Facebook Google+ Twitter

Dlaczego Salvatore zaatakował nożem kierowcę?

Ta informacja zaskoczyła nas kompletnie. Napastnik, który dwukrotnie ugodził nożem właściciela samochodu, gdy ten nie chciał, by umył mu szybę w aucie, to prawdopodobnie... Salvatore J. autor 30 artykułów w naszym serwisie.

Jak donosi małopolska policja zatrzymano Salvatore J. podejrzewanego o to, że 6 kwietnia ciężko ranił nożem kierowcę samochodu. Według policji to Salvatore był mężczyzną, który mył szyby samochodów przy Rondzie Matecznego w Krakowie. Nie pytając o zgodę przystąpił do mycia szyby w stojącym na światłach aucie. Nie reagował na uwagi kierowcy, by tego nie robił. Gdy 31-letni kierowca wysiadł i podszedł do myjącego, ten niespodziewanie ugodził go dwukrotnie nożem w brzuch. Ranny kierowca w ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację (jego życie nie jest już zagrożone).

***
Wizyta Salvatore w naszej redakcji... / Fot. Fot. Tomasz KowalskiNajłatwiej jest wydać wyrok od razu. Bezdomny. Porywczy. Bandzior. Najłatwiej. Ale ten przypadek powinien dać nam wszystkim do myślenia. Salvatore Jurkowski nie chciał być bezdomnym. Próbował wyjść z zaklętego kręgu. Dom dziecka, ciężkie dzieciństwo, przytułki, schroniska dla bezdomnych. Kilkanaście miesięcy próbował pisać w naszym serwisie. Nieporadnie, niegramatycznie, ale prawdę o życiu z „tamtej strony”. Życiu, którego czasem nie chcemy zauważyć, siedząc w swoich wygodnych domach, ciepłych, ogrzanych i pełnych miłości. Jako redakcja serwisu obywatelskiego pomagaliśmy mu, widząc w tym szansę nie tylko dla naszego serwisu, że pisze u nas „nawet bezdomny”, ale ze szczerej chęci pomocy i dostrzeżenia jego pasji pisania. Gdy przyznał mi się przez telefon, że przychodzi do kawiarenki internetowej na Dworcu Głównym w Katowicach wykupiliśmy mu abonament na nocne godziny. Przyjechał kiedyś do naszej redakcji z białym szczurem w kieszonce. To był jego jedyny przyjaciel. Jak opowiadał nam wtedy, „w przytułku, schronisku dla bezdomnych mogą okraść ze wszystkiego, nawet z komórki trzymanej nocą pod poduszką”.

Odchodził i wracał z serwisu. Pisał źle przyjmowane przez innych komentarze, ale i listy z aresztów, aresztu w Bytomiu.

Chciał nam wszystkim powiedzieć, że areszt jest lepszy niż schronisko, bo (...)„Całodobową opiekę lekarsko-medyczną, a co za tym idzie - badania ogólne, specjalistyczne, wykrywające m.in. HIV. Można również wyleczyć się z dolegliwości, które dokuczały na wolności, a z którymi nie było czasu walczyć. Poza tym, mogę spać w czystej pościeli (zmienianej co dwa tygodnie), czego - jako bezdomny - nie doświadczyłem od dawna, sypiając na ławkach lub w kawiarenkach internetowych. Mam tu dostęp do psychologa i psychiatry. Mogę również poprawić kondycję fizyczną, oddając się ćwiczeniom. Brak dostępu do alkoholu i narkotyków pozwala na regenerację organizmu” (...).

Walczył. Swoją walkę opisywał zwykle u nas. Szybko stał się bohaterem kolejnych artykułów. Aldona Minorczyk-Cichy pisała o nim w "Dzienniku Zachodnim"
(...)W Katowicach biorę udział w programie wychodzenia z bezdomności. Złożyłem wniosek o przyznanie mieszkania komunalnego. Mam sobie wybrać kurs zawodowy - opowiada Salvatore. Myśli o zostaniu kelnerem albo sanitariuszem. Byleby być z ludźmi. No i nie wpaść w rutynę. - Jestem niespokojnym duchem, takim trochę anarchistą. Dobrze się czuję, gdy coś się dzieje - podkreśla (...).

Wcześniej, pod koniec ubiegłego roku startował w internetowym konkursie BBC, którego stawką było spełnienie bożonarodzeniowego życzenia. Salvatore marzyła się przyczepa campingowa.
- Taka z samochodem. Miałbym dom i mógłbym go wszędzie ze sobą zabierać. No i znalazłaby się dziewczyna. Jest taka Kasia. Studiuje socjologię. Spodobałem się jej - mówił w artykule pt. „Adres: kawiarenka” w „DZ.

Nie udało się. Społeczność Wiadomości24.pl próbowała coś zrobić, pomóc. Kilkoro autorów podpowiadało mu, jak wyrwać się z zaklętego kręgu bezdomności. Klikaliśmy też ambitnie w konkursie, by spełnić marzenie Salvatore. To miał być koniec wykluczania ze społeczeństwa. Nie udało się. Pewnie wygrał ktoś, kto marzył o wycieczce zagranicznej lub laptopie?

Kilka tygodni temu był, wraz z naszą świetną felietonistką, Jadzią Kowalczyk, bohaterem reportażu Jerzego Danielewicza tygodniku "Polityka". (...) Salvatore Jurkowski o sobie: – Bezdomny jest jak Indianin, ciągle na czujce. Pod koniec nocy kiwam się na krześle i w końcu przysypiam. Śpię na siedząco już trzeci rok. Lepsze to niż odzieżówki - wszy, pchły, brrr, cały ten bioterroryzm, który jest w noclegowniach. Zaliczyłem ich sporo, to wiem. (...)

Walczył też o innych. Kilka tygodni temu apelował do Sejmu, by zniósł obowiązek meldunkowy. Pisał m.in. (...)Obowiązek ten sprawia, iż my - ludzie bezdomni popadamy w próżność, a co za tym idzie staczając się coraz głębiej w alkoholizm, narkomanię. Przestarzałe przepisy powodują niechęć do własnego kraju, państwa, wywołują agresję. Dlatego protestuję, wyrażam oburzenie w imieniu własnym, jak i ludzi bezdomnych. Wyrażam nadzieję, że Sejm Rzeczpospolitej Polskiej zainteresuje się zmianą przepisów, by ułatwić wychodzenie z bezdomności.(...)

I kończę tę wyliczankę... To nie jest tekst o kierowcy, ofierze tego niecnego czynu, któremu można tylko współczuć. A także jego rodzinie. Gdyby okazało się, że sąd orzeknie, iż Salvatore był tym nożownikiem, to ciśnie mi się na usta kilka pytań. Zadaję je sobie, innym autorom Wiadomości24.pl oraz całemu społeczeństwu:
Czy na pewno zrobiliśmy wszystko, by mu pomóc?
Czy naprawdę wyciągnęliśmy rękę do człowieka?


A tu wątek na Forum w którym komentują sprawę nasi autorzy.

Salvatore usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (101):

Sortuj komentarze:

Andzelika Rodak
  • Andzelika Rodak
  • 14.06.2011 19:04

Wybryk?? Ludzie!!! Salvatore pseudonim "Warszawiak" to zwykły kryminalista,bezdomny na własne życzenie. TO JEGO DRUGI wybryk przy uzyciu noża siedział juz za to że wbił nóż w policjanta. jesteście daremni, tak slepo mu wierzycie. A ja znam go doskonale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To był mały nuż, a w dodatku z białego plastiku. Ten kierowca sam się okaleczył by maksymalnie zaszkodzić naszemu biednemu bohaterowi. Salvatore bohatersko podjął tj. chciał podjąć próbę pomocy z wykorzystaniem apteczki co ją na takie okazje nosi. To wszystko to jedno wielkie nieporozumienie! - Naprawdę. Ooooch Achh, teraz na pewno mnie nie zbanują. I Szyman będzie zadowolony...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze myśałm, że elementarnym narzędziem obrony w podobnych sytuacjach są własne pięsci ( zęby, pazury, nogi).
Tymczasem dyskusja schodzi powoli na rodzaj noża;

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawia mnie jedno: dlaczego nadal w tytuł i leadzie jest imię i nazwisko, a nie inicjał nazwiska? Jeśli się nie mylę, zgodnie z prawem dane osobowe osób podejrzewanych czy oskarżonych, ale jeszcze nie skazanych powinny być chronione...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze jedno pytanie?
Skąd wiesz, że ten nóż był "zapewne niemały". Scyzorykiem nie można zrobić krzywdy? A może to był nóż do smarowania masła?
Poczekajmy na wyniki prokuratury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdzie miał zostawić ten nóż? W domu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

>>słowo "wybryk" celowo ująłem w cudzysłów dla podkreślenia jednorazowej sytuacji

Jednorazowa sytuacja, zgoda. Ale w żadnym razie nie można nazwać tego wybrykiem. I nie nazywaj tego w ten sposób, bo po prostu prowokujesz.
To, że Amerykanie zrzucili bombę atomową na japońskie miasto też nazwałbyś wybrykiem? W końcu stało się to tylko 2 razy w historii...

>>Luk i tu się mylisz... gaz paralizator pałka też moga być narzędziem tak samo ataku jak i obrony ( nie powiesz mi że pałką nie wyządzisz mniejszych ran niż nożem)

Nie. Ale do czego innego zmierzam.
Gaz, paralizator umiejętnie użyty może przeciwnika obezwładnić nie robiąc mu większej krzywdy. To samo, choć w mniejszym stopniu tyczy się pałki - można przeciwnika oszołomić nie rozwalając od razu czaszki, choć tu już łatwiej niechcący przesadzić.
W przypadku noża nie ma takiej możliwości. Jeśli przeciwnik nie przestraszy się noża i sam nie wycofa, nie można go tym nożem obezwładnić, trzeba mu zadać rany aby się obronić.
Gdybym musiał się bronić mając pod ręką tylko nóż, pewnie bym go użył. Tylko że nóż, o ile przydaje się na rybach, o tyle do mycia szyb w samochodach jest raczej bezużyteczny.
Tak więc pytanie - po co zabrał ze sobą nóż, i to zapewne niemały, bo nadający się do walki?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Narzędziem obrony może być gaz, paralizator, nawet pałka, coś, czym można napastnika obezwładnić. Nóż w walce nie służy do obezwładnienia - służy do zadawania ran. Jest narzędziem ataku, a nie obrony."

Luk i tu się mylisz... gaz paralizator pałka też moga być narzędziem tak samo ataku jak i obrony ( nie powiesz mi że pałką nie wyządzisz mniejszych ran niż nożem). A przykładowo będąc na rybach mając wsród akcesorii nóż, w razie napaści na Twoja osobę w sytuacji zagrożeni życia nie chwycisz za nóż bo to narzędzie ataku a nie obrony?

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie robił tego na codzień... nie biegał za ludźmi wymachując nożem nie zabijał.. słowo "wybryk" celowo ująłem w cudzysłów dla podkreślenia jednorazowej sytuacji, nikt z nas nie wie co tam naprawde się stało. ludzie zabijają w obronie własnej i w opini społecznej wszystko jest okey??! mimo że komus życie odebrano...

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Wybryk "...nie wiem czy się śmiać z tego czy płakać. Jak nazywasz to wybrykiem to gratulacje.
Szymon nie umiesz z panem Bogusławem rozmawiać to donosisz redakcji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.