunikację miejską pod owym sklepem rzucają niedopałki tak, że po całym dniu uf...petów było by bardzo dużo jak nie cała masa! a kosze z popielniczkami stoją tuż tuż...tak to wszystko zależy od kultury osobistej człowieka palacza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnoszę wrażenie że w tym artykule jest zbyt wiele nieścisłości cytat:

"Policjant zaprosił mnie na przesłuchanie w sprawie wyrzuconego peta w Chorzowie. Od razu przyznałam się do winy i poprosiłam o wymierzenie mi pieniężnej kary. Zostałam ukarana karą grzywny w wysokości 50 zł.
Policjant poinformował mnie, że po kilku dniach otrzymam z Chorzowa wezwanie do zapłaty wymierzonej kary grzywny ze wskazaniem odpowiedniego numeru konta. "

Po pierwsze: jesli to było przesłuchanie w sprawie - policjant nie był już władny do wymierzania kary
po drugie: jeśli autorka dostałaby mandat to nie musiałaby czekać na jakiś numer konta z Chorzowa.

moja interpretacja: Autorka została wezwana na przesłuchanie w sprawie, przyznała sie do winy i prosiła o wymierzenie kary bez rozprawy (sąd może ale nie musi się do tego przychylić) Policjant spisał jej zeznania i wysłał do sądu. - normalna procedura sądowa. Nie ma tu żadnej "dziwnej" postawy kogokolwiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zostałam ukarana karą grzywny w wysokości 50 zł.

zdjęcie ilustracyjne / Fot. fot. Zygmunt Wieczorek/Dziennik ZachodniPolicjant poinformował mnie, że po kilku dniach otrzymam z Chorzowa wezwanie do zapłaty wymierzonej kary grzywny ze wskazaniem odpowiedniego numeru konta."

Czyli w rzeczywistości nie została ukarana mandatem. Po prostu autorka źle się wyrazila, bo nie zna przepisów, a stwierdzenie "zostałam ukarana karą grzywny" jest przeinaczeniem. Gdyby została ukarana mandatem to dostałaby go do ręki i musiałby się na nim podpisem. Niech pokaże nam skan z mandatu który podobno dostała skoro tak pisze. Nie ma procedury wręczania mandatu "na słowo". W naszym radosnym kraju liczy się tylko papier i podpis. Powtarzam, autorka NIE ZOSTAŁA UKARANA MANDATEM dlatego sprawa ma finał w sądzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Po 9 miesiącach, w styczniu tego roku, otrzymałam wezwanie na policję w Łodzi (w mieście w którym mieszkam). Policjant zaprosił mnie na przesłuchanie w sprawie wyrzuconego peta w Chorzowie. Od razu przyznałam się do winy i poprosiłam o wymierzenie mi pieniężnej kary. Zostałam ukarana karą grzywny w wysokości 50 zł."

piomay - przeciez to jest w tekście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

JadiwgA napisala:

"Policja w Łodzi przesłuchała, pobrała mandat i odfajkowała sprawę, nie zawiadamiając kolegów w Chorzowie, ze ukarali winowajczynię."

A gdzie Ty to wyczytałaś? Winowajczyni nie została ukarana i sie dziwi że ma sprawe w sądzie - tak ja to odczytuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Policja w Chorzowie nie ukarała smiecacej mandatem, bo? - nie mieli bloczków? - nie chciało im sie pisac? maja na pienku z sądem i zawalają go duperelami?
Policja w Łodzi przesłuchała, pobrała mandat i odfajkowała sprawę, nie zawiadamiając kolegów w Chorzowie, ze ukarali winowajczynię.
W sumie - odbylo sie wielkie URZĘDOLENIE czyli Mrożek w kieszonkowym wydaniu.
.

Komentarz został ukrytyrozwiń

z opisu w artykule wynika że mandatu NIE BYŁO, a jedynie został "obiecany". Gdyby autorka dostała mandat, podpisała się na nim wtedy żaden sąd by jej nie wzywał bo nie miałby takiego prawa!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.03.2008 14:29

piomay poucza
[Naucz sie czytac ze zrozumieniem.]

Niedopałek czyli pet był ?
Mandat był ?
Wezwanie z Łodzi do Chorzowa było ?

To teraz naucz mnie, czego nie doczytałem.
Chyba że o tym uszkodzeniu mózgu, ale tego nie musiałem czytać, bo to moja wielokrotnie uzasadniona opinia o duuużej części polskich sędziów i innych polskich urzędasów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.